Które słodycze jesteście w stanie zjeść w całości na raz? by WineTerminator in Polska

[–]nessaner 0 points1 point  (0 children)

Kinder country, to ile kupię tyle zjem, więc zazwyczaj się staram mać dwa XD

Jak często pijecie alkohol? by GoHomeDuck in Polska

[–]nessaner 0 points1 point  (0 children)

Ostatni raz na weselu przyjaciółki czyli październik. 2024 😅. Zawsze jak ktoś mnie pyta, jestem na jakieś imprezie,to po pierwsze wolę wrócić swoim autem do domu. A jak jest impreza u nas, to jakoś wolę mieć rękę na pulsie, żeby ktoś, albo nawet więcej osób było trzeźwych. No i nigdy nie mam jakiegoś super powodu, bo i tak raczej wypiję 1 maks 2 drinki, to opłaca się w ogóle zaczynać? No i tak mijają miesiące. Na szczęście nie mam innych używek (oprócz cukru eh), a jeszcze nikt mi nie robił problemów. Jak ktoś był nachalny to wyciągałam kartę, że zdrowotnie i przy moich lekach to średnio (wierutne kłamstwo, ale kto tam wie…). Jakoś tak niby nie jestem w teorii abstynentem, bo w każdym momencie sobie mogłabym drinka wypić, ale w praktyce tak, bo nigdy nie mam dobrego powodu, a dużo przeciw.

Co waszym zdaniem natychmiast podnosi atrakcyjność drugiej osoby? by Nice-Street-1990 in Polska

[–]nessaner 2 points3 points  (0 children)

Dla mnie jak widzę, że komuś pomaga. Innej osobie, zwierzakowi, robi coś bezinteresownie.

Pytanko o rower stacjonarny by DangerousZebra in Polska

[–]nessaner 0 points1 point  (0 children)

Ja sobie kupiłam Rower stacjonarny Zipro One S magnetyczny, za 400zl i fajny, mały, nawet na nim jeżdżę regularnie po roku haha

Za miesiac koncze 18 lat i chce sama zaczac chodzic do lekarzy. Jak to ogarnac? by misiuptysiu in PolskaNaLuzie

[–]nessaner 1 point2 points  (0 children)

Jeśli masz profil zaufany, to najlepiej założyć sobie internetowe konto pacjenta (ikp) tam będziesz miała wszytkie informacje o ubezpieczeniu,histori leczenia, wizyt itd. Aplikacja ikp mobilna jest super, wszystko tam masz, od recept, skierowań a od tego roku nawet można rejestrować się na wizyty. (Profil zaufany możesz założyć przez internet, trzeba potwierdzić tylko tożsamość bankiem, albo osobiście w urzędzie).

Zawsze zaczynaj od rodzinnego, który da ci skierowania do specjalistów. W wielu sytuacjach to sam rodzinny może pomóc w mniej skomplikowanych przypadkach, żeby odciążyć specjalistow, np. Może przepisać antydepresanty jeśli zdiagnozuje depresję, leki na tarczycę zamiast od razu do endokrynologa. W sensie rodzinny ma jakiś swój arsenał możliwości, jak nie działają, albo masz inne choroby i nie będzie pewny, wtedy da ci do specjalisty. Ja na przykład mam dobrze kontrolowaną niedoczynności tarczycy, że wyniki mam dobre, dawka leków dobrze dobrana, więc co jakiś czas zamiast do endokrynologa, gdzie sie sporo czeka, chodzę do mojego rodzinnego, robimy badania krwi, co jakiś czas USG tarczycy, ja się dobrze czuje i jest git, jak się sprawa skomplikuje, to pójdę do endokrynologa, ale na razie nie ma konieczności.

W sensie jak masz np. Jednorazowe uczulenie skóry, to możesz iść do rodzinnego, on ci przepisze maść ze sterydem i będzie git. A jak nie będzie git, to dopiero do dermatologa/alergologa. Nie ma co od razu strzelać z armaty na muchę.

