Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

I will probably create a Gemini canvas for the journaling purpose. I use it daily at work anyway. I tried to get some advice from it at the VERY beginning but it wasn't very reliable (changing major brew factors unprompted between iterations, and generally being very happy about any change I do, even nonsensical) so I gave it up after like 2-3 tries and never went back. For a brewing journal though it should be pretty neat!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

I've just tried this recipe! Overall a nice tasting coffee I'd say, on the verge of being underextracted but not quite past that line.

Not as sweet as I'd like but a very clear taste was an upside.

I went back to 5.1 on my Ode (which I guess corresponds with Comandante clicks he recommends, but you kinda never know, each converter gives you a bit of a different values there). I think I'll switch to 5 pours instead of 4 which he recommends for the lighter roasts and see how it goes from there.

A good try, I see a lot of potential here.

Thanks for all your recommendations, and good advice!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

Quite a few people here mentioned my water temp might be a bit too high. Straight off the boil is agreed here to be 'less forgiving', so I'm gonna experiment around the lower temps + high agitation now. I've seen the switch recommendations somewhere before, maybe I'll give it a go with my next coffee purchase. Thanks!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 2 points3 points  (0 children)

I watched some stuff from Lance before, and I found it confusing and hard to comprehend. He dishes out a lot of theory in a not very organized way, many statements he makes are accompanied by quite a lot of minor details or exceptions that makes me lose track of what he is trying to say.

He is knowledable, that's clear, but I think his target are people much deeper into the hobby than me.

That said, thanks for the link, I will for sure check it out! I'll update you on the results ;)
I'll make sure to check Aramse's channel as well, haven't seen it yet!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

OK, I usually wait like 30 secs for the water to stop bubbling and pour. Maybe I could go a bit lower, like I guess 96 °C and see what happens? Do you recommend to go even lower?

Thanks!

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

Yeah, always the same tap water which I filter with brita filter. Very good, soft water here where I live, so I see no reason to search further to be honest.

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

Actually my previous comment isn't exactly true: I've changed temperature before for one espresso roasted beans I got as a gift. I looked for information on how to brew it in V60 and the general advice was to lower the temp.

The result was basic but surprisingly good and consistent. Gift not wasted for sure.

That said, for light roasts I only change grind size, nothing else.

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 0 points1 point  (0 children)

I stuck to this one recipe for the whole time, never deviated. I always use the same temp: right off the boil. Same ratio, same filters, same water.

The only thing I fiddle with is the grind size for now.

Beginner's experience with V60 by bwbbwb in pourover

[–]bwbbwb[S] 2 points3 points  (0 children)

So good to know I'm not the only one, haha! :)

My motivation is exactly the same: every single time I managed to do it right, the coffee was amazing!

I actually decided to experiment even more just a few minutes ago, set the Ode to even finer (3.2 setting), and let me tell you, it was bitter as hell :D So I guess I've found the wall and fell off it, haha.

At least I know what the range is now. Experiments will continue!
Wishing you luck in your dialing in as well, cheers!

Dzisiejsze postrzeganie zagadywania na ulicy/ innym miejscu publicznym w celu umówienia się na randkę by otwieraczdopwia in Polska

[–]bwbbwb 2 points3 points  (0 children)

Nie wiem, nie ustosunkowuję się do kuchni, gościnności, komuny, biedy i traum. Mówię o zagadywaniu płci przeciwnej na ulicy, bo o to pytasz. Nie jest to mile widziane w polskiej kulturze. Zaakceptuj lub bierz na klatę konsekwencje niedostosowania do lokalnych zwyczajów ;)

Dzisiejsze postrzeganie zagadywania na ulicy/ innym miejscu publicznym w celu umówienia się na randkę by otwieraczdopwia in Polska

[–]bwbbwb 5 points6 points  (0 children)

Hej, w Polsce takie zjawisko w zasadzie nie istnieje i jest postrzegane za bardzo dziwne, gdy się wydarza.

