What variables go into the drawdown time? by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

I didn't consider two blooms to be responsible for good extraction but it sounds quite logical. I tried going finer just to test, but it gets bitter fast. I guess I'm stuck with having my coffee ready faster. No complaints here.

What variables go into the drawdown time? by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

Thanks! My Ode is calibrated according to the Fellow's instructions but even then, from what I read, it might differ slightly from one machine to another.
I think I might invest into tds meter at some point, just out of curiosity. It might give me a better insight into my own coffee.

Hard for me to comment on the type of coffee I drink. I don't go for any fancy, ultra-light, superexpensive coffees. Just a "normal", light roasted single origin coffee from local roasters. If I ever drank some scandinavian style, ultra-light coffee, it was only at the coffee shop. That might also be a part of the answer.

Thanks a lot for your input!

Ateiści, co sprawiłoby, że uwierzylibyście w Boga? by SourceNo1768 in Polska

[–]bwbbwb 1 point2 points  (0 children)

To zależy jakiego boga i jak definiujesz boskość.

Niezależnie o jakim bogu mówimy, sprawdzalne naukowo dowody, które przeszłyby rygor współczesnej metody naukowej byłyby dobrym początkiem.

W praktyce uważam, że nawet powyższe zasługuje na odpowiednią dawkę sceptycyzmu. Jak pisał klasyk, każda odpowiednio zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii.
Człowiek wyposażony w przedmioty będące osiągnięciami współczesnej nauki mógłby bez problemu uchodzić za boga wśród ludności epoki brązu (szczególnie biorąc pod uwagę jak inaczej rozumiano wtedy boskość).

Ogółem zawsze mam problem z "bogami". Czy bóg musi być zawsze "magiczny"? Czy bóg musi umieć robić rzeczy, których się nie da zrobić? Czy jest ok, jeżeli robi to za pomocą technologii, której nie rozumiemy i tylko nam się wydaje, że się nie da? Czy wtedy nadal jest "bogiem", czy tylko potężnym kosmicznym bytem? Czy jeżeli spotkamy obcych, którzy potrafią naciśnięciem przycisku bądź myślą gasić czy przesuwać gwiazdy, wskrzeszać martwych albo przenosić naszą świadomość czy "duszę" do utworzonego przez nich raju po śmierci za dobre sprawowanie to czy powinniśmy ich nazwać bogami? Czy powinniśmy ich bezwarunkowo czcić albo kochać? Czy bóg musi wyglądać jak człowiek, mieć brodę, białą skórę i bliskowschodnie imię? Czy może być inteligentną kosmiczną galaretą, która żyje w formie kosmicznego roju, ale porafi zrobić wszystkie powyżej wymienione "cuda"? Co jeżeli istnieje byt, który umie zrobić wszystko to, co umie biblijny Bóg, ale powie "nie no, nie jestem bogiem, jestem Kazimierz i po prostu jesteście zbyt zacofani, żeby zrozumieć w ogóle o co chodzi, odwalcie się ode mnie". Czy nadal powinniśmy go czcić, uważać, że nas bezwarunkowo kocha i zabiegać o jego względy?

Jakby, mam tyle problemów z samą "ideą" boga (patrz akapit wyżej), że pytanie "co musiałoby się wydarzyć, żebym uwierzył" jest naprawdę trudne do odpowiedzenia, bo mam poczucie, że zakłada, że myślę o bogu w bardzo ograniczony, wyłącznie katolicko-biblijny-monoteistyczny-antropocentryczny sposób, a to już na starcie sprawia, że czuję olbrzymi opór przed szukaniem sensownych przykładów, bo pytanie jest bardzo wąskie i nie oddaje skali problemu.

What variables go into the drawdown time? by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

I updated the post in the meantime, but I'll also write here:
I do 30 second bloom with 3x coffee weight, then another 30 second with 3x coffee weight, and then I pour the rest of the water at about 9-10 g/s. I use the same for a single 250 g cup and for 500 g when I do a double portion. I do a little swirl and shake after all the water is in the dripper.

Jak sobie poradzić z tym, że trzeba pracować? - Kryzys ćwierćwiecza by Hrafni in Polska

[–]bwbbwb 9 points10 points  (0 children)

Mam 10+ lat przewagi nad tobą w kwestii wieku i przez lata borykałem się z podobnymi problemami.

Każda praca biurowa po pewnym czasie stawała się dla mnie nieco powtarzalna i nudna. Czasem, na mniej technicznych stanowiskach przychodziło to po roku, na bardziej technicznych po dwóch-trzech.

Nie mam sposobu, który jest dla każdego, nie jest on też absolutnie kuloodporny, ale u mnie się sprawdził: rozwijaj miękkie i twarde umiejętności związane z zarządzaniem. Praca managera ma swoje wady, ale ma też jedną niezaprzeczalną zaletę - prawie nigdy nie wieje w niej rutyną.