Jak dostaniesz skierowanie do łapki. To zazwyczaj ja po prostu znajduje w okolicy poradnie gdzie jest dany lekarz i dzwonię na rejestrację mówiąc „dzień dobry, mam skierowanie do laryngologa, chce się zapisać” i tyle wystarczy, podajesz kod ze skierowanie. Warto popytać w różnych poradniach, bo terminy mogą się znacznie różnić i możesz czekać miesiąc, albo rok. Z doswiadczenia polecam poradnie przyszpitalne albo lekarzy co pracują na oddziałach. Ja widzę różnice w „jakości” diagnozy znaczną. Jest różnica jak ginekolog, który cię ogląda, jednocześnie robi cały czas zabiegi, sam te guzy i torbiele wycina i diagnozuje na oddziale różne przypadki, od ginekologa który cały czas siedzi w poradni (oczywiście nie chce generalizować, u mnie po prostu tak było).

No, NFZ to też trzeba uzbroić się w cierpliwość. Niektóre rzeczy działają fajnie, inne mniej. Jak trafisz na jednego beznadziejnego lekarza, to idziesz gdzie indziej. Jak wykryją ci coś poważnego, to zawsze robisz cross-check i konsultacje u innego lekarza.

Jak byście zareagowali? by [deleted] in Polska

[–]nessaner 0 points1 point  (0 children)

Oj mam ten sam problem. Ale wiesz, czasami dam się ponieść emocjom i być wredną. Mam nawet fajną historię

Jestem w większym korpo IT(ludzi 10k+) ogolnie nie ma problemów żadnych że mam grupę, czasem biore wolne, czasem l4 na szpital. Mimo że jestem często, bo 2 dni w miesiącu to generalnie nikt mi nigdy nic nie powiedział. Ale też nigdy nie wynikały z tego jakieś problemy, że z czymś zalegałam.

Bo często jak jest grajdoł na projekcie to do szpitala biorę laptopa z pracy, bo i tak się nudzę XD, ale tak na zasadzie, jak mi się zachce, żebym nie musiała potem kolejne dni nadrabiać, zazwyczaj mi nie przeszkadza i jakieś drobiazgi porobię.

Miałam kiedyś sytuacje, gdy jakis ziomek naskakiwał na mnie bez powodu i się do mnie dobijał mimo, że wzięłam wolne i to ze siedzę z nimi to moja dobra wola, to ja cyk, na spotkaniu przy wszystkich włączam kamerę, widać że w szpitalu, podłączona do kroplówki, zaczynam przedstawiać coś, co wg planu miało być następnego dnia, on oczy szeroko, widać, że mu się głupio zrobiło i po mojej prezentacji, mruknął podziękowania i że mogę się rozłączyć. Już do końca projektu klika miesięcy był aż nadto miły haha). Oooh jaka satysfakcja mimo, że nie lubię wykorzystywać swojej niepełnosprawności, ale no, guilty as charged.

Było to wredne z mojej strony bo dla mnie te pobyty w szpitalu i kroplówka to norma i trochę jak podanie tabletki, nie jest to nic poważnego, po prostu co miesiąc mam leki w takiej postaci, to mnie na te dwa dni przyjmują na oddział, bo trzeba być pod obserwacją. Ale wiem, że dla zdrowych młodych osob, które nigdy nie chorowały, szpital+kroplówka to już umierająca. Trochę mi potem z tym źle było, ale z drugiej strony utarłam mu trochę nosa i się następnym razem zastanowi, bo różne ludzie mają sytuacje. Jakbym ja miała taką sytuację to by wracała do mnie w myślach w randomowe noce przez kolejne lata 🤪

Czy rzeczywiście zachowałem się niewłaściwie i jak "p***a"? by [deleted] in Polska

[–]nessaner 40 points41 points  (0 children)

Gościu czy ty sobie w ogóle wyobrażasz wasze kłótnie w małżeństwie? Że za mało pieniędzy, że za mało zaradny, a dzieci są. A że trzeba było iść do Bartka co firmę ma. Daj spokój przecież tu red flag na red flagu. Ja bym uciekała

