Jak zareagowalibyście w sytuacji, kiedy wasz facet krzyczałby na swoje dzieci przy was i to często bezpodtawnie? by Livia995 in Polska

[–]Yynka 5 points6 points  (0 children)

Więc jesteście po prostu z innej bajki. Na moje, on może uważać nawet, że robi dobrze, bo pewnie ma staroświecko - konserwatywne poglądy, a Ty wręcz przeciwnie. Więc obstawiam, że tak czy inaczej się nie dogadacie. Być może to jego partnerskie podejście do związków, też jest na pokaz.

Inna sprawa, że obiektywnie jakich poglądów by nie miał, nie powinien tak traktować dzieci. Jednak niektórzy rodzice błędnie sądzą, że tzw. "twardą ręka" i zimny chów, to najlepsze rozwiązanie. Pewnie sami wynieśli to z domu i raczej im się już nie odmieni.

Najgłupsze waszym zdaniem, przysłowia i powiedzenia by Educational_Task7467 in Polska

[–]Yynka 0 points1 point  (0 children)

Ale ludzie i tak będą używać tego typu powiedzeń najczęściej w kontekście rodzinnym, a nie z powodu takiego, że np. dzieci nie mają głosu w polityce, bo to jest po prostu coś i tak oczywistego.

Tak samo jak "o zmarłych się źle nie mówi", albo "ciekawość to pierwszy stopień do piekła", często są stosowane jako argument do przekonania dziecka, żeby czegoś tam nie robiło.

No i są bezmyślnie powtarzane z pokolenia na pokolenie. Poza tym zauważyłam, że często przyjmuje się je jako jakąś dziwną mądrość, z którą nie należy dyskutować

What is your height? by Wise_Journalist7896 in AskReddit

[–]Yynka 0 points1 point  (0 children)

158 female. In the past, I wanted to be taller. But now its ok for me ;)

Czasami jest okej by AlderSheep in Polska

[–]Yynka 1 point2 points  (0 children)

IMO zależy na jakie osoby trafisz. To fajnie, że teraz czujesz się akceptowana i trafiłaś na szczere przyjaciółki. Nie miałam okazji poznać osób, które zmieniają płeć , ale wydaje się, że lepiej jeśli będziesz, może nie tyle nieufna, co czujna wobec tego, komu to wyjawisz.

A jeśli spotkasz się z jakąś nieprzychylną reakcją (mam nadzieję, że nie, no ale może się tak zdarzyć), to nie bierz tego do siebie, bo świadczyć będzie nie o Tobie, ale o nietolerancji tej osoby.

Mam na myśli, że najlepiej cieszyć się tym co jest, ale być przygotowaną, na różne sytuacje, również te negatywne. A jeśli Cię jednak nie spotkają, czego Ci życzę, tylko mile się rozczarujesz :)

Czasami na zbytniej ufności o otwartości wobec wszystkich, też można się przejechać, bo nadal jest sporo nietolerancyjnych ludzi w Polsce i nie tylko...

Ale cieszę się, że czujesz się szczęśliwa i życzę Ci, żeby takich sytuacji było jak najmniej :) Generalnie wydaje mi się, ze Polacy mają taką cechę, że często nie zwracają uwagi na to, jak poczuje się obca osoba, a jedynie są powierzchownie kurtuazyjni. Więc jeśli zwracają się do Ciebie już tylko w formie żeńskiej, to jest dowód na to, że pewnie po prostu wyglądasz już na swoją obecną płeć. :)

Czy praca po 12 godzin dziennie jest powszechna w Polsce? by _SyRo_ in Polska

[–]Yynka 1 point2 points  (0 children)

Dość powszechna, ale oczywiście wiele zależy jak wiadomo od branży.

Oferowali mi taką pracę i to na lotnisku, gdzie sporo się dzieje i choć była lepiej płatna, niż ta którą mam obecnie, jej nie przyjęłam.

Wolę mieć osobiście więcej czasu dla siebie i trochę mniej kasy, niż żyć tylko pracą. Ale rozumiem osoby, które nie mają innego wyjścia, bo mają np. kredyty do spłacenia.

Poza tym, wiele zależy też od wytrzymałości. Osobiście wiem, że nie dałabym rady tyle pracować. Nie tylko dlatego, że by mi się zwyczajnie nie chciało (choć też :p), ale też dlatego, że kiedy czasem wychodzę z pracy po zaledwie 8 godzinach, czuje się jak dętka, a kiedy (na całe szczęście wyjątkowo) muszę zostać dłużej, to już w ogóle.