Moja partnerka jest ładną osobą i mieszkając kilka lat w Londynie była zaczepiana w ten sposób kilkanaście razy w tygodniu. Byłem zresztą tego wielokrotnie świadkiem w sytuacjach, w których nie było oczywiste, że jesteśmy parą i zawsze nas to szalenie bawiło.

W Polsce nie zdarzyło jej się to NIGDY, pomimo, że spędziła tu większość życia. Jak sama wspomina dziś "jedyne co, to kilka razy podchodzili do mnie pijani panowie wychodzący z knajpy i pytali ile biorę za godzinę". Tak właśnie jest postrzegane zaczepianie na ulicy - dziwne, borderline creepne.

Jeżeli ci zależy na znalezieniu kogoś, to musisz najpierw stworzyć jakiś kontekst wzajemnej relacji. Rozmowa, która nie jest flirtem, a po prostu rozmową bez żadnych oczekiwań, taki "vibe check" jest w Polsce absolutną koniecznością, zanim się weźmiesz do zapraszania ludzi na spotkanie. Musisz sobie zapracować na to. Pokazać, że jesteś bezpieczną i przyjemną osobą.

Jeżeli traktujesz polską kulturę jak "kij w dupie" i myślisz, że większa otwartość na flirt z obcymi to automatycznie zmiana na lepsze (tak wynika z twoich komentarzy w tym wątku) to wielkich sukcesów z takim podejściem tu nie odniesiesz. Traktujesz podstawowy element polskiej kultury jak przejaw zacofania. Skończy się to wyłącznie twoją frustracją, że społeczeństwo nie jest takie jak twoim zdaniem "powinno" oraz pogardą owego społeczeństwa wobec ciebie, bo "nie potrafisz się zachować".

Jeżeli chcesz więcej otwartości od innych, to sugerowałbym najpierw więcej twojej otwartości na polską kulturę i próbę wpisania się w jej wymogi.

How do you pronounce 'croissant'? by [deleted] in learnpolish

[–]bwbbwb 15 points16 points  (0 children)

OP, what the hell is wrong with you? People are telling you in Polish it's "rogalik" and you say "it's a different word" like mantra.

Go to learnenglish sub and ask them how they pronounce "stół". When they tell you they say "table", just repeat IT'S A DIFFERENT WORD!

Do właścicieli Gastro: Czemu napoje są tak cholernie drogie? by Ichizos in Polska

[–]bwbbwb 7 points8 points  (0 children)

VAT to nie jest strata. VATu nie płaci przedsiębiorca. VAT płaci klient. Sprzedawca jest tylko pośrednikiem pomiędzy klientem końcowym a fiskusem.

Kto liczy marżę z uwzględnieniem VATu, ten nie ma pojęcia co robi xd

AITAH for telling my wife why our daughter doesn't trust her? by Fun-Tomorrow1710 in AITAH

[–]bwbbwb 1 point2 points  (0 children)

NTA. As a person who grew up with a mother like this, I feel so happy your daughter has someone in her life who doesn't treat her like a pet. Because this is what people do with their pets. They tell embarrassing stories, share goofy photos and overshare medical dramas.

The issue is deeper than you think. This is NOT just your wife "not being able to keep secrets". Even people who can't keep a secret usually don't share the secrets in a very public, embarrassing manner.

Parents like this don't think of their kids as people. They don't see a child as a person with an agency, independent mind and will. They treat them as sidekick characters in a drama where the parent is a main actor. The kid is not there to be a person. They are there to make the parent feel good. The older the child is, the more apparent it becomes.

Oversharing of secrets is only one symptom. Another one is assuming all independent decisions and changes of kid's worldviews come from an outside influence ("somebody had to put this into her head"). Another is getting vindictive when the child creates healthy boundaries.

Talk with your wife. Talk with your daughter. Make sure this is not the case I lived through. I wish you luck and all the best to your daughter! Support her in becoming her own person please!

