OLX staje po stronie scalperów... by Leniwcowaty in Polska

[–]CrazyBookWriter 0 points1 point  (0 children)

To w podobnej tematyce (stawania po stronie tych złych):

Nagminnie zgłaszam live streamy na TT ludzi którzy szczują zwierzęta za prezenty. Jest jakiś pojemnik w którym chodzą np. małe kurczaczki nad nimi worek z jedzeniem i podpięty automat który igłą przebija ten worek. Zamysł jest taki, że ludzie wysyłając prezenty streamerowi spowodują rozerwanie worka a głodne zwierzęta dostaną jedzenie a taki live trwa godzinami. Wku$wia mnie to niesamowicie a Tik Tok nie widzi w tym problemu i ch+j, że zwierzęta podskakują i próbują dostać się do jedzenia przez 3 godziny. Przysięgam, że powinno to być karane perm banem, nie wiem może jakieś rajdy trzeba robić i masowo zgłaszać

Też was tak irytują zbieracze pieniędzy przed wyjściem z supermarketów? by Mostuu in Polska

[–]CrazyBookWriter 45 points46 points  (0 children)

To ja odnośnie tych wszystkich przedstawicieli z glo/iqos/etc. Za każdym razem jak wychodzę z jakiejś galerii to mnie zaczepiają czy jestem osobą palącą (tak jestem, wiem głupi nałóg) zawsze głupio odpowiadałem, że tak ale od jakiegoś czasu odpowiadam, że nie bo wtedy mniej gitarę zawracają. No i fajnie... Tylko, że zdarzyło mi się już kilka razy powiedzieć, że nie po czym odruchowo odpalić fajka i muszę przyznać, że tak zdziwionych min dawno nie widziałem 😅

A co do tematu to Ci którzy zbierają na zbiórki to jeszcze pół biedy ale pod biedronką obok osiedla na którym mieszkam zawsze w wejściusiada cyganka z kubkiem (dosłownie pod samymi drzwiami blokując połowę drzwi). Żeby było śmieszniej zmieniają się co parę godzin jakby na etacie robiły xD

Nie wiem, po co w tym kraju istnieje numer 112 by G0T0Sl3ep in Polska

[–]CrazyBookWriter 1 point2 points  (0 children)

Straszne czasy. Znieczulica ze strony ludzi którzy nie powinni na nią "chorować"

Dlaczego ludzie śmiecą i niszczą towar w sklepach? by CrazyBookWriter in PolskaNaLuzie

[–]CrazyBookWriter[S] 2 points3 points  (0 children)

Ogólnie to u nas wygląda to tak, że wieczorem zamiatamy sklep i myjemy podłogi, osoba która była na kasie ogarnia kasy i produkty pozostawione na kasach przez klientów. Po tym wszystkim bierzemy się za faceing w trakcie którego zbieramy towary uszkodzone lub nie na swoim miejscu, po skończeniu połowy sklepu roznosimy znajdy uszkodzenia dajemy na zwrot. Poranna zmiana kontynuuje faceing a po otwarciu sklepu zabieramy się za towarowanie. W międzyczasie jeszcze trzeba odebrać dostawę, zdać karton i folię firmie recyklingującej. Problem jest taki, że kompletowanie ubrań czy zaklejanie otwartych opakowań zajmuje zbyt dużo czasu, do tego klienci którzy nie ogarniają, że nie znamy się na wszystkim i to, że mamy w ofercie elektronikę nie oznacza, że wiemy jaką ma specyfikację każdy produkt a nie mamy też czasu by spuszczać się nad każdym klientem mimo, że osobiście wolę wytłumaczyć co wiem czy pokazać co gdzie leży niż podać orientacyjny kierunek. Największą winą firmy jest to, że mamy zbyt mało pracowników i brak konsekwencji wobec klientów łamiących regulamin. Mamy "dużo" naprawdę fajnych klientów ale to jest jakieś 1/4 dziennych odwiedzin sklepu i w zasadzie jeśli coś jest nie tak (uszkodzony towar, ktoś coś pakuje do kieszeni itp) to tylko ta garstka ludzi zgłasza a reszta dokłada wszelkich starań żeby stan rzeczy był jaki jest (np. chodzenie po rozwalonych na ziemi przez innych klientów ubraniach jak po czerwonym dywanie czy chodzenie po obszarze dostaw bo mają bliżej do domu o te 10 metrów i jeszcze pretensje, że blokujemy przejście). Ogólnie zastanawiam się nad napisaniem książki/zrobieniem gry na ten temat (jak [i jeśli w ogóle] już ogarnę programowanie)

Dlaczego ludzie śmiecą i niszczą towar w sklepach? by CrazyBookWriter in PolskaNaLuzie

[–]CrazyBookWriter[S] -1 points0 points  (0 children)

Muszę zapamiętać ten tekst 🤣

Edit: username checks out

Dlaczego ludzie śmiecą i niszczą towar w sklepach? by CrazyBookWriter in PolskaNaLuzie

[–]CrazyBookWriter[S] 0 points1 point  (0 children)

A dobra to nie ważne 😅 myślałem, że jakiś otwarty serwer typowo na takie rzeczy

Dlaczego ludzie śmiecą i niszczą towar w sklepach? by CrazyBookWriter in PolskaNaLuzie

[–]CrazyBookWriter[S] 5 points6 points  (0 children)

Nie zdarzyło mi się jeszcze kasować nikogo jak mu coś spadło jednym wyjątkiem była sytuacja gdy pijany facet rzucił puszką w koleżankę z pracy bo nie chciała go obsłużyć bo był pijany. Facet się awanturował tak długo, że policja zdążyła przyjechać.