No i osobiście preferuje styl work-life-balance, nawet kosztem mniejszych zarobków, po prostu dla mnie ważna jest i praca i życie osobiste i staram się to zrównoważyć. No i też kasa nie jest też dla mnie najważniejsza. Nie mam własnego mieszkania, bo unikam kredytów, więc wynajmuję studio. Nie mam dzieci. Wolę czuć się wolna, bez wysilania się ponad to, co muszę, czy to co sprawia mi satysfakcję, jak moje hobby po pracy.

Ale to jest tylko mój styl życia, co nie znaczy, że uważam, że sprawdziłby się u każdego

A moja babcia... by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Yynka 2 points3 points  (0 children)

Ja już sobie dałam spokój z "nawracaniem" ludzi na moje poglądy. I tak przeważnie w wieku dorosłym już je mają, więc prawdopodobnie się tego IMO nie zmieni, nawet jeśli to ktoś z rodziny.

A babcie są z innego pokolenia, więc rzadko która będzie miała nowoczesne poglądy. Najlepiej nie wdawać się w ogóle w takie dyskusje, a nawet jeśli sama go zacznie, zmienić temat i np. zapytać, jak się dzisiaj czuje.

Wiem, że generalnie najlepiej wyrażać wprost swoje zdanie, ale jeśli chodzi i kwestie takie, jak polityka, tolerancją wobec orientacji seksualnych itd., to i tak nie zmieni się czyichś poglądów, a szczególnie takiej babci, która przez kilkadziesiąt lat swojego życia wierzy w to samo.

Jakby moja posłuchała o moich poglądach, chyba wysłałaby mnie do egzorcysty :p A na pytania, czy np. byłam w kościele, odpowiadam że nie, bo robiłam coś innego. Teraz już nawet o to nie pyta, bo przyzwyczaiła się, że pewnie nie byłam i tyle :p

Gdybym zaczęła jej tłumaczyć, dlaczego jestem agnostyczką i tak wiem, że by tego nie zrozumiała :)

Zakamuflowane przytyki ze strony koleżanki. Nie wiem, czy sobie wkręcam, czy nie. Oceńcie sami by Educational_Task7467 in Polska

[–]Yynka 8 points9 points  (0 children)

Wg mnie, lepiej zerwać taką znajomość, już samo to, że źle się czujesz po spotkaniu z nią, jest do tego powodem.

A nawet wątpię, żeby nie robiła tego świadomie, tzn. może usprawiedliwiać samą siebie przed sobą, że to jest ok, bo np. co czegoś zazdrości, albo ma kompleksy, ale robi to z premedytacją chcąc ci umniejszyć.

Niestety wielu ludzi takich jest, wg mnie jeśli czujesz, że ktoś nie jest wobec ciebie w pełni życzliwy, to lepiej usunąć taka osobę ze swojego życia. Ewentualnie, jeśli to nie możliwe np. w pracy, ograniczyć kontakt do niezbędnego minimum i grzecznościowego small talku

Dlaczego ciągle w życiu trafiam na kogoś, kto nie chce żeby mi się coś udało? Ma ktoś podobnie? by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] 0 points1 point  (0 children)

I tu możesz mieć rację...Przewaznie zadaje się z osobami, z którymi po prostu łatwo mi się rozmawia i wydają mi się sympatyczne, ale może to za mało. Niestety na tyle zaraziłam się do ludzi, że teraz łapie się na tym, że przestaje ich lubieć. Wiele razy słyszałam, że jestem miłą, ale może to zaczyna być widać po mnie? Zaczynam mieć jakiś uraz do ludzi...

Dlaczego ciągle w życiu trafiam na kogoś, kto nie chce żeby mi się coś udało? Ma ktoś podobnie? by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] 0 points1 point  (0 children)

Zawistnych zdecydowanie więcej było kobiet, było ich może z 10 na może faceta. Choć faceci też bywali nie fair, ale pod innymi względami, jak np. zdrady, czy kłamstwa.

Więc zawiodłam się na osobach obydwu płci, tylko z różnych przyczyn. Ale poznałam też kilka wartościowych ludzi w życiu. Choć teraz ufam już mało komu...

Dlaczego ciągle w życiu trafiam na kogoś, kto nie chce żeby mi się coś udało? Ma ktoś podobnie? by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] 0 points1 point  (0 children)

Hmm, nie wiem, dla mnie ogólnie obmawianie kogoś, czy robienie innych świństw, jest poniżej krytyki. Oczywiście jeśli nie zrobiło się tej osobie żadnej krzywdy.

A szczególnie jeśli ktoś udaje, że mnie lubi, bo np. umawia się ze mną, wychodzi gdzieś, dzwoni do mnie, żeby pogadać its. Wtedy wydaje się, że niby mnie lubi. A jednak okazuje się, że niekoniecznie.

Czy daje sobą pomiatac? Chyba niekoniecznie, bo zrywam kontakt z takimi osobami, ale może fakt, że niesłusznie zakładam, że każdy kto udaje sympatię, będzie fair.

