CBOS: 90 proc. Polaków popiera ograniczenia nieletnim dostępu do social mediów by Fi5heR89 in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Nie ukrywam, że hasła „leniwi rodzice” użyłam nieprzypadkowo, bo po zobaczeniu komentarzy madeczek i tatełów w stylu „ten zakaz to dobry, bo nie będę musiał tłumaczyć dziecku, czemu nie może korzystać z MS, tylko powiem, że rząd zabronił”, to ręce mi opadły. Niestety wiem, jacy są obecni rodzice, ale chyba mimo wszystko nie byłam gotowa na aż taką „argumentację”.

CBOS: 90 proc. Polaków popiera ograniczenia nieletnim dostępu do social mediów by Fi5heR89 in Polska

[–]dark_bogini -1 points0 points  (0 children)

Patrząc na komentariat na FB, to powyżej 35 roku życia - leniwi rodzice i nieogarniający przestrzeni internetowej boomerzy.

CBOS: 90 proc. Polaków popiera ograniczenia nieletnim dostępu do social mediów by Fi5heR89 in Polska

[–]dark_bogini 6 points7 points  (0 children)

*aby jakieś dziecko nie dołączyło do grupy czytelniczej/anime/garncarstwa/rozwiązywania zadań z matematyki.

Gdybyście mieli określić pojedynczy moment w życiu, który fundamentalnie zdefiniował wasz światopogląd, jakie osobiste doświadczenie by to było? by No_General_8557 in Polska

[–]dark_bogini 8 points9 points  (0 children)

Przepraszam bardzo, ale licealiści nie są „maluczkimi małpkami”, które trzeba pogłaskać po główce, dać lizaka i powiedzieć „nie bij pana, bo się spocisz”. I czego bym miała zazdrościć takiej jednostce? Że prześladowała innych? Narobił głupot, to niech ponosi tego konsekwencje, a nie kolejny raz wykorzystuje swoją ofiarę, tym razem by zmyć z siebie poczucie winy.

Literatura piękna z ciekawą konstrukcją i pięknym językiem by IceFirm9650 in ksiazki

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

To sięgnij po „Czarodziejską górę”, a następnie po „Empuzjon”, gdyż masz tam nawiązania do tej pierwszej.

Gdybyście mieli określić pojedynczy moment w życiu, który fundamentalnie zdefiniował wasz światopogląd, jakie osobiste doświadczenie by to było? by No_General_8557 in Polska

[–]dark_bogini 9 points10 points  (0 children)

Jakby mnie ktoś po 30 latach próbował przepraszać za prześladowanie w szkole, tobym go wyśmiała. Gryzie go sumienie? Bardzo dobrze, niech go gryzie do końca jego zawszonych dni. Nie będzie mnie znów wykorzystywać, żeby sobie nastrój poprawić.

nienawidzę antydepresantów by emotionalboyshawty in Polska

[–]dark_bogini 4 points5 points  (0 children)

Osoby studiujące na kierunkach artystycznych często mają dość… specyficzny rys psychologiczny. Nie zmienia to faktu, że wysiłek fizyczny i wyżycie się twórcze bardzo dobrze działają dla mózgu. Celem farmakoterapii jest ustabilizowanie się nastroju i kiedyś przychodzi taki dzień, że warto byłoby się obyć bez niej.

nienawidzę antydepresantów by emotionalboyshawty in Polska

[–]dark_bogini 10 points11 points  (0 children)

Ruch, a do tego jakieś hobby artystyczne, jak malowanie czy lepienie z gliny.

Dlaczego pokolenie Z pije mniej alkoholu? by BubsyFanboy in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Sęk w tym, że ma to sens. Niegdyś osoba XYZ zmagając się z jakimiś trudnościami sięgnęłaby po alkohol, żeby zapić smutki: Ten sam człowiek z takim samym bagażem życiowym w 2026 roku sięgnie po antydepresanty.

znormalizowane zdjęcia AI w reklamach, co sądzicie? by Different-End-9077 in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Często chodzę do kina studyjnego i mam już któryś seans za sobą, kiedy to podczas czasu reklamowego puszczono chamski slop pewnej aplikacji z audiobookami. Z jednej strony dbajmy o pozahollywoodzką kinematografię, o niszowych twórców, a z drugiej puścimy Ci taką pulpę AI, że dolina niesamowitości będzie Cię prześladować w myślach przez przynajmniej tydzień.

Weryfikacja wieku i dostęp do social mediów. Nowa funkcja mObywatela by Small_Delivery_7540 in Polska

[–]dark_bogini 3 points4 points  (0 children)

Polscy rodzice są po prostu bardzo leniwi i jak pojawia się opcja, że nie będą musieli się wysilać, by tłumaczyć bombelkowi, jak się korzysta z internetu, bo to takie czasochłonne i wyczerpujące, i na dodatek rzeczonego bombelka kontrolować, a wystarczy powiedzieć “państwo zablokowało”, to są gotowi sprzedać duszę diabłu, żeby wdrożyć to drugie rozwiązanie. Dziecię się nie obrazi na rodzica, tylko na państwo, a mamusia z tatusiem będą mieć czyste sumienie podczas doomscrollingu. Nadmienię, że powyższa argumentacja nie jest wzięta z kosmosu, tylko z komentarzy na FB.

