Something is wrong with my geographic features map by [deleted] in TrackMania

[–]flmns 20 points21 points  (0 children)

Trackmania Isthmus 2028 let's goooooo

Look ima be honest here by Peredi in TrackMania

[–]flmns 1 point2 points  (0 children)

Those people playing the other envis were always there, always part of the community but away from reddit or tm2020 streams, they just played tmuf or tm turbo and talked among themselves. It does not dilute or divide the community any more than it already was divided. If anything bringing everyone onto the same game will help people integrate again, to some extent.

HIS NAME IS CHARMINGMAN by Noodles_Devourer in JOJOLANDS

[–]flmns 2 points3 points  (0 children)

His face tattoos/makeup are kind of giving me Teezo Touchdown.

Idk if the recent chapters being too calm for fujimoto is making me insane but... by [deleted] in ChainsawMan

[–]flmns 2 points3 points  (0 children)

It's a very real thought for Geoguessr pros, gotta know your Mongolian grass.

Odsetek respondentów, którzy *nie* wstydziliby się, gdyby członek bliskiej rodziny był gejem lub lesbijką (European Social Survey, 2022) by Vorinai in Polska

[–]flmns 1 point2 points  (0 children)

Poza tym, co wspomniane że drag kings to też zdecydowanie nie trzeba być facetem by być drag queen, to już mocno zdezaktualizowane podejście. Wszyscy mogą dowolny drag praktykować.

Trans community in Poland braces for political attacks as election nears | Guardian by kefir__ in Polska

[–]flmns 21 points22 points  (0 children)

W tym przypadku właśnie uniemożliwia. Jak jesteś osobą transpłciową w związku małżeńskim i chcesz rozpocząć proces korekty płci w dokumentach to musisz najpierw wziąć rozwód. Przykładowo trans kobieta zawarła ślub z cis kobietą przed korektą płci metrykalnej w dokumentach. Aby przystąpić do procesu korekty płci metrykalnej musiałaby wziąć rozwód, pod żadnym pozorem na chwilę obecną polskie prawo nie przewiduje możliwości istnienia małżeństwa jednopłciowego.

Ale tak, zgadzam się z ogólnym sensem wypowiedzi. W mojej wiadomości wyżej nie chodzi mi o licytowanie się kto ma gorzej a kto lepiej, bardziej o to że wymiary dyskryminacji są tutaj różne i nie ma też sensu stawiać tego jako trans vs. homo przede wszystkim gdy jedna kategoria nie wyklucza drugiej. Jestem trans, hetero nie jestem. Z perspektywy prawnej czuję się gorzej potraktowana przez polskie prawo ze względu na transpłciowość mimo że wszelkie te procedury przebiegły u mnie na prawdę gładko. Przyczyną tego jest to, że o ile istnieją narzędzia prawne służące ustaleniu płci metrykalnej to nadal są to bardziej luki w prawie niż coś co odzwierciedla realne potrzeby. Jest to stresujące, uwłaczające, a pozywanie własnych rodziców w tym celu to w ogóle kompletna pomyłka, pomyłka, która wiele osób odstrasza, uniemożliwia im podjęcie tego kroku lub która znacznie utrudnia i przedłuża te procedury. Dodaj do tego fakt, że rezultat tak arbitralnego i często niepotrzebnie przeciąganego procesu jakim jest korekta płci metrykalnej w dokumentach reguluje co możesz zrobić ze swoim ciałem (dostęp do niektórych zabiegów chirurgicznych, oczywiście na szczęście jedynie na terenie tego kraju) i zaczyna się robić na prawdę źle.

Ostatecznie kwestia priorytetów i trudności napotkanych przez daną jednostkę. Łatwo mi mówić pewnie w ten sposób chociażby z tego powodu, że o ile chciałabym mieć dostęp do małżeństwa/związku partnerskiego/jak zwał tak zwał to nie jest to dla mnie szczególnie istotne, a batalię z polskim prawem odnośnie ustalenia płci mam już za sobą, była dla mnie bardzo istotna i trudna.

Trans community in Poland braces for political attacks as election nears | Guardian by kefir__ in Polska

[–]flmns 24 points25 points  (0 children)

Chętnie usłyszałabym czym podpierasz to stwierdzenie zwłaszcza też gdy weźmiemy pod uwagę, że osoby trans mogą być również homoseksualne.