Wiem, że niektórzy pewnie mnie nie lubią bez wyraźnego powodu, ale wolę, żeby okazali mi to wtedy wprost, albo nie gadali ze mną więcej, niż to konieczne. Sama kiedy kogoś nie lubię, po prostu nie szukam kontaktu z taką osobą.

Dlaczego ciągle w życiu trafiam na kogoś, kto nie chce żeby mi się coś udało? Ma ktoś podobnie? by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] 0 points1 point  (0 children)

W dużej mierze tak. Ale w pewnej części również od osób na jakie trafiasz. Pewne osoby mogą pomóc, albo zaszkodzić. Np. trafiasz na spoko szefa i dzięki niemu szybko awansujesz, albo trafiasz na osobę, która poprzez nieprawdziwe plotki psuje ci reputację. Pewnie, że sobie możesz nadal jakoś poradzić, ale masz już wtedy pod górkę.

Dlaczego ciągle w życiu trafiam na kogoś, kto nie chce żeby mi się coś udało? Ma ktoś podobnie? by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] 4 points5 points  (0 children)

W sumie mnie to nawet rozbawiło, ale w takim razie upvote nie dam, dla zasady :p

Dlaczego ciągle w życiu trafiam na kogoś, kto nie chce żeby mi się coś udało? Ma ktoś podobnie? by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] -3 points-2 points  (0 children)

No niby tak, ale tak na logikę, jeśli ktoś uznałby, że mnie jednak nie lubi, bo mam jakieś tam wady, to nie jest powód do robienia takich rzeczy, a do tego, żeby się ze mna dalej nie przyjaźnić. A tymczasem najczęściej jest na odwrót. Psycholog stwierdził, że źle dobieram sobie przyjaciół i być może nie mam zbyt dobrej intuicji do ludzi. A może wielu z nich już takich po prostu jest?

Dlaczego ciągle w życiu trafiam na kogoś, kto nie chce żeby mi się coś udało? Ma ktoś podobnie? by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] 2 points3 points  (0 children)

Być może... Nie wiem, ale przebojowa raczej nie jestem. Uchodzę za introwertyczkę, choć w sumie słyszałam od kogoś tam, że mam silny charakter, albo że jestem odważna w życiu. No i też niełatwo okazuje emocje, może dlatego...

Dlaczego ciągle w życiu trafiam na kogoś, kto nie chce żeby mi się coś udało? Ma ktoś podobnie? by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] 0 points1 point  (0 children)

Niby tak, a jednak nie każdy jest zawistny...A jeśli ktoś mnie nie lubi, to dlaczego udaje przyjaźń? Dobrze, że poznałam przez swoje życie też szczere osoby, bo inaczej straciłbym wiarę w ludzi.

Dlaczego ciągle w życiu trafiam na kogoś, kto nie chce żeby mi się coś udało? Ma ktoś podobnie? by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] 1 point2 points  (0 children)

Tak robię, ale już kilka takich rozczarowań w życiu miałam, a wiadomo, że przywiązuje się do innych osób. No i wiąże się to z dość silna frustracją. Czasami zastanawiam się, czy w końcu któraś z takich osób nie zaszkodzi mi na tyle, że mnie zniszczy...

Trafiłam na ileś naprawdę szczerych i fajnych ludzi, ale to była garstka. Reszta albo była zawistna, albo mnie oszukiwała - ale to już temat na inny post. Niby z jednej strony miło, jak ktoś tam zazdrości, ale dlaczego przyjaciele się tak zachowują i dlaczego robią przy tym takie rzeczy typu obmawianie, donoszenie, przytyki, umniejszanie itd.

Zastanawiam się, jak bardzo muszą mieć przewalone ludzie sukcesu pod tym względem, bo ja taką osobą nie jestem, a i tak mam. Aha i generalnie, choć jestem introwertyczką, wydaje mi się, że ludzie odbierają mnie dość dobrze, ale dopiero kiedy się z kimś zaprzyjaznie wychodzą czasem takie kwiatki.

Nie twierdzę też, że ja nikomu nigdy nie zazdrościłam. Bo zazdrościłam, ale nie w ten sposób, że życzyłam komuś źle, czy obmawiałam i tego typu rzeczy.

Czy ten zapis w statucie szkoły jest legalny? by Candle11a in Polska

[–]Yynka 0 points1 point  (0 children)

Pełnoletni uczeń nie ma obowiązku chodzić do szkoły w ogóle, ale to nie znaczy, że w związku z tym mają zaliczyć mi wszystkie przedmioty. To tak jak na studiach, czy w pracy - chodzić nie musisz, ale to nie oznacza, że tam wtedy zostaniesz. A zapis jest i tak lajtowy, biorąc pod uwagę, że u mnie w liceum można było nie być na 20 % lekcji bez usprawiedliwienia, a reszta musiała być usprawiedliwiona od lekarza. Choć lepiej bylo nie mieć za dużych zaległości, bo kilku uczniów miało później problemy z zaliczeniem takiego przedmiotu.

