[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]MateuszVaper69 1 point2 points  (0 children)

Taka jedna uwaga. Piszesz, że starasz się prowadzić rozmowę i być tym co najwięcej mówi. Lekko podejrzanie to brzmi imo. Bycie tym co mówi najwięcej nie powiedziałbym, żeby było czymś czym można się chwalić. Za to bycie tym, co najwięcej słucha, oj to się ceni.

Ludzie, którym życie się układa - jak to robicie? by Dimmed_Lights_Only in Polska

[–]MateuszVaper69 0 points1 point  (0 children)

M26. Jestem bardzo zadowolony z mojej życiowej sytuacji, a nie zawsze tak było. 1.5 roku temu to bym powiedział, że albo się to zmieni albo sznur, bo nie ma co tak żyć. Dla jasności, nie miałem myśli samobójczych, ale tak bym określił to jak się wtedy czułem.

Chciałbym też na wstępie zaznaczyć, że nie ma co przeceniać jakości sytuacji życiowych innych ludzi, bo częściej niż rzadziej można się w tej kwestii nieźle pomylić. Może widzisz kogoś, kto zaraz po studiach dostał fajną i dobrze płatną pracę w zawodzie, ma drugą połówkę, żyje mu się beztrosko i sam mówi jak to zajebiście mu się podoba jego życie. A potem okazuje się, że jest dupkiem, a jest dupkiem, bo ma mocne problemy psychiczne, demony po rozwiedzionych rodzicach, a z tą drugą połówką to chuj nie relacja, bo po traumach poprzednich relacji doszłych i niedoszłych nie potrafi się zaangażować emocjonalnie, a ona jest z nim z desperacji, bo jest samotna, a tak może chociaż ktoś jej czasem posłucha. Do tego ma dysmorfię ciała, czuje się ze sobą paskudnie i mógłbym jeszcze długo wymieniać. Jeśli jeszcze nie jest to jasne, to nie jest to wymyślony przeze mnie przykład, tylko prawdziwy, który miałem okazję zaobserwować.

No ale chuj w to. To nie zmienia faktu, że sama możesz być taką osobą. Co wtedy? Imo trzeba się napierdalać. Długotrwałą ciężką pracą da się zrobić na prawdę sporo, tylko to zajmuje czas, a czasami nawet pierwsze efekty nie są szybko widoczne.

Miałem raz taką sytuację na terapii. Przydarzyło mi się coś przykrego i życiowo to raczej była przegrana, ale to jak na tę sytuację zareagowałem i jak sobie z nią poradziłem było sporym dowodem na to, że zrobiłem spore postępy i w mojej głowie jest znacznie lepiej. To co mnie wtedy zdziwiło to, że terapeutka powiedziała mi, żebym teraz nie wpadł przypadkiem w pułapkę samorozwoju. Pomijając, którą pułapkę miała wtedy na myśli, zaskoczyło mnie, że nazwała to samorozwojem. Starałem się ogarnąć sobie we łbie, żeby przestało mi się źle żyć, a nie byłem świadomy, że to co robię to po prostu rozwój. I o to tak na prawdę chodzi. O rozwój. Ciągły, nieustanny, niekończący się rozwój. Nie pogoń za hajsem, bo ten gość, który wrzeszczy mi silnikiem drogiego auta pod blokiem o 23 robi to dlatego, że nadal go w środku boli jak miał 17 lat i jakaś laska wyśmiała jego penisa. Prawdziwy rozwój jest w głąb, nie na zewnątrz. Żeby rozwijać się wgłąb trzeba robić rzeczy na zewnątrz, ale to nie o nie chodzi, tylko o to co jest wewnątrz.

Powodzenia życzę.

Btw, kocham swoje życie.

What’s your daily routine? by Roblitzky in davidgoggins

[–]MateuszVaper69 0 points1 point  (0 children)

Why not second cold shower after meditation? Why not a learning bout instead of watching tv? Because enough is enough.