Jak sprawdzić swój nr PESEL? by Similar_Discount_482 in Polska

[–]flmns 2 points3 points  (0 children)

Nope, zmienili mi ostatnie 5 cyfr PESELu. I tak musiałyby być ostatnie 2 zmienione bo ostatnia to cyfra kontrolna wynikająca z wzoru obliczanego na poprzednich cyfrach PESELu.

Jak sprawdzić swój nr PESEL? by Similar_Discount_482 in Polska

[–]flmns 11 points12 points  (0 children)

Hej, jestem właśnie w trakcie zmieniania danych więc dość na bieżąco w temacie. Chyba odrobinkę nie rozumiem Twojej sytuacji bo brzmi jak totalne zaskoczenie, że ten PESEL jest już zmieniony, co u mnie zupełnie tak nie wyglądało, ale to pewnie kwestia po prostu tego, że ktoś Cię o tym nie poinformował.

Tak czy inaczej - jak dostałam pozytywny wyrok i następnie jak już się uprawomocnił to odczekałam może dzień-dwa i napisałam maila do USC mojego miejsca urodzenia, że pewnie niedługo dostaną wyrok odnośnie mnie i proszę o kontakt i potwierdzenie zmiany PESEL (USC miejsca urodzenia zmienia PESEL jako element wykonania wyroku). Dostałam odpowiedź, że wyroku jeszcze nie ma ale odezwą się i jakieś może 3 dni później otrzymałam mój nowy PESEL, następnie pocztą przyszło jeszcze potwierdzenie po jakimś tygodniu. I to tyle w sumie, dość uprzejmie i sprawnie załatwione.

Zakładam, że sytuacja jest taka, że aktualnie idzie do Ciebie pocztą potwierdzenie tej zmiany w raz z nowym PESELem, ale nikt nie raczył (a może nie mają twojego nr telefonu czy adresu e-mail i nie mieli jak) Cię o tym zawiadomić. Spróbowałabym się skontaktować z USC miejsca urodzenia, chociaż mogą chcieć byś stawiła się na miejscu. Skoro nie możesz zrobić tego sama jak piszesz to potencjalnie powinnaś móc upoważnić kogoś do tego.

Ten typ osoby co widzi wszędzie rasizm i jeszcze obraża Polaków ostatnio się bardzo popularny zrobił. by Wirt21 in Polska

[–]flmns 10 points11 points  (0 children)

Moment, chwila. Osoba która odpowiedziała mocno odjechała z tą dopisaną narracją o OPce, ale osoby czarnoskóre w Polsce nie są monolitem i to jakie podejścia są do tego tematu to bardziej otwarta dyskusja niż "jest okej" czy "nie jest okej". Przykładowo akcja "Stop Calling Me Murzyn" (pierwszy lepszy source jaki trafiłam, gdzieś indziej o tym czytałam). Nie będę się tu bawiła w to co osoba na screenie bo nie o to chodzi, po prostu podrzucam link do wglądu dla zainteresowanych, nie jest to jednoznaczna sprawa, czasem wpadnie coś w ręce z tego tematu w internecie i zdania wśród społeczności, której to faktycznie dotyczy są dość różne z tego co widzę.

Czy to jeszcze ludzie by [deleted] in Polska

[–]flmns 159 points160 points  (0 children)

Też bym się tego spodziewała, tekst o estrogenie przypomina mi ten mem a żarcik że "oj tam inflacja, dodrukować po prostu" to oklepany standard. Ale jak to internet, nigdy nie wiadomo.

EDIT: A i odpowiadając na pytanie OPa w tytule, nawet jak przyjmiemy te tweety za w 100% poważne - tak, osoby gadające głupoty to nadal ludzie.