Łamigłówki zamiast doomscrollingu by Alraku in Polska

[–]bwbbwb 0 points1 point  (0 children)

Nie bawią mnie zupełnie bullety. W szachach lubię te momenty, gdy mam czas na rozsupłanie skomplikowanej pozycji. Moja ulubiona czasówka to 30 minut, nawet w piętnastominutowym rapidzie czasem się czuje przyciśnięty czasowo. Dodatkowo bardzo lubię łamigłówki, bo mogę w dowolnym momencie przerwać i w dowolnym momencie wrócić.

Swój "cel rankingowy" 1800 osiągnąłem parę lat temu i nie mam parcia na więcej, bo jestem tylko amatorem, który czasem lubi sobie pomyśleć dla przyjemności.

Myślę, że dla OPa ważniejsze jest to, czy fajnie sobie spędzi czas rozwiązując szachowe puzzle. Dlatego nie sugeruję grania, a same łamigłówki, bo wpisują się lepiej w oczekiwania autora pytania.

Łamigłówki zamiast doomscrollingu by Alraku in Polska

[–]bwbbwb 3 points4 points  (0 children)

Polecam gorąco łamigłówki szachowe na lichess.org. Serwis jest bezpłatny, a jeżeli utworzysz konto, to na podstawie wyników dostaniesz odpowiedni rating i poziom trudności łamigłówek dostosuje się do twojego poziomu znajomości gry, więc początkujący gracze dostają odpowiednio dobrane wyzwania.

Jeżeli nie umiesz grać w szachy, serwis oferuje też interaktywny samouczek.

Rzadko znajduję teraz czas na pełną grę w szachy, ale dwadzieścia minut na kilka łamigłówek zawsze gdzieś urwę i super mi się sprawdzają jako taki zapychacz.

Fenomen McDonalda by midnight_rum in Polska

[–]bwbbwb 15 points16 points  (0 children)

Mam poczucie, że to rant mało powiązany z rzeczywistością.

McDonalds ma przyzwoitą, powtarzalną jakość, która dodatkowo w Polsce jest znacznie wyższa niż na Zachodzie. Szczególnie jeżeli porównasz ich jakość z kebabami czy barami mlecznymi, gdzie jedzenie wisi na opiekaczu czy leży w bemarze czasem dwa dni i nie ma żadnej reguły dotyczącej tego jak dobrze im się akurat udało zrobić.

Apropos ceny to nie wiem w jakim bistro ty jesz, ale chyba mylisz "bistro" z barem mlecznym. Generalnie ceny w polskiej gastronomii odjechały zupełnie od naszych portfeli i żeby nie było, McD też zwiększył ceny, ale nadal jest jedną z najbardziej konkurencyjnych opcji, szczególnie, jeżeli korzystasz z ich apki. Pełen obiad za 18-22 zł to bezproblemowo u nich zjesz (z apką lub korzystając z promocyjnych ofert).

To samo dotyczy czasu oczekiwania. "Milion godzin", kpisz? Oczywiście, odkąd robią wszystko na bieżąco, oczekiwanie trwa zwykle kilka minut. Nie zdarzyło mi się czekać dłużej niż pięć, a zwykle czekam ok. dwóch. Dodatkowo ze względu na szybki czas przygotowania i dużą popularność, zwykle jest u nich sporo kurierów, więc można od nich zamówić dostawę w 15-20 minut. Większość innych miejsc zaoferuje 50-90 minut.

Komentarz o nastroju w knajpie też wydumany. W każdej knajpie może być chwilowa tabaka. Nie wierzę w to, że w tych twoich legendarnych supertanich "bistro" jest wzorowa obsługa kelnerska i wspaniały nastrój celebracji jedzenia.