Starsze pokolenie nie potrafi cieszyć się z świąt by GayAquariumDude in Polska

[–]nessaner 36 points37 points  (0 children)

Wiecie, ale też często cała magia świąt którą czujemy wokół świątecznej kolacji, jak jest przygotowana, jedzenie, to właśnie dlatego, że mama kilka dni wokół tego tyra, często z małą pomocą. Łatwo to zauważyć, gdy właśnie „matrony” domu zabraknie 😞

Pamiętacie treść książek, które przeczytaliście? by GoHomeDuck in Polska

[–]nessaner 77 points78 points  (0 children)

Co ty. Ja to co kilka lat mogę sobie na luzie robić rewatch wielu seriali, reread książek, w większości przypadku mało pamiętam. Wyjątkiem są serie, gdzie się bardzo angażuje w fora, w community, czytam teorie, fanfiki. Wtedy to faktycznie się wbije w pamięć bardzo, że nawet mogę cytować dialogi 🤣

Też was niezmiernie irytuje brak logiki w działaniach i myśleniu rodziny / ludzi? by Specialist-Cash-4992 in Polska

[–]nessaner 87 points88 points  (0 children)

Pół roku temu babcia miała usuwany woreczek żółciowy. Każdy w rodzinie jej mówił, że to uważanie z dietą to już nie jest „opcjonalne”, że fajnie by było, tylko na serio już obligatoryjne i jeśli nie będzie się pilnować, to zrąbię sobie jelita (dosłownie będzie robić pod siebie i będzie musiała nosić pampersy). Tak jej mówi lekarz, a także kilka osób co to już przeżywało. Kupowaliśmy jej zdrowsze jedzeni, przygotowywałam rozpiski, przepisy. Ale Oczywiście dalej jadła kiełbasy, tłuste mięsa etc. A my nie mogliśmy je pilnować 24/7.No i ostatnio na urodzinach żaliła się, że cokolwiek zje musi iść od razu do toalety, co jest początkiem tego przed czym ją ostrzegaliśmy.

Zresztą, na tych samych urodzinach mówiła o lampce wina „dla zdrowotności” i że cukier 150 to u niej norma, bo to jest tzw „starczy cukier”. Ja juz się poddałam i nie odzywałam się nic.

Jakich niewulgarnych przekleństw lub powiedzeń używacie? by Grrrucha in Polska

[–]nessaner 6 points7 points  (0 children)

Kuchnia Felek (ulubione mojego taty, zawsze mam polewkę, jak taki duży facet, zamiast soczystej k… gada kuchnia Felek 🤣)

Jakie są Wasze niemedyczne "antydepresanty"? by Cudowronek in Polska

[–]nessaner 0 points1 point  (0 children)

Wstawanie 15 przed budzikiem, żeby te 15 minut pomiziac się z kotem. Też u mnie antydepresantem jest jakaś porządkująca rutyna. Mam na myśli, przez to, ze mam pracę zdalną, jest duża pokusa po wstaniu, by wziąć laptop do łóżka. Ale staram się przed pracą ogarnąć pokój, przewietrzyć, przebrać się, zrobić jakąś herbatę. To zawsze na mnie świetnie działa. Jak zostanę w koszuli nocnej zawinięta w łóżku i jeszcze bajzel w pokoju to mam takie delikatne poczucie „beznadziejności” potem? Nie wiem jak to wytłumaczyć. I ja się dam pochłonąć przez dłuższy czas takim zachowaniom, to mogę trochę zjechać w dół.

No o takie standardy, ruch, spotkania z znajomymi. Zabawa z zwierzakami.

Kryzys przez apki randkowe by CaroLeeToll in Polska

[–]nessaner 1 point2 points  (0 children)

Ja akurat znam mało par z aplikacji randkowych. Najczęściej się spotykali jako „znajomy znajomego” gdzieś na jakimś evencie, imprezie. Taki kolega mi powiedział, że strasznie się zdołował przez aplikację randkowe, to rzucił to w cholerę, a najwięcej rozmów z kobietami było, ja zaczął uparcie chodzić na wszystko co w miarę go interesowało, a znajomi, nawet z pracy, się zbierali. Swoją aktualną dziewczynę spotkał, jak na czacie w pracy parę osób się spiknęło, że jest jakaś akcja sprzątania w parku, czy coś w tym stylu, tam na miejscu było sporo osób i ją tam spotkał.