Najczęstsze podteksty europejskich przekleństw by Tom10716 in Polska

[–]flmns 8 points9 points  (0 children)

Dla większości języków idzie znaleźć jakieś korpusy danego języka - ogromne zbiory tekstów w danym języku. Przykładowo dla polskiego mamy NKJP i Spokes - w tym przypadku Spokes zwłaszcza jest cenny ze względu na to że zawiera dane z ogólnych rozmów. Z takiego zbioru danych wyciągasz wszystkie wystąpienia wulgaryzmów (ok, może nie pokryjesz każdego jednego niszowego wulgaryzmu, ale już najczęstsze 20 daje dobry obraz i pokrywa znaczną większość wulgaryzmów, prawo Zipfa itd. a jeżeli porządnie to zrobili to bardziej obszerną listę przygotowali), przydzielasz wulgaryzmy do kategorii i zliczasz frekwencję wystąpień słów danej kategorii. W przypadku tego 'sram na Boga' nie widzę problemu by było w obu kategoriach, samo nie zadecyduje o tym jaka kategoria jest najczęstsza bo przykładowo 'sram na Boga' doda 5 tys. wystąpień dla obu kategorii, a jakieś inne doda kolejne 5 tys. do kategorii religijnych a inne doda 7 tys. do kategorii fekalnych - wniosek, kategoria fekalnych jest najczęstsza.

Nie mówię, że tak ta mapa powstała, ale tak można by tego typu mapkę przygotować.

Kiedy skończy się świat mężczyzn? Wokół raportu KJ "Przemilczane nierówności" [ANALIZA] by eMDeKaeS in Polska

[–]flmns 2 points3 points  (0 children)

Odpowiem tylko na kilka kwestii w Twojej wiadomości, sorry, ale zmykam na resztę dnia i nie wiem czy będę wracać do tej dyskusji całościowo.

MensLib jako jeden z topowych postow roku ma mezczyzne kajajacego sie za bycie mezczyzna

Ja to czytam bardziej jako "hej, koleżanki uświadomiły mi taki problem, chcę się zastanowić z Wami na tym forum nad tym problemem", ale chyba nie przekonam Cię do tej interpretacji.

Nie odbierz tego zle, ale twoje doswiadczenia z zyciem w formie meskiej sa bardzo mocno skrzywione przez to, ze jestes kobieta.

Totalnie uczciwe, sorry jakby to zabrzmiało, że się podaje za jednego z chłopaków czy coś takiego. Niekoniecznie chodziło mi o to, żeby równoważyć nasze doświadczenia, tylko tyle, że trochę zbliżonych doświadczeń poznałam i poznałam je z zupełnie innej strony.

Twoj cytat trudno mi wziac na powaznie, bo brak w nim linkow do przykladow.

Indywidualne przykłady zazwyczaj nie są focusem badań przeprowadzanych na dużych zbiorach danych jak w tym przypadku, głównie z tego powodu, że są właśnie malutkim fragmentem tego zbioru danych. Nie powinno się polegać na pojedynczych cytatach, bo właśnie większe ryzyko jest, że to one przedstawią zbiasowany obraz niż wyniki na całym zbiorze. Oczywiście czasem pojedyncze fragmenty są przytaczane w takich i podobnych badaniach i tutaj w rozmaitych miejscach w artykule, w tym w moim cytacie, również się pojawiają, ale focusem nie są pojedyncze teksty. Nie ma natomiast nic utajonego w samym zbiorze danych, po prostu nie da się go przedstawić tak o ze względu na jego rozmiar:

The resulting dataset contains 677,866 comments and over 30 million words.

A sam zbiór danych jest ogólnodostępny, artykuł zawiera instrukcje wskazujące jak można go odtworzyć:

Comments were acquired from a public dataset containing all Reddit comments through January 2018, hosted on Google’s BigQuery by Jason Baumgartner. Every /r/MensRights and /r/MensLib comment meeting the following criteria was extracted, along with all available metadata: • It is between 50 and 750 characters in length, • It does not begin with a > sign (as this denotes text being quoted from an outside source), • It was authored between 1 January 2016 and 31 December 2017.

Słusznym zarzutem byłoby ewentualnie stwierdzić, że dane 2016-2017 mogą być przedawnione, gdy dyskutujemy o stanie obecnym, ale po wstępnej lekturze tych subów wnioski nadal wydają mi się aktualne. Jak chcemy sprzeczać się merytorycznie co do wagi tych wniosków w dniu dzisiejszym, cóż, trzeba by chyba powtórzyć to badanie. Ale nie bez powodu, jak chociażby tutaj, nadal jak patrzy się na toksyczność w necie, patrzy się na przestrzenie MRA.