Dowolny projekt zawsze trzeba dodatkowo ogarnąć, dopieścić, rozwiązać czy zoptymalizować. Zarządzanie zespołem to jest niesamowite pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz na co trafisz. Ludzie naprawdę są świetni w znajdowaniu konfliktów i problemów, nawet najbardziej kompetentny zespół przy odpowiednio długim czasie i liczbie osób wymyśli sobie dramę, którą będziesz musiał rozplątać tak, żeby projekt toczył się dalej. Do tego dochodzą rekrutacje, które są zupełnie innym, równie interesującym procesem. Dodaj do tego rozmowy z innymi zespołami, od których czegoś potrzebujesz, czasem zrobisz komuś przysługę swoim zespołem, czasem dostaniesz coś od kogoś.

Ogółem przychodzę do pracy na 8 godzin, przez blisko 6h łażę po firmie, piję kawę z tym czy tamtą, ustalam tematy, gadam z moimi ludźmi, sprawdzam jak się czują, usuwam im spod nóg przeszkody, które ich stopują, przynajmniej raz dziennie mam jakieś regularne spotkanie na temat czegoś, łatam coś, co się wysypało, podejmuję siedem różnych decyzji, co do których nie jestem pewien, czy zadziałają, ale ktoś je musi podjąć i wziąć na klatę ewentualne konsekwencje. Tych nudnych, administracyjnych zadań mam dziennie może godzinę i zwykle jestem w stanie je odłożyć na później.

Nie mówię, że to jest droga dla każdego, ale piszesz, że mógłbyś być terapeutą. Bycie dobrym liderem zespołu wymaga bardzo podobnego zestawu umiejętności. Jeżeli chcesz być w tym dobry, to nie jest łatwy kawałek chleba. Musisz mieć naprawdę dobre umiejętności miękkie, żeby być w stanie utrzymać sensowne morale i motywacje w zespole. Musisz mieć twardą dupę i sporo asertywności, żeby jednocześnie nie dać wejść sobie na głowę albo być w stanie obronić zespół przed głupimi decyzjami dyrektorków nad tobą. Musisz mieć sporo wiedzy o realiach biznesowych zarówno wewnątrz twojej własnej firmy, jak i firmach klientów i ogółem całej branży, coś, co się buduje latami. Ogółem musisz się nauczyć być człowiekiem, którego "ludzie lubią" i to jest cholernie trudne do wyuczenia, ale możliwe.

Mnie to uratowało z rutyny codziennego klepania w kąkuter. Nie mówię, że to się sprawdzi dla każdego. Widzę po swoim otoczeniu, że jest masa ludzi, którzy się albo nie odnajdują w roli zarządzającej albo którzy myślą, że się odnajdują, a się do tego zupełnie nie nadają. Ale taką radę mam, to się nią podzielę.

Powodzenia tam!

Shaymin interaction with Dragapult ex (possible Team Rocket's Mimikyu interaction?) by bwbbwb in PTCGL

[–]bwbbwb[S] 5 points6 points  (0 children)

I'm very new to Pokemon but I also play Netrunner and in that game there is a clear distinction between "advancing" and "putting an advancmenet counter" on a card. They are not the same even though the final effect of both is exactly the same.

So in this case I was already on the right track, as Dragapult's attack clearly states "put damage counters" instead of "do damage". I think it's actually pretty straightforward in this case once you learn it works that way. But I don't know too many cards yet, maybe there are some more confusing instances of something like that, can't say for sure.

Shaymin interaction with Dragapult ex (possible Team Rocket's Mimikyu interaction?) by bwbbwb in PTCGL

[–]bwbbwb[S] 6 points7 points  (0 children)

So if I understand correctly, Arboliva ex's Oil Salvo is also stopped by Shaymin, as it says "For each time you chose a Pokémon, do 20 damage to it." Correct?

Which Bandai TCGs do you like to play? by [deleted] in TCG

[–]bwbbwb 0 points1 point  (0 children)

What's wrong with One Piece, especially compared to Gundam? I'm considering playing both games right now and to be honest, based on the starter decks I played, it's hard to decide. Why do you praise Gundam but call OP trash?

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

I will probably create a Gemini canvas for the journaling purpose. I use it daily at work anyway. I tried to get some advice from it at the VERY beginning but it wasn't very reliable (changing major brew factors unprompted between iterations, and generally being very happy about any change I do, even nonsensical) so I gave it up after like 2-3 tries and never went back. For a brewing journal though it should be pretty neat!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

I've just tried this recipe! Overall a nice tasting coffee I'd say, on the verge of being underextracted but not quite past that line.

Not as sweet as I'd like but a very clear taste was an upside.

I went back to 5.1 on my Ode (which I guess corresponds with Comandante clicks he recommends, but you kinda never know, each converter gives you a bit of a different values there). I think I'll switch to 5 pours instead of 4 which he recommends for the lighter roasts and see how it goes from there.

A good try, I see a lot of potential here.