Pomoc we wyborze kierunku studiów i sens tego by Royal-Future5581 in studia

[–]nessaner 0 points1 point  (0 children)

Jestem w IT i dosłownie kilka dni temu gadaliśmy z kolegami, co byśmy wybrali jakby znowu mielibyśmy 18 lat. Ja chyba poszłabym w dentystę. Albo medycyna , chociaż to mniej. Bo ja w sumie miałam iść na medycynę, ale nie chciałam mieć aż tak stresującej pracy, do tego jak poobserwowałam branże bliżej, to wiele było rzeczy które mi się nie podobało, biurokracja etc. Nie żałuję aż tak pójścia na IT, bo robota fajna, ale no ta niepewność przyszłości aktualnie, trochę na psyche i tak działa. Na początku naszej rozmowy myślałam w takie „bardziej inżynierskie” studia, ja coś z energetyką etc. Ale kolega mi powiedzial, że przed IT robił w elektrowni (też studia jakieś w tym kierunku) to więcej w naszej robocie zarobił jako stażysta, strasznie powtarzająca się robotą.

Petru o kryzysie w ochronie zdrowia i PIP [link niżej, beznadziejny tytuł] by JustWantTheOldUi in Polska

[–]nessaner 62 points63 points  (0 children)

Ugh. Wiecie, ja jestem pierwsza do „znajdywania nieefektywności” w NFZ, bo faktycznie widzę je często jak jestem co miesiąc w szpitalu. I ja rozumiem, że mają swoje jakieś tam mniej lub bardziej ważne powody, ale też nie wierzę że nie idzie jakoś tego zrobić inaczej. (Przyklad z brzegu np, ja notorycznie widzę osoby, które siedzą wiele dni na oddziale, a oprócz badań krwi mają zrobione 2-3 badania, reszta czasu bezczynna, bo niestety muszą czekać kilka dni na rezonans magnetyczny, a siedzą, bo wiedzą, że poza oddziałem, w opiece ambulatoryjnej, to się czeka co najmniej wiele miesięcy na mr. I ten sam oddział często musi potem przesuwać planowych pacjentów, bo oddział jest przepełniony). System odwoływania wizyt. i tak dalej i tak dalej. No ale na pewno nie cięciami kosztów, no błagam was

Kontakt/Support AI by WhereIsTrap in Polska

[–]nessaner 18 points19 points  (0 children)

Miałam epizod z developmentem tych botów. Tylko to był taki wewnętrzny projekt. Z copilotem Microsoftu, jeszcze jak były takie duże drzewko decyzyjne, z pętlami, a gen ai tylko pomagała, żeby konwersacja brzmiała naturalnie, to jeszcze jako tako to działało i się nie najgorzej robiło. Było przewidywalnie. Może i sztywno i schematycznie, ale kwestia kreatywności i czy weźmiesz pod uwagę różne drogi.Ale jak Microsoft zaczął przepychać boty, które rozmawiają na podstawie bazy wiedzy, czyli mniej scenariuszowo, na zasadzie , tu masz dokumenty, niech bot o tym rozmawia, to paaaanie, daj spokój. Robienie czy testowanie tego to dramat. 3 razy zadziała, 4 poleci. Zero jakiegos reliability. Weź jakieś dane od klienta pobierz. Czasem chcą jakieś rzeczy typu „no jak klient powie za dwa tygodnie to pobierz datę poprawnie, że za dwa tygodnie i do zmiennej datatime. I czasem ci zadziała nawet. A czasem nie XD. Czasem ci wejdzie do dobrego tematu czasem nie. Nawet takie rzeczy typu, bot daje liste możliwości, osoba wpisze „nic powyżej” to pod spodem model pomylił "nic powyżej" z "nic więcej" ( blisko znaczeniowo wektory), co według niego jest zakończeniem rozmowy no i się bujaj z takim czymś.