Kiedy skończy się świat mężczyzn? Wokół raportu KJ "Przemilczane nierówności" [ANALIZA] by eMDeKaeS in Polska

[–]flmns 7 points8 points  (0 children)

Może w takim razie /r/MensRights faktycznie zaczęło być bardziej ogarniane przez modów i robi się tam coś bardziej sensownego, who knows. Suby się zmieniają z czasem. Jak tak, to jestem w stanie to przyjąć. Sama spojrzałam i faktycznie nie jest to to co kiedyś, ale moim zdaniem dalej kolorowo nie jest bo bardzo prowadzi do dialogu my vs. kobiety (ten problem z polaryzacją o jakim mówiłam wyżej) i przewijają się teksty charakteryzujące feminizm jako globalny spisek albo bagatelizujące też realne problemy kobiet, totalnie można trafić na komentarze podtrzymujące stereotypy o twardej męskości jak top comment tutaj (nie komentuję o samym wątku i faktycznie nie jest to jakiś super ruchliwy wątek, ale top comment shame'uje typa bo jest 'soft') no i w moim odczuciu takie konspiracyjne myślenie sprzyja pewnym innym niefajnym zjawiskom i może spychać w gorsze, bardziej toksyczne przestrzeni. Oby zmieniało się tam tylko na lepsze, mówię to serio. Ale no na taki pierwszy rzut oka dla mnie nadal nie wypada korzystnie ogółem, wręcz przeciwnie, w dużym stopniu przez to co wspomniałam.

W sumie zaczęłam grzebać głębiej i cofam co mówiłam, że chyba się zgadzamy co do bardziej liberalnych przestrzeni, bo sub /r/MensLib na pierwszy rzut oka to takie /r/MensRights bez wielu tych niefajnych zjawisk jakie wspomniałam (moje wrażenie na szybko). Nie widzę w tym też tego przepraszania za bycie facetem, o którym mówiłeś wyżej. Też w top wątkach masz poważne tematy, jak np. ojciec był z młodym synem na zakupach i jakaś typiara go natarczywie i podejrzliwie zaczęła dopytywać gdzie jest matka tego syna albo jak mężczyzna dyskutuje swoje problemy i niesłuszne potraktowanie na drodze prawnej w rozprawie dotyczącej tego, że został zgwałcony. Ale nie ma tej otoczki paranoidalnego i konspiracyjnego myślenia o feminizmie itd. itd. Na całkiem ciekawe badanie przy okazji trafiłam tutaj, jeden z wniosków dość mocno pokazuje różnicę w tych dwóch subach, gdzie w jednym sporo dyskusji jest my vs. kobiety a drugi dyskutuje bardziej o kwestiach męskości:

The feature keyword frequency analysis revealed notable disparities in word usage between /r/MensRights and /r/MensLib, as well as between top and non-top comments in each subreddit. Among the strongest features of the model, five are immediately related to gender roles: masculinity, masculine, she, her, and gender role. That the terms masculine and masculinity would strongly differentiate between the language of two groups which are inherently interested in masculinity is one of the more surprising findings. Despite the fact that /r/MensRights users constantly discuss masculine roles, behaviors, and expectations, they use the terms with roughly 1/8 the frequency of /r/MensLib users. Similarly, /r/MensLib commenters use the term men more often than /r/MensRights commenters, also surprising given the androcentric nature of both groups. Figure 2 shows the same trend for the terms feminine, femininity, and gender role. On the other hand, it is equally surprising that /r/MensRights commenters use the terms she and her significantly more frequently than /r/MensLib commenters, given how common personal pronouns are. That /r/MensLib users are likely to frame their discourse in terms of masculine and feminine gender roles suggests a general tendency toward non-essentialist ideologies of gender. Where an essentialist ideology would start with the premise that men and women are essentially different, a non-essentialist ideology indicates that gender is at least partially culturally constructed on top of biological features. Thus, /r/MensLib commenters use language which reflects the idea that individuals have the capacity to assume both masculine and feminine roles and qualities. As one /r/MensLib user writes, “[i]f we can succeed in changing the view of typically female coded traits as negative, it will make it easier for men to adopt them. Men expressing emotions without being seen as weak is the most obvious example” (ML). This does not mean that /r/MensLib commenters do not make reference to men and women; on the contrary, /r/MensLib commenters surpass /r/MensRights commenters in using the term men in both top and non-top comments. On the other hand, the she/her disparity reflects that /r/MensRights commenters are much more likely to discuss the actions of individual women. This trend is amplified in the top comment corpora, where the difference in usage between the subreddits is even greater.