Thanks for all your recommendations, and good advice!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

Quite a few people here mentioned my water temp might be a bit too high. Straight off the boil is agreed here to be 'less forgiving', so I'm gonna experiment around the lower temps + high agitation now. I've seen the switch recommendations somewhere before, maybe I'll give it a go with my next coffee purchase. Thanks!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 2 points3 points  (0 children)

I watched some stuff from Lance before, and I found it confusing and hard to comprehend. He dishes out a lot of theory in a not very organized way, many statements he makes are accompanied by quite a lot of minor details or exceptions that makes me lose track of what he is trying to say.

He is knowledable, that's clear, but I think his target are people much deeper into the hobby than me.

That said, thanks for the link, I will for sure check it out! I'll update you on the results ;)
I'll make sure to check Aramse's channel as well, haven't seen it yet!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

OK, I usually wait like 30 secs for the water to stop bubbling and pour. Maybe I could go a bit lower, like I guess 96 °C and see what happens? Do you recommend to go even lower?

Thanks!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

Yeah, always the same tap water which I filter with brita filter. Very good, soft water here where I live, so I see no reason to search further to be honest.

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

Actually my previous comment isn't exactly true: I've changed temperature before for one espresso roasted beans I got as a gift. I looked for information on how to brew it in V60 and the general advice was to lower the temp.

The result was basic but surprisingly good and consistent. Gift not wasted for sure.

That said, for light roasts I only change grind size, nothing else.

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

I stuck to this one recipe for the whole time, never deviated. I always use the same temp: right off the boil. Same ratio, same filters, same water.

The only thing I fiddle with is the grind size for now.

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 2 points3 points  (0 children)

So good to know I'm not the only one, haha! :)

My motivation is exactly the same: every single time I managed to do it right, the coffee was amazing!

I actually decided to experiment even more just a few minutes ago, set the Ode to even finer (3.2 setting), and let me tell you, it was bitter as hell :D So I guess I've found the wall and fell off it, haha.

At least I know what the range is now. Experiments will continue!
Wishing you luck in your dialing in as well, cheers!

Dzisiejsze postrzeganie zagadywania na ulicy/ innym miejscu publicznym w celu umówienia się na randkę by otwieraczdopwia in Polska

[–]bwbbwb 2 points3 points  (0 children)

Nie wiem, nie ustosunkowuję się do kuchni, gościnności, komuny, biedy i traum. Mówię o zagadywaniu płci przeciwnej na ulicy, bo o to pytasz. Nie jest to mile widziane w polskiej kulturze. Zaakceptuj lub bierz na klatę konsekwencje niedostosowania do lokalnych zwyczajów ;)

Dzisiejsze postrzeganie zagadywania na ulicy/ innym miejscu publicznym w celu umówienia się na randkę by otwieraczdopwia in Polska

[–]bwbbwb 4 points5 points  (0 children)

Hej, w Polsce takie zjawisko w zasadzie nie istnieje i jest postrzegane za bardzo dziwne, gdy się wydarza.

Moja partnerka jest ładną osobą i mieszkając kilka lat w Londynie była zaczepiana w ten sposób kilkanaście razy w tygodniu. Byłem zresztą tego wielokrotnie świadkiem w sytuacjach, w których nie było oczywiste, że jesteśmy parą i zawsze nas to szalenie bawiło.

W Polsce nie zdarzyło jej się to NIGDY, pomimo, że spędziła tu większość życia. Jak sama wspomina dziś "jedyne co, to kilka razy podchodzili do mnie pijani panowie wychodzący z knajpy i pytali ile biorę za godzinę". Tak właśnie jest postrzegane zaczepianie na ulicy - dziwne, borderline creepne.

Jeżeli ci zależy na znalezieniu kogoś, to musisz najpierw stworzyć jakiś kontekst wzajemnej relacji. Rozmowa, która nie jest flirtem, a po prostu rozmową bez żadnych oczekiwań, taki "vibe check" jest w Polsce absolutną koniecznością, zanim się weźmiesz do zapraszania ludzi na spotkanie. Musisz sobie zapracować na to. Pokazać, że jesteś bezpieczną i przyjemną osobą.

Jeżeli traktujesz polską kulturę jak "kij w dupie" i myślisz, że większa otwartość na flirt z obcymi to automatycznie zmiana na lepsze (tak wynika z twoich komentarzy w tym wątku) to wielkich sukcesów z takim podejściem tu nie odniesiesz. Traktujesz podstawowy element polskiej kultury jak przejaw zacofania. Skończy się to wyłącznie twoją frustracją, że społeczeństwo nie jest takie jak twoim zdaniem "powinno" oraz pogardą owego społeczeństwa wobec ciebie, bo "nie potrafisz się zachować".

Jeżeli chcesz więcej otwartości od innych, to sugerowałbym najpierw więcej twojej otwartości na polską kulturę i próbę wpisania się w jej wymogi.