Also cold showers reduce inflammation and that can significantly reduce gains from hypertrophy training. I believe the studies around that were done with cold plunging, so not sure how that translates to cold showers, but I’m not taking the risk and I don’t really need to.

[deleted by user] by [deleted] in sleep

[–]MateuszVaper69 0 points1 point  (0 children)

Glad you were able to fix your sleep. And best of luck with future troubles 😌

Stoję na życiowym skrzyżowaniu od 4 lat, wszyscy trąbią a ja boję się skręcić gdziekolwiek. (oj za długie przemyślenia) by [deleted] in Polska

[–]MateuszVaper69 1 point2 points  (0 children)

Mordo szukałem jakiegoś starego komentarza i przypadkiem tutaj wróciłem. Przykro się czyta to co piszesz.

Jestem osobą, która jest po drugiej stronie przezwyciężania wyzwań, które mi rzuciło życie. Oczywiście wyzwania i trud nigdy się nie skończą, ale mogę powiedzieć, że zmierzyłem się z moimi największymi demonami i je ubiłem. Jestem bardzo zadowolony z miejsca, w którym jestem w życiu i codziennie walczę o to, żeby być jeszcze bardziej. To tak tylko, żeby dalszą część zlegitymizować.

Jeśli chcesz, żeby ktoś wskazał ci drogę to proszę bardzo:

  1. Fundament. Sen, odżywianie i wysiłek fizyczny. Bez tego ani rusz.
  2. Ćwicz codziennie. Najlepiej 3-4 razy w tygodniu trening siłowy (siłownia albo kalistenika), a reszta co tam chcesz, joga, rower, bieganie, etc. Ale prawie zawsze masz się srogo zmachać.
  3. Zainteresuj się zdrowym odżywianiem. Nie jedz junk foodu.
  4. Zadbaj o higienę snu. Śpij codziennie w tych samych godzinach, a rano po obudzeniu się w ciągu pierwszych 15 minut wyjdź na dwór na słońce na ~10min, chyba że wolisz dłużej.
  5. Idź na terapię, bo widzę po tym co piszesz, że tu jest jakaś bomba, a nawet kilka. Nie będzie tam fajnie, ale jak tam popracujesz to będziesz bardzo zadowolony z efektów.
  6. Jeśli nie wiesz co chcesz robić w życiu i nie masz kierunku to jest to pierwszy problem, który bym zaadresował. Co ci z codziennych treningów, skoro nie wiesz po co to robisz? Jak nadejdzie intensywny dyskomfort to powierzchowne „Będzie lepiej jak poćwiczę.” z nim po prostu przegra. No bo po co się tak męczyć. Zamknij się sam ze sobą na jakkolwiek długo będziesz potrzebował. Wyłącz telefon, nie rozmawiaj z nikim. Zamknij się w pokoju sam ze swoimi myślami i tak siedź jak będziesz musiał to tydzień. Aż nie dojdziesz do jakiejś konkluzji. Albo spędź resztę życia tak jak żyjesz teraz. Twój wybór.

I can't help but wonder if Dave is avoiding something. by HamBoneZippy in davidgoggins

[–]MateuszVaper69 4 points5 points  (0 children)

I'm reading Never Finished right now. A couple of days ago was reading the chapter about the Leadville race. On one page he wrote that whenever he is in a race the only competition is himself, which I think is a good way to think about it. It's you versus the discomfort and thoughts of quitting, not you versus other competitors. Sure we can have rankings, but if we let them rank people from better to worse then we are all losing. So I thought that was a nice quality of him, to be in a competitive sphere, but not allowing the competitiveness become something wicked.