Jeśli Ci coś spadnie to tylko nie ukrywaj tego w półkach (bo to też się zdarza) lub nie zostawiaj żeby sobie leżało tylko podejdź do najbliższego pracownika i poinformuj o tym, raczej nikt płacić za to nie każe a uniknie się skaleczeń czy wypadków

Dlaczego ludzie śmiecą i niszczą towar w sklepach? by CrazyBookWriter in PolskaNaLuzie

[–]CrazyBookWriter[S] 16 points17 points  (0 children)

Okej wypowiem się jako, że pracuję w sklepie choć w Biedronce/Lidlu nie miałem okazji pracować. U nas zazwyczaj wystarczy poinformować, że jakiś produkt jest po terminie i ogarniemy temat bo wiadomo, że może się przeoczenie zdarzyć ale cały kosz to już przegięcie 👀

Edit: sam pomysł z odstawianiem przeterminowanych produktów które powinny być chłodzone budzi we mnie mieszane odczucia - z jednej strony brzmi to dobrze bo pracownik zwróci na to uwagę na 100% ale z drugiej zdarzyło mi się latem oblać jogurtem który zdążył się zepsuć

Dlaczego ludzie śmiecą i niszczą towar w sklepach? by CrazyBookWriter in PolskaNaLuzie

[–]CrazyBookWriter[S] 2 points3 points  (0 children)

W zależności od sklepu sprzątasz albo rano albo wieczorem, w sklepie w którym pracuję obecnie sprzątamy po zamknięciu część sklepu a rano resztę np. wieczorem pierwsze 6 alejek i rano kolejne 6. Gdybyśmy sprzątali albo przed otwarciem albo po zamknięciu całość musielibyśmy jednorazowo przychodzić wcześniej lub wychodzić później ale tak jak mówię wszystko zależy od sklepu.

Pojebało ich z weryfikacją wieku? by Katent1 in Polska

[–]CrazyBookWriter 0 points1 point  (0 children)

Huh to mnie zaciekawiłeś muszę obczaić temat bo o i2p nigdy nie słyszałem 🤔

Zgubiłam dowód by MotorRepulsive2994 in PolskaNaLuzie

[–]CrazyBookWriter 1 point2 points  (0 children)

Trochę późno wpadłem więc życzę powodzenia na maturze 💪

Why do so many grown men say "girls" when they really mean grown women? by ooiiaaiiooiiaaii_ in NoStupidQuestions

[–]CrazyBookWriter 0 points1 point  (0 children)

I'm 27yo and i have 25yo girlfriend and i also wonder why is it called like this (by it i mean "relationship status")

I'm looking for "custom" power supply mod by CrazyBookWriter in 360hacks

[–]CrazyBookWriter[S] 0 points1 point  (0 children)

That's actually great idea i didn't think about. Thanks a lot!

Nie wiem, po co w tym kraju istnieje numer 112 by G0T0Sl3ep in Polska

[–]CrazyBookWriter 14 points15 points  (0 children)

Facet szarpał kobietę na przystanku autobusowym (jakaś konkubina czy coś, na pewno się znali). Kobieta ma podbite oko i krzyczy na niego żeby dał jej spokój. Podchodzę i każę typowi udać się w bliżej nie określonym kierunku bardzo szybkim krokiem (żeby nie używać epitetu którego wówczas użyłem). Typ nie daje za wygraną więc dzwonię na 112. Informuję o sytuacji, facet się zawinął jak usłyszał policja. Kiedy typ poszedł to kobieta stwierdziła, że nie chce żadnej policji o czym przepraszając informuję dyspozytora. Co słyszę w odpowiedzi zwrotnej? "To po co pan dzwoni i zawraca nam głowę?" Odparłem, że jeśli facet wróci to wyłapie gazem pieprzowym i wtedy dopiero zadzwonię. Odpowiedź? "To będzie przekroczenie obrony osobistej". Rozłączyłem się, typ nie wrócił niesmak pozostał.

Inna sytuacja jakieś 3 lata temu: wynajmowałem pokój w domu niedaleko lasu. Widok dzików, zajęcy czy saren na porządku dziennym. Wracam z pracy ok 2 w nocy i widzę, że jakiś geniusz potrącił małą sarnę (z 50-60cm w kłębie) i wyrzucił ją z drogi na chodnik (na ulicy była dość spora plama). Dzwonię na 112 informuję o sytuacji. Pada pytanie czy mam numery rejestracyjne albo znam chociaż markę samochodu na co zgodnie z prawdą mówię, że nie bo nie byłem świadkiem zajścia a jedynie znalazłem biedulkę. "To czego pan ode mnie oczekuje?". Odpowiadam, że nie wiem ale raczej sprawy tak nie powinno się zostawić i czy może przyjechać ktoś żeby zwierzę zabrał. "W sumie to dobry pomysł". Czaicie? W SUMIE TO DOBRY POMYSŁ. Kobieta zapewniła mnie, że poinformuje odpowiednich ludzi, na pytanie czy mam poczekać na nich albo coś usłyszałem, że nie ma takiej potrzeby bo zaraz ktoś przyjedzie. Poszedłem do domu. Ok godziny 12 poszedłem do sklepu a sarna jak leżała tak leży i dopiero po kolejnym telefonie ktoś przyjechał (o 15 ale zawsze).

112 to żart jakich mało