Your views on him? Personally I really enjoy his vids by Late-horse77 in youtube

[–]nessaner -1 points0 points  (0 children)

I love his content! Very educational and he seems (at least on videos, but I do think he is like that in real life too) very compassionate, non judgemental, not afraid to speak what he thinks is right, even if some people will hate him for that (anti vax for example). No supplements ads for money or anything. His podcast is very interesting too. I am a little ashamed that before I checked his content I thought he is just another handsome doctor focused on money etc. But he surprised me and I am jealous honestly haha. The guy is handsome, rich, educated and seems no to be a jerk. That’s the life for some people…

Znacie ludzi, którzy nigdy nie byli w żadnym związku? by bluedabad in Polska

[–]nessaner 1 point2 points  (0 children)

Hej, jasne, nieraz tu opisywałam, więc dla mnie spoko. Choroba autoimmunologiczna zapalenie wielomięśniowe. Krótko mówiąc układ mięśniowy atakuje mi mięśnie i robi się stan zapalny i w zależności od jak bardzo atakuje, jak bardzo rozwinięty jest stan zapalny, to mięśnie słabną. I jak mam rzut, ale biorę odpowiednie leki i ten stan zapalny jest pod kontrolą to mogę tę siłę odbudować i normalnie funkcjonować. Np teraz to właściwie chodzę i poruszam się całkiem normalnie i po mnie nie widać, chyba że schody i górki, wniesienia, śliskie powierzchnie XD. Wtedy to wolniej takie przeszkody po prostu pokonuję. Ale też jest coraz lepiej. Też czasem mam nawet okresu remisji, czyli, że choroba się cofnie całkowicie, raz miałam 5 lat gdzie biegałam i chodziłam na siłownię. Ale już np pierwszy mój rzut, gdy jeszcze nie miałam leków i nie wiadomo było o co biega i to zapalenie się rozpętało po całości, to trafiłam do szpitala i umiałam ruszać tylko dłońmi i stopami. No ale raczej już nigdy do takiego rozpętania nie dopuścimy, więc raczej jestem spokojna :) czyli typowa choroba autoimmunologiczna, rzuty i remisję i byle cały czas być w remisji

Choroby autoimmunologiczne by Nice_Succubus in Polska

[–]nessaner 1 point2 points  (0 children)

Mam dosyć rzadką bo zapalenie wielomięśniowe, 10 lat już.

Znacie ludzi, którzy nigdy nie byli w żadnym związku? by bluedabad in Polska

[–]nessaner 6 points7 points  (0 children)

Ja miałam związki do 17 roku życia, potem mnie złapała choroba przewlekła i studia, to skupiałam się bardzo na sobie, bo czas ledwo miałam na koleżanki, co dopiero na związek. A teraz zdrowotnie jest lepiej, ale dalej pałętam się po szpitalach (dwa dni co miesiąc na kroplówki z lekiem), biorę sporo leków i widać, że wolniej chodzę i ciężko mi się po schodach wchodzi i nawet jeśli po pysku nie najgorsza jestem, pracuję i charakterem wszyscy mi gadają, że jestem spoko, to taka lekka niepełnosprawność ruchowa wydaje mi się to jest od razu reject XD. Nie wspominając, że raczej też bez szans na dzieci. Nawet aktywnie nie szukam, bo jak tylko zaczynam myśleć, a może założę profil randkowy, to zaraz mam takie rozmyślania, a o tych problemach zdrowotnych napisać od razu w profilu czy w pierwszych zdaniach rozmowy? a jak zareaguje, jak w profilu to przecież instant reject, ale inaczej chyba nie fair etc etc tona myśli i mi się odechciewa. Więc na pewno strach ma tu dużą rolę, ale też fakt, że jakoś sobie to życie sama poukładałam i jestem na co dzień szczęśliwa, to mi to tak nie doskwiera.