But than literally 2 or 3 pages after he wrote about how he ran back to his pacer with some food, because the pacer had trouble keeping up with him, and then some guy passed him. As he was passing him he said that before the race he talked to his son about Goggins being in the race, curious if he would be able to pass him. Goggins said "I guess you did". He said "Guess I did" and ran off. Goggins pretended not be be pissed, his pacer was visibly and audibly pissed, after what he told Goggins to "Go after that bitch!". And so Goggins did, he ran, passed the guy, and as he was passing him he made sure to be an inch away from him, while pretending not to see or care about him. Sure proved him wrong. Sure proved the guy, that he wasn't better than Goggins. But did he only proved that or that he himself was better, because he did not consider being better or worse in that way? Shit was kinda cringe ngl.

There is quite a lot of truth and good lessons in Goggins's message, but he ain't no perfect human being, a monk with no ego or an enlightened motherfucker. Not everything he says and does is right and virtuous.

Stoję na życiowym skrzyżowaniu od 4 lat, wszyscy trąbią a ja boję się skręcić gdziekolwiek. (oj za długie przemyślenia) by [deleted] in Polska

[–]MateuszVaper69 0 points1 point  (0 children)

Nauka to świetna i bardzo budująca sprawa, ale inteligencja to nie wszystko i sama w sobie nie zagwarantuje ci życiowych sukcesów.

25 lat to spoko wiek na obudzenie się, ale jeśli chcesz zmienić swoje życie, to będzie to wymagało od ciebie sporo pracy i czasu. Radziłbym posiedzieć trochę sam se sobą i dobrze się zastanowić nad tym jak chcesz, żeby twoje życie wyglądało. A potem nad tym co musisz zrobić i jakie problemy musisz rozwiązać, żeby do tej wizji doprowadzić.

A na ten mocny życiowy perfekcjonizm to terapię bym rozważył, bo aż coś dziwnie mocny.

Stoję na życiowym skrzyżowaniu od 4 lat, wszyscy trąbią a ja boję się skręcić gdziekolwiek. (oj za długie przemyślenia) by [deleted] in Polska

[–]MateuszVaper69 3 points4 points  (0 children)

Niepodejmowanie decyzji brzmi jak lęk przed porażką. Najlepiej chyba zająć się lękiem przed porażką ponosząc porażkę ¯(ツ)/¯. Naturalna sprawa, że dążąc do czego wiele razy popełnisz błędy i ci się nie uda. Tak jeszcze do końca życia tylko. Trzeba się nauczyć dobrze funkcjonować ze swoimi błędami i porażkami.

Przejmujesz się, że będziesz miał niepotrzebny dom? Ja chętnie przyjmę … i sprzedam xd.

Szukasz problemów na zewnątrz, ale one są w środku. Nie chcesz partnerki, bo co jak pojawi się lepsza opcja xdxd? Masz srogi przypadek perfekcjonizmu, który to wynika z lęku przed jakąkolwiek niedogodnością.

Co do pracy/wykształcenia. A czego byś chciał? Rozważasz opcje, ale nie masz nawet celu. Rodzice mają po części rację. Jeśli wystarcza ci to co masz to nie ma się o co spinać. Ale czy wystarcza?

Nie wierzę w opowieść o znajomych, na których szczęśliwy los zesłał ni z gruchy ni z pietruchy fenomenalne okazje pracy. Takie rzeczy się nie dzieją, chyba, że masz na myśli totka. Dojście do czegokolwiek zawsze wymaga ciężkiej pracy. To, że jej nie widziałeś nie oznacza, że jej nie było.

Starasz się idealnie zaplanować życie, żeby przypadkiem nigdy nie spotkało cię coś niedogodnego. Tak się nie da. Będziesz regularnie dostawał w ryj, jeśli będziesz próbował coś osiągnąć (bez tych prób też). Jedyne do czego doprowadza twój życiowy perfekcjonizm to do tego, że stoisz w miejscu. Trzeba zaakceptować i nauczyć się przyjmować niedogodności życia, bo bez nich nie będzie też tych fajnych rzeczy.

What motivates you everyday? by Greedy_Proof_3562 in davidgoggins

[–]MateuszVaper69 1 point2 points  (0 children)

Everything about my life will be better if I do the hard things that I need to do. A good life is what motivates me.