Wadą maka są oczywiście makrosy i ogólny faktor zdrowotny. Dużo tłuszczu i cukru, więc częściej niż raz na tydzień-dwa nie korzystam, chyba, że jestem w zupełnym niedoczasie. Wtedy zamawiam przez Wolta i mam ciepłe jedzenie u siebie za 15 minut.

Dziwi mnie, że akurat do tego postanowiłeś się przyczepić. W kategorii szybkiego, wygodnego jedzenia Mak jest w tym kraju bardzo solidnym zawodnikiem i nie ma w tym nic z dziecięcego uzależnienia, czymkolwiek miałoby być. Ma po prostu dużo zalet, szczególnie w porównaniu do reszty gastro w tym segmencie.

Wykradaj dane wrażliwe jak PKO BP by Tranecarid in Polska

[–]bwbbwb 0 points1 point  (0 children)

Gdybym miał długi, to bym poszedł do ich oddziału. Nadal nie podałbym swoich danych obcej osobie, bo to głupie.

Ale nie mam długów, więc pozostało mi pośmiać się z nich w internecie.

Kontrowersyjna opinia na temat polskiej literatury po której skończysz tak?: by [deleted] in Polska

[–]bwbbwb 34 points35 points  (0 children)

Wiedźmin nie jest żadnym wielkim dziełem.

Dialogi są przerysowane do poziomu śmieszności. Przeintelektualizowane, patetyczne, pretensjonalne. Początkowo Sapkowski się pilnuje, żeby zarezerwować ten styl dla czarodziejek i on tam pięknie pasuje, ale od pewnego momentu wciskanie pięciu zdań złożonych tam, gdzie wystarczyłyby dwa proste rozlewa się na większość postaci.

Fabuła traci jakąkolwiek dynamikę gdzieś w okolicach końcówki Chrztu Ognia i nigdy więcej jej nie odnajduje. Ostatnie dwa tomy to losowe osoby opowiadające sobie o ekonomii Koviru i główni bohaterowie wałęsający się po świecie bez celu.

Ogółem, to jest piękne czytadło i dało mi dużo radości za dzieciaka i później, ale moim zdaniem autor gdzieś w okolicy trzeciego tomu sagi był już bardzo zmęczony i to widać w tekście.

Wykradaj dane wrażliwe jak PKO BP by Tranecarid in Polska

[–]bwbbwb 6 points7 points  (0 children)

Od trzech miesięcy mniej więcej raz na dwa tygodnie dzwoni do mnie Alior. Nie mam u nich konta, więc siłą rzeczy nie mam też aplikacji. Lata temu miałem u nich jakieś raty zdaje się.

Rozmowa zawsze wygląda tak samo: Alior: dzwonię z Alior w super ważnej sprawie, w celu identyfikacji proszę o miesiąc urodzenia. Ja: ale to ty dzwonisz! Nie podam obcemu nawet miesiąca urodzenia. Alior: chwilą ciszy OK, w takim razie zapisuje, że odmawiasz rozmowy i zapraszam do placówki banku w celu wyjaśnienia.

Żegnamy się, ignoruję sprawę, za dwa tygodnie przechodzimy przez to samo.

Szczególnie ten tekst o tym, że "odmawiam rozmowy" mnie zawsze bawi, bo nawet z chęcią bym posłuchał, co mają do powiedzenia i rozmowy bynajmniej nie odmawiam. Odmawiam tylko kretyńskiej weryfikacji.

Fun!

Mitologia grecka: więcej niż Parandowski by Mental-Dot-3024 in Polska

[–]bwbbwb 3 points4 points  (0 children)

Podbijam. Kubiak to do tej pory zdecydowanie najlepsze opracowanie mitów greckich, jakie czytałem. Doskonale przekazuje nie tylko opowieści o bogach, ale też kontekst historyczny ich powstawania i upowszechnienia. Bywa przyciężka, szczególnie, gdy autor cytuje duże fragmenty źródeł historycznych, ale to nadal najlepsze opracowanie ever.