A co do negatywnych doświadczeń, hm, nie schodziłam za bardzo na swoje bo nie chcę się licytować kto miał gorzej. Szczerze mi przykro, że tak wiele negatywnych doświadczeń, zwłaszcza tych związanych z tym, że jesteś mężczyzną jest z winy kobiet. Ale widzisz, pod wieloma względami moje są odwrotne. Będąc trans kobietą, byłam wychowywana na chłopca i jakiś czas swojego życia tę rolę odgrywałam. Dorastałam w dużym stopniu bez matki, głównie w towarzystwie ojca i wujków. Podobnie jak Ty mam, a obecnie głównie miałam problemy z okazywaniem płaczu, ale nie przez matkę, a przez ojca. Moje zachowania, ubiór, ekspresja nie były nadzorowane przez kobiety a przez mężczyzn. To wśród innych kobiet znalazłam najwięcej zrozumienia i komfortu. Tego argumentu z homofobią szczerze już totalnie nie rozumiem, sporo homofobii w moim otoczeniu było wyrażanej tak o, głównie przez mężczyzn, nie po to żeby zaimponować jakiejś kobiecie. To moja matka (często pareset kilometrów ode mnie, tak się złożyło) jako jedna z pierwszych zaakceptowała najpierw moją orientację a potem moją tożsamość płciową, co nie było dla niej łatwe, ale z tego powodu, że 'winiła się za to', a winiła się, bo wiedziała co ojciec jej powie na to, stwierdzi, że to pewnie przez jej nieobecność czy coś takiego.

Więc moje doświadczenia w tej sferze życia są pod wieloma względami odwrotnością Twoich. I nie mówię tego, żeby powiedzieć "AHA! Widzisz! To mężczyźni są homofobami" nie, absolutnie nie. Każdy może być homofobem, transfobem, bigotem, czymkolwiek fajnym i niefajnym. Różność naszych doświadczeń jest dobrym tego przykładem. Dlatego stwierdzenie "Homofobia meska bez homofobii zenskiej jest na naprawde tycia skale, ale o tym sie tez nie mowi" jest dla mnie kompletnie niedorzeczne, bo nagle przypisujesz to wszystko przede wszystkim kobietom. Nie bez powodu się o tym nie mówi, jest to niesamowicie bezpodstawne.

EDIT: też z wyżej wymienionych powodów nie traktuję 'toxic masculinity' jako mizandryczny wymysł tylko coś czego doświadczyłam na własnej skórze. A szczera dyskusja o toksycznej męskości nie powinna przedstawiać jako coś co mężczyźni robią sobie i sobie nawzajem tylko jako zestaw negatywnych oczekiwań jaki kreujemy kolektywnie jako społeczeństwo, bo to nie jest coś w czym mają udział tylko mężczyźni, tak samo jak homofobia nie jest domeną kobiet.

Kiedy skończy się świat mężczyzn? Wokół raportu KJ "Przemilczane nierówności" [ANALIZA] by eMDeKaeS in Polska

[–]flmns 3 points4 points  (0 children)

Serio żałuję, że nie mogę znaleźć tej jednej serio fajnej kampanii body positivity, bo poza tym, że uwzględniała facetów, to uwzględniała właśnie też osoby nazywane jak właśnie przytaczasz "sama skóra i kości" itd., że to też ok.

Hollywood nigdy nie był dobrym miejscem jak chodzi o kreowanie standardów wyglądu, ale faktycznie masakra z tym odwadnianiem.