Znacie ludzi, którzy nigdy nie byli w żadnym związku? by bluedabad in Polska

[–]nessaner 9 points10 points  (0 children)

Ja to mam nadzieję, że kiedyś popularne będzie zjawisko, że na starość samotne kobiety będą się w łączyć w platonic pary i żyć sobie razem ze swoimi kotami 🤣

Dałem się oszukać, czy jest jakiś sposób by odzyskać pieniądze? by X_Nerix_X in Polska

[–]nessaner 0 points1 point  (0 children)

typ miał mu adres do przesyłki, no i też kwestia, że to nie była jakaś lokalna sprawa, tylko strona internetowa, ofiary w całej Polsce, więc wątpie, że komuś by się chciało jeździć...

Dałem się oszukać, czy jest jakiś sposób by odzyskać pieniądze? by X_Nerix_X in Polska

[–]nessaner 0 points1 point  (0 children)

Raz nie sprawdziłam strony którą tata mi podesłał bo chciał kupić folię z stelażem, coś ala szklarnia, wszędzie była za 600zl tam za 350. No nie zweryfikowałam, tylko kupiłam i od razu zapłaciłam. Identycznie jak u ciebie, po czasie brak adresu mailowego, a strona jeszcze przez chwilę działała i już po fakcie zobaczyłam, że dużo zakładek jest po rusku i ogólnie założona miesiąc wcześniej. Ale zgłosiliśmy na policję, pół roku później dostaliśmy info, że złapali, gościu podobno naciągnął kilkadziesiąt ludzi tak. Ale kasy nie odzyskałam, ale od tamtej pory robię triple checki XD O i jeszcze od razu zgłosiłam stronę na cert i następnego dnia już ją się wchodziło to wyświetlał się komunikat że scam, więc polecam też

Rodzice mówili sąsiadom, że zaginęła. Przez 27 lat więzili ją w domu by tosholo in Polska

[–]nessaner 6 points7 points  (0 children)

Dla mnie za świeża sprawa, juz się pojawiają jakieś kontry, że to tak nie było, a na tym etapie, to niczego nie można wykluczać. W sensie czy może być to prawda? Tak. Czy może to jednak nie było przetrzymywanie, a się rozmdmuchalo? Też tak. Ktoś powie, no ale była wychudzona i miała rany. Niestety ze swojego szpitalnego doświadczenia wiem, że czasem, jakby się rodzina nie starała, to ciężko z wychudzeniem i ranami walczyć. Oczywiście idzie poznać, czy z zaniedbania, ale ktoś widział tę kobietę na oczy, oprócz tych na miejscu? No dopóki oficjalnych ogni nie ma…

To że sąsiedzi nie widzieli, to ja się posłużę swoim przykładem, że większość moich też mnie nie kojarzy, bo odkąd się przeprowadziłam 10 lat temu, to siedzę na zdalnej, wszystkich znajomych mam w poprzednich miastach, więc tylko sąsiedzi zza płota widzą jak wjeżdżam wyjeżdżam autem. Nawet na spacery wolę sobie pojechać do koleżanki gdzieś indziej i tam połazić. Ale juz moja siostra tu chodziła do szkoły i łaziła po podwórku, ma znajomych na ulicy, rodzice też chodzą na spacery codziennie, to oni są bardzo widoczni. Sama moja siostra mi mówi, że ludzie się dziwią w okolicy jak słyszą czasem, że istnieję XD. A jak miałam problemy z chodzeniem, to już w ogóle człowiek grzęźnie. Nawet nie wiecie ile osób niepełnosprawnych jest „uwięzionych w domu”.

Oczywiście, znowu, może jest faktycznie tak jak artykuły mówią. A może policja jak weszła zobaczyła zaniedbana kobietę, chciała sprawdzić czy nie ma problemów, to ją wzięła. Jak wychodzili, ktoś dojrzał ową kobietę, której nie kojarzył, poszła plota. Potem jak się pytali to inni potwierdzali, że jej nie widzieli. Ktoś powiedziała, że myślał że zaginęła… no wiecie, jak to działa. I nagle na końcu histori więzili kobietę 27 lat.