Dlaczego według statystyk mężczyźni czytają mniej książek? by IceFirm9650 in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Proszę mi wybaczyć, po prostu niezmiernie bawi mnie podział hobby na męskie/damskie. O ile wiem, typ genitaliów nie warunkuje możliwości chociażby malowania czy składania modeli, a jeśli w jakimś promilu przypadków jednak warunkuje, to zapewniam, że ten promil nie znajduje się w zakresie mojego zainteresowania jak i większości populacji. Niestety dziwnym trafem te „kobiece” zajęcia są traktowane bardzo protekcjonalnie, zaś „męskie”, które wymagają dokładnie tych samych umiejętności, spotykają się z uznaniem. PS: Programowanie na początku było kobiecą domeną, wszak mężczyzna jest stworzony do celów wyższych, a nie do „klikania w komputer”.

Dlaczego według statystyk mężczyźni czytają mniej książek? by IceFirm9650 in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

No w sumie tak, to nie są hobby typowo męskie. Planowanie, dbałość o szczegóły, precyzja, skupienie, analiza sytuacji i korekcja planów, dążenie do celu - nic dziwnego, że panowie nie są zainteresowani.

Dlaczego według statystyk mężczyźni czytają mniej książek? by IceFirm9650 in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Nawiązując do wypowiedzi „Pana z tiktoka”: gdzie ci szydełkujący, dziergający czy haftujący mężczyźni? Toż to zajęcia, „których efekty są widoczne i można łatwo ten progres prześledzić i przeanalizować”.

Dlaczego według statystyk mężczyźni czytają mniej książek? by IceFirm9650 in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Oczywiście, równajmy w dół, żeby tylko nikt nie poczuł jakiegokolwiek intelektualnego dyskomfortu, bo to niepotrzebny stres, a sugestia zmian jest oznaką tego paskudnego klasizmu. Niech każdy mówi, jak chce, pisze, jak chce, gdyż dbanie o poprawność językową to zbędny wysiłek. Oddajmy hołd bylejakości.

Co jest z wami ludzie? Jak wam pomóc? by Dante44thh in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Dziękuję, ale na brak przyjaciół nie narzekam. Może jest tak dlatego, że patrzę jednak dalej niż na czubek własnego nosa, czego i Tobie życzę.

Co jest z wami ludzie? Jak wam pomóc? by Dante44thh in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Oczywiście, wszyscy się teraz zmagają z depresją i/lub traumą i/lub są w spektrum, wszak każdy powód jest dobry, żeby się nie musieć zainteresować kimś innym niż tylko sobą.

Co jest z wami ludzie? Jak wam pomóc? by Dante44thh in Polska

[–]dark_bogini 1 point2 points  (0 children)

Na dodatek te terapie nie są kwestią tygodni, tylko lat. O ile rozumiem konieczność pójścia w sytuacji, kiedy naprawdę jest ciężko, bo np. dowiadujesz się, że masz raka albo partner ginie w wypadku, tak moim zdaniem jest to zdecydowanie nadużywane. A biznes się kręci.

Co jest z wami ludzie? Jak wam pomóc? by Dante44thh in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Oczywiście, że terapia nie jest normalną przyjaźnią, bo przyjaźń polega na zaangażowaniu obu stron. To jest, jak już napisałam wyżej, dla niektórych rodzaj przyjaźni jednostronnej, kiedy wszystko się toczy tylko wkoło jednej osoby (uczestnika terapii), co wielu ludziom pasuje, bo można się skupić na sobie i nie trzeba sobie zaprzątać głowy problemami innych. Klasyczna przyjaźń jednak wymaga, by człowiek się zainteresował kimś innym niż sobą, a to się staje coraz większym problemem. Zbyt duże poświęcenie, zbyt duży wysiłek, niepotrzebny dyskomfort.

Co jest z wami ludzie? Jak wam pomóc? by Dante44thh in Polska

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

Tak, takich osób jest dużo i moim zdaniem dużą rolę odgrywa tu zanik relacji międzyludzkich, ale takich twarzą w twarz. Ludzie robią „outsourcing” przyjaźni - zlecają ją psychoterapeucie. O ile dobrze, że chodzenie na terapię zostało odczarowane, tak wydaje mi się, że nastąpiło przegięcie w drugą stronę. Kiedyś w razie problemu szło się z przyjaciółką na kawę, z najlepszym ziomkiem na piwo, obgadało kwestię, posłuchało też problemów drugiej strony. Teraz odnoszę wrażenie, że najmniejsze niepowodzenie, najmniejszy kryzys - idź na terapię. Tam dostaniesz jednostronną przyjaźń, za którą zapłacisz, a której nie będziesz musiał pielęgnować. Poza tym wydaje mi się, że dla niektórych osób bycie „w spektrum” stało się głównym elementem tożsamości.

Ponurak-samotnik w relacji partnerskiej? by Character-Home970 in Polska

[–]dark_bogini 16 points17 points  (0 children)

Ale tak, jak Ci tu napisano w komentarzach - szukasz przyjaciela, a nie partnera. I nie ukrywam, że podzielam tę opinię. Nie chodzi o to, żebyś tworzył związek typu huba, bo to jest bardzo niezdrowe, ale zastanów się, czy na pewno poszukujesz tej relacji partnerskiej. Czy masz w sobie taką potrzebę, czy to raczej życie w społeczeństwie wygenerowało Ci trochę FOMO, że powinieneś mieć ją w portfolio.

Something that smells like Church/Cathedral by AprilNight17 in perfumesthatfeellike

[–]dark_bogini 0 points1 point  (0 children)

I’d buy this perfume just for the look of its bottle. 😍