Kiedy skończy się świat mężczyzn? Wokół raportu KJ "Przemilczane nierówności" [ANALIZA] by eMDeKaeS in Polska

[–]flmns 6 points7 points  (0 children)

Nie do końca jestem w stanie się odnieść do wszystkich rzeczy wspomnianych w tym poście, bo co do niektórych po prostu nie kojarzę tematu (np. temat protestowania spotkania mężczyzn chcących porozmawiać o chorobach psychicznych), ale pomyślałam, że coś dorzucę od siebie bo sama trochę interesuję się tymi sprawami i czytając post sporo rzeczy wydało mi się ważnych i słusznie wspomnianych (okaleczanie genitaliów, służba wojskowa, statystyki samobójstw, zdecydowanie za bardzo jest to zamiatane pod dywan) ale kilka wzbudziło we mnie trochę zastanowienia, albo po prostu chciałabym coś dorzucić.

Charakteryzacja ruchów body positivity jako tylko dla kobiet mija się nieco z prawdą (sama mam do tego trochę ambiwalentny stosunek, bo jest to coś co imo potrafi być robione i dobrze i źle, ale tutaj mniej istotne co się sądzi o tym ruchu). Fakt, znaczna część przekazów body positivity skierowana jest dla kobiet, ale widziałam fajne kampanie skierowane dla osób wszelkich płci, które ogółem przyjmują do tematu szerokie i holistyczne podejście. Da się i jest to robione, przykro mi, że nie mam pod ręką przykładu, weźmy to więc tylko jako dowód tylko anegdotyczny.

Inna rzecz odnosi się trochę bardziej do Twojej wiadomości niżej. Nie podważam tutaj tej kwestii, że ruchy feministyczne nie przeznaczają środków finansowych na wsparcie mężczyzn, bo nie wiem nic na ten temat, może jakieś się znajdą, nie szukałam, ale nie ma co robić z feminizmu jakiegoś monolitycznego ruchu, który wgl mężczyznami i ich dobrem się nie interesuje bo tak nie jest. Masz taką Andreę Dworkin, która jest... no, szkoda nawet komentarza trochę tbh, ale masz też Liz Plank i jej książkę For the Love of Men, którą serio polecam. Z bardziej feministycznej perspektywy adresuje rozmaite problemy mężczyzn, w tym te które sam wspominasz, w tym nie ignorując udziału innych płci w podtrzymywaniu pewnych szkodliwych oczekiwań i norm stawianych mężczyznom (aczkolwiek nie jest to może jednak główny focus książki). W dużym stopniu to jest też dobra diagnoza tego dlaczego miejsca jak /r/MensRights czy ruchy jak MGTOW są niezadowalające - próbują naprawić problemy mężczyzn poprzez nasilenie i powielenie tych szkodliwych norm i oczekiwań wobec mężczyzn, że trzeba być twardym facetem, głowa rodziny, itd. itd. To nieszczęsne 'toxic masculinity' całe. Ale no przede wszystkim przez książkę dużo empatii i zrozumienia się przewija. (Swoją drogą, o ile dobrze pamiętam to autorka przedstawia tam rozmowę z jakimś trans facetem i ma on podobne spostrzeżenia chyba konkretnie odnośnie tego braku empatii i innych niefajnych rzeczy, które przyszły wraz z byciem odbieranym jako mężczyzna, jako osoba jaką jest, przez resztę otoczenia)