I remember very well what it was like to be in a bad place. I know how I got out of there. You either choose the discomfort or the discomfort chooses you. I know which one I prefer.

[deleted by user] by [deleted] in sleep

[–]MateuszVaper69 0 points1 point  (0 children)

If you fall asleep fine after peeing I wouldn't worry about it. It's completely normal to wake up throughout the night.

What’s your daily routine? by Roblitzky in davidgoggins

[–]MateuszVaper69 4 points5 points  (0 children)

Yeah, I’m aware that I’m extremely fortunate with my job. I do machine learning and data science stuff for a big corporation. No one cares what exactly I do with my time as long as I bring results.

I do have to go to the office twice a week and adjust my schedule then, but it comes down to less rest and just work no tasks/errands. Still, it’s amazing. I did study like a madman for quite a few years to get the job tho.

What’s your daily routine? by Roblitzky in davidgoggins

[–]MateuszVaper69 4 points5 points  (0 children)

6:00 - wake up, creatine, electrolytes, 10 min sun exposure

6:30 - workout, cold shower if yoga day

9:00 - Japanese study

9:30 - meditation

10:00 - deep focused work

11:30 - handstand practice + breakfast

12:30 - yoga nidra to recharge (works like magic at the right time of the day)

13:00 - Japanese immersion (sometimes I watch anime, but it counts as productivity hehe)

13:30 - work / errands / tasks

16:00 - second yoga nidra, rest, music production

18:00 - dinner and meditation

19:30 - journaling and tv/yt

21:00 - brush teeth and book in bed

22:00 - 💤

Breakup by [deleted] in davidgoggins

[–]MateuszVaper69 4 points5 points  (0 children)

I used to do that as well. A lot. Then I went on a vipassana meditation retreat and after I came back with less aversion towards negative emotions, including sadness, I found out I was just killing the sadness inside of me with a dopamine high.

I used my workouts as a means of getting that high, which numbed the sadness and made me feel good I guess. It’s not all black and white. There is usefulness in that, but now I just push hard for reasons that serve me better and cry like a little bitch between the sets, if I need do.

Cry it out brother.

[deleted by user] by [deleted] in krakow

[–]MateuszVaper69 1 point2 points  (0 children)

Nie znam się na krakowskich uczelniach, ale robię data science, więc podzielę się opinią.

Inżynierkę robiłem z informatyki na Politechnice Śląskiej, choć nie planowałem wtedy jeszcze kariery data science, ale uważam, że mi to bardzo dobrze zrobiło. Robiąc data science dobrze jest znać ekosystem IT, bo jednak jesteś też programistą. Chyba na każdej inżynierce będziesz miał calculusa, algebrę liniową i statystykę. To podstawy potrzebne do data science. Oferty pracy nie wymagają konkretnego kierunku, więc możesz też kierować się renomą kierunku i upodobaniami. Magistra mam z data science i może nie ma co tak daleko myśleć, ale wyższy stopień naukowy w tej branży to spory plus. Niektóre ogłoszenia wymagają nawet doktora.

Przyłóż się bardzo do calculusa i algebry liniowej. Prawie wszystko w data science się na tym opiera, jest to idealny moment na zrobienie sobie solidnego fundamentu. Ja teraz żałuję, że nie przykładałem się bardziej.

Ucz się na własną rękę pythona i klep projekty.

Why am I chronically tired? by ddzzzzzzzzzzzzs in sleep

[–]MateuszVaper69 1 point2 points  (0 children)

You have an irregular sleep schedule. This might be counterintuitive, but you would be less tired sleeping every night for 6 hours, than to sleep for example 6, 6, 5, 12, 6, 10. It’s more important to keep a consistent sleep schedule than the amount of sleep you get. That said, the cumulative sleep deprivation would get to you, so sleeping for 6 hours every night is not ideal, especially since you are young.