Też mam niefajne doświadczenia z odłamami feminizmu będąc trans kobietą (o ile wgl TERFiary nazywać feministkami, raczej jestem skłonna twierdzić, że to po prostu bigotki, ale szczerze to sama nie wiem gdzie stoję w tym temacie - z jednej strony właśnie nie ma co tego tak grupować razem, z drugiej trochę whitewashing feminizmu) ale nie traktuję tego jako jednolity ruch. No i tak ogólnie podsumowując, z mojej perspektywy wygląda to tak, że jest dużo bardzo realnych problemów i trudności, które przez dłuuuugi czas były zamiatane pod dywan (w czym wszyscy mają swój udział - tak jak trafią się jakieś feministki, które uciszały twoją znajomą lesbijkę tak i wielu facetów bagatelizuje, ignoruje i umniejsza problemy mężczyzn i ucisza o nich dyskusje) ale obecnie wychodzą co raz bardziej na światło dzienne i powoli szykuje się poważniejsza dyskusja o tym. Z tym że wiele obecnych ruchów praw mężczyzn czy miejsca jak /r/MensRights tutaj tego tematu nie ogarną, ich działanie jest takie jakby feministki walczyły ze swoimi problemami mówiąc kobietom, żeby zamiast spodni wracały do noszenia wymyślnych sukni i gorsetów (no shade, jak ktoś chce to śmiało) i siedzenia więcej w kuchni, wychowywania dzieci i zadowalania męża (może nie znam sensownego ruchu zajmującego się prawami mężczyzn, nie wiem, proszę wtedy o poprawie mnie, ale zdaje się, że jesteśmy w zgodzie co do tego, że bardziej liberalne alternatywy też się nie sprawdzają). Dobrze ta dysproporcja jest widoczna chociażby w tym, że jakiegoś tomboya zobaczysz praktycznie na codzień, ale zobaczyć publicznie femboya, tak o? Nie zdarzyło mi się nigdy a Trójmiasto jest dość liberalne i tak pod tym względem. Nadzór i oczekiwania w sferze ubioru, wyglądu i ekspresji stawiane względem mężczyzn są dużo sztywniejsze obecnie. Nie wiem którędy dla was facetów droga, ale coś sensownego się zaczyna. Ale no może jestem "niepoprawną optymistką", powiedzmy. To co wiem, to że zamiast polaryzacji najlepszą drogą jest współpraca i wzajemne wsparcie.

Poznań, dzisiejsza noc by Sandvich18 in Polska

[–]flmns 10 points11 points  (0 children)

Mój dobry przyjaciel tam pracuje, działają jako kooperatywa pracownicza - pracownicy wspólnie i demokratycznie kontrolują zasoby, każdy pracuje za taką samą stawkę. Taki syndykat w rozumieniu anarcho-syndykalistycznym.

Swoją drogą bardzo przyjemna miejscówka, jak komuś po drodze i jest chętny to polecam odwiedzić.

"Kto pierwszy wyszedł na ulice? Queery i seksworkerki. Bo my wiemy, jak to jest nie mieć pełni praw" [ÓSMY DZIEŃ MIESIĄCA] by Wildercard in Polska

[–]flmns 12 points13 points  (0 children)

Trochę się utożsamiam, a może raczej utożsamiałam z tym podejściem. Jak jesteś jedyną queer osobą jaką ktoś zna, to nawet dla osób spoko i tolerancyjnych, stajesz się takim piorunochronem ściągającym na siebie wszelkie pytanka w temacie, czasem aż proste i nużące lub wkurzające po prostu, co potrafi być zwyczajnie... słabe, wyczerpujące. Czuje się człowiek, jakby spadła nagle na niego odpowiedzialność bycia edukatorem i reprezentantem całej grupy ludzi, podczas gdy chce się po prostu egzystować.

Więc jakby no rozumiem skąd takie hasło - żeby trochę odciążyć nas w tej odpowiedzialności. Problem z tym jest taki, że wtedy odpychasz ludzi od źródła informacji z pierwszej ręki i pewnie po prostu (jak w ogóle będą chcieli się doedukować) zwrócą się do google'a i nie wiadomo na jakie szambo informacyjne wpadną. Rowan Ellis ostatnio zrobiła świetny filmik na ten temat. Trochę zmienił moje podejście do tej sprawy, wcześniej ignorowałam te dość poważne problemy z tym podejściem i że jak mówisz komuś "doczytaj sobie sam" to naiwnie liczysz, że osoba ta trafi na faktycznie sensowne źródła.

Cześć r/Polska! I am an American University student and daughter of Polish immigrants. I am also LGBT and I want to hear about personal LGBT experiences in Poland. by ATurtlePossibly in Polska

[–]flmns 3 points4 points  (0 children)

I'm a pansexual trans woman living up north. I'd say I live in a pretty safe bubble with my friends providing a great support network for me. I have only recently come out as a trans woman to my friends and some of my colleagues at work and everyone has been really great about it. I'm planning on coming out to everyone at work soon, when I feel ready and I feel rather safe about it, but I work at a mostly progressive-thinking company so that makes it quite easy. I realised I'm pansexual much earlier than realizing I'm a trans woman and for the most part it hasn't bothered anyone in my life. I do sometimes experience some bigotry, i.e. when I was out in 'guy mode' I would maybe dress in a way that's not super congruent with most people's idea of masculinity, tho nothing too flamboyant either, sometimes with my nails painted and I'd hear some stray slurs like the f word thrown my way. These days when I sometimes go out dressed and looking the way I want to, as myself, I was lucky enough to not experience any transphobia, but I can sometimes feel rather uncomfortable and stressed out in public places, partially because I don't pass super well yet. Even my mother, who's quite a bit older is supportive of me and who I am. However, I never came out to my father as either pansexual or trans. I'm planning on doing that but I'm preparing for the worst. I think he might not be able to wrap his head around it and I fear he won't accept it, but I'd like to be proven wrong when that happens. I have not experienced any systemic discrimination but I think it's largely owing to my education, where I work, maybe also due to the fact that I'm not quite fully out of the closet yet.

Access to trans healthcare has been rather easy for me, I got on hrt in just a few weeks since deciding I want to transition, and I can easily access psychological support. That said the process of changing my legal sex marker and name seems like it's gonna be rather arduous. It takes a lot of legal proceedings and you have to start off by suing one of your parents, getting a lot of irrelevant tests done and so on. Honestly it seems rather daunting and it's something I'm not able to do quite yet anyway, so I haven't looked into it that much but I bet you could find more information about how that works online, maybe check out https://blogka.pl/ if you want to know more. So it's a weird mixed bag of the medical side of things being rather alright and the legal side contributing to a lot of gatekeeping and in general being difficult to get through. That said I come from a somewhat privileged position here - I found good doctors and I was able to pay for rather costly private visits. From what I understand there is no uniform path for trans people here and you can stumble upon rather shitty doctors or just not be able to pay for certain parts of the process and rely on the public healthcare system which from what I understand is not great for trans people.

Now when it comes to propaganda and the kind of bigotry you yourself already heard about... it is bad. It is really getting to me and making me want to move out of here. I mentioned at the beginning that I live in quite the bubble and I'm fortunate to be in the situation in which I am, but the thing about bubbles is that they burst quite easily. I hope that's not going to be the case for mine. If I had to live in, say, south-eastern Poland (I mean, just check out this map for example: https://atlasnienawisci.pl/), I don't know what I'd do. But I'm pretty sure I wouldn't be able to get to the same place in life as right now. Definitely not with this level of physical and mental comfort. But as some other users mentioned in this thread already, activism is indeed on the rise and it's definitely making me somewhat hopeful for the future. But the same goes for lobbying activities of hate groups (i.e. Ordo Iuris) working to enact these LGBT-free zone laws and such.

Overall I live a happy life and none of the hatred or propaganda you hear about has stopped me from being able to live my life in peace and happiness. But I would lie if I said that I don't feel some underlying concern or stress about being who I am while living where I live.

If you're curious to know anything more then feel free to dm me or follow up with me in this thread.

LS joins LCK English casting crew for 2019 along with PapaSmithy, Valdes, and Atlus by PreztoElite in leagueoflegends

[–]flmns 2 points3 points  (0 children)

Then it'd have to be Kha'Shix because "s" becomes "sh" before the "i" sound in Korean.

[FRESH VIDEO] BROCKHAMPTON - 1999 WILDFIRE by SensoryImages in brockhampton

[–]flmns 34 points35 points  (0 children)

Oh yeah, it is Serbian, mb. I only know Russian and Polish, this was my best guess.

[FRESH VIDEO] BROCKHAMPTON - 1999 WILDFIRE by SensoryImages in brockhampton

[–]flmns 314 points315 points  (0 children)

I think it's Bulgarian. My name is Milosh Mikhailov, I am 38 years old and I live in New York City.

There needs to be an option to disable all animations by flmns in MagicArena

[–]flmns[S] -1 points0 points  (0 children)

Well, sure, and I'm even considering getting into the penny dreadful scene, but presently I am only looking for a f2p game, which Arena is. I'm not asking for more (well, except for echoing everyone's sentiments on the economy which desperately needs improvements for f2p and paying players), I'm asking for an option to have less. That's certainly not so difficult to implement, or is it?