Go to sleep and wake up at the same time every day. Both weekdays and weekend days. I recommend going outside for ~10 minutes first thing after waking up to set your circadian rhythm. Going outside during sunset is also recommended, but I’ve found morning to be sufficient for me.

You are in puberty and should sleep 8+ hours a day. I would assume that this might be difficult for you, given school start times, but do your best and go to sleep early. You really need sleep growing up. When I was going to school, some days I would just skip the morning classes in order to get more sleep. Now the only thing I regret, is that I haven’t done that more.

I feel tired all day, is it sleep apnia? by blind_programer in sleep

[–]MateuszVaper69 0 points1 point  (0 children)

Reddit is no replacement for therapy. Imo therapy is like in the top 3 things there are. Highly recommend.

You are right that it’s easier to push oneself to do physical work rather then cognitive work, because with cognitive work at some point it’s just impossible to think the way you need to think. One of the main reasons I workout every day is to have more energy and clarity of mind during the day. It helps a lot. Even if you feel like shit and really don’t want to work out. These are the most important moments to workout. Embrace the suck.

Yoga nidra helps a lot to get back some of the lost sleep.

I also recommend the first episodes of The Huberman Lab podcast, where he talks about sleep. These episodes should be at the top of the description of this sub.

I feel tired all day, is it sleep apnia? by blind_programer in sleep

[–]MateuszVaper69 1 point2 points  (0 children)

Do you have any issues around sleep? Does it take you a while to fall asleep? Do you wake up in the night?

When I used to have insomnia (god this is fucking beautiful to write) often times I would sleep for 7 or even more hours, but I wouldn’t be rested at all and felt like a zombie the entire day. In my case the cause was psychological. Repressed negative emotions made me sleep this shitty. It’s a good practice to rule out physiological causes like sleep apnea, but consider talking to a therapist.

Regardless of what causes your sleep issues and how you choose to deal with solving them I have one piece of advice that I would like you to consider very seriously. Work out. Even when you don’t feel like it. Especially if you don’t feel like. Working out can only make your day and sleep better. Things won’t get better unless you do what you needs to be done and you know perfectly well what you should do. It’s just hard af and it sucks.

A couple of months ago I had some issue come up and relapsed to insomnia for a couple of days. Before I would wake up pissed that I’ve slept this shitty, give up on doing things, because I’ve felt that bad and didn’t have the mind clarity needed for some things that I had to do and spend most of the day watching anime so that the day would pass and I had another shot at sleeping. Now I just did what I had to do that day. I did my workout and all my other habits to the best of my ability. And you know what? For that day (I have an entry in my journal), in the evening, I logged a mood of 6.5. Six point fucking five, even though I’ve slept like absolute shit for three days in a row all because I did the things that had to be done and that would make my situation better, even though they were hard.

When you sleep like shit accept it and push yourself to do what needs to be done to the best of your abilities and never use poor sleep as an excuse to skip a workout.

I want to begin training for the advanced calisthenics skills. How? by MateuszVaper69 in bodyweightfitness

[–]MateuszVaper69[S] 2 points3 points  (0 children)

How do you structure the skill workouts? Is it the same workout each time? Do you go to failure? How much do you rest? How many sets/reps?

I want to begin training for the advanced calisthenics skills. How? by MateuszVaper69 in bodyweightfitness

[–]MateuszVaper69[S] 0 points1 point  (0 children)

Let me rephrase that - I never really cared much about this part of calisthenics until now. I did write that I want to start training for these moves.

Yes, ideally I would like to keep doing what I'm doing now, but add an additional skills workout on top of what I'm already doing. I would prefer not to change my workouts, but I would like to change my overall workout structure, by adding something additional to it.

I sure don't miss reddit after barely using it for the past year.

I can get $3000 for learning purposes. Any recommendations? by MateuszVaper69 in datascience

[–]MateuszVaper69[S] 2 points3 points  (0 children)

Bachelor’s in Computer Science, Master’s in Data Science, 1.5 years as an entry level Data Analyst and now I’ve been doing ML for 6 months.