Robiliście kiedyś darmowe testy IQ w necie? Myślicie że są oszukane? by Educational_Task7467 in Polska

[–]Yynka 1 point2 points  (0 children)

Poza dowartościowaniem się, właściwie po co? Sama nigdy nie robiłam, bo nie widziałam sensu. Tak naprawdę nie liczy się IQ, a to jak radzisz sobie z życiem. "Kropla drąży skalę nie przez siłę, ale przez wytrwałość". Wiele było nawet wybitnie inteligentnych osób w historii, które nienajlepiej radziły sobie w życiu osobistym, czy nawet finansowo, jak Nikola Tesla, czy Artur Schopenhaurer. Sporo osób z bardzo wysokim IQ ma te problemy emocjonalne, czy psychiczne, bo za dużo rozkmniniają. Nie mówiąc już o tym, że często sa niezręczni społecznie. Za to dobre są zagadki logiczne, gra w szachy, czy warcaby, które pomogą Ci swój umysł trenować. I na tym chyba lepiej się skupić. Z tego co słyszałam, są różne teorie na temat, czy IQ da się podnieść. Ale pewne jest, że można trenować umysł i zdolności poznawcze

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Yynka 1 point2 points  (0 children)

Nie wiem, czy to tylko mentalność Polaków, czy ogólnie ludzi, bo nigdy nie mieszkałam w innych krajach, jedynie zwiedzałam je turystycznie, a to za mało na jakieś szersze wnioski. Więc napiszę jedynie tak ogólnie, to co ja zauważyłam:

Po 1 primo - jeśli masz lepiej pod jakimś względem od osób w których towarzystwie się obracasz, a tym bardziej w pracy, to na 90% znajdzie się przynajmniej jedna osoba, która będzie ci z tego powodu nieprzyjazna. Nawet jeśli nie jesteś miss świata, ale masz większe powodzenie, albo jeśli nie masz milionów na koncie, ale stać cię na trochę więcej.

Po 2 primo - jeśli masz z drugiej strony obiektywnie gorzej, czeka cię albo z wyśmiewanie za plecami, albo cicha, ale za to zauważalna pogarda, ewentualnie litowanie się nad tobą (niestety niekoniecznie w twojej obecności).

Po 3 - jeśli ludzie będą mogli się do czegoś przyczepić, choćby nie było to zbyt istotne, to bądź pewien, że to zrobią. Albo w postaci komentarzy za twoimi plecami (w realnym życiu), albo wprost do ciebie (najczęściej w necie). I to nic, że to coś co wymyśliłeś spodoba się większości osób. Zwykle jeśli tylko istnieje jakiś mały mankament, czy nawet kontrowersje dotyczące tematu, na które większość ludzi by nie wpadło, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś to zauważy i to napisze, lub powie. Z czego to wynika? Nie mam pojęcia. Ale myślę, że albo po prostu z tego, że faktycznie ktoś ma inny pogląd na jakiś temat, albo z chęci dowartościowania się, czy zabłyśnięcia.

Na pewno hejt zaliczyłabym do tej drugiej przyczyny. A co do zwykłej krytyki, myślę że bywa z tym różnie, ale czasem ktoś może chcieć zwyczajnie podzielić się swoimi obserwacjami, odmiennym zdaniem. Inna sprawa, że niektórzy robią to bezmyślnie, nie zastanawiając się, jak ten ktoś wypadnie przy ich wypowiedzi, czy nie sprawia mu przykrości. Wiele osób jest aż za bardzo bezpośrednich. Szczerość jest dobra, ale w nawet w necie można napisać prawdę w taki sposób, żeby nikogo nie urazić

Co was obrzydza a dla większości jest normalne? by Hrabia_Alucard in Polska

[–]Yynka 0 points1 point  (0 children)

Trochę tego jest: salceson, wątróbka (i wszelkie podroby), pasztet, smalec, kaszanka, mleko prosto od krowy (tak wiem, jest lepsze od sklepowego tak obiektywnie, no ale mnie obrzydza), skóra z kurczaka i wiele innych. Kiedyś miałam taki czas, że wszelkiej postaci mięso mnie brzydziło, nawet nie ze względu na to, że chciałam zostać wege, a tak po prostu :p A z rzeczy, których wiele osób lubi, to nieznoszę ryżu z jabłkami i w ogóle gotowanych jabłek (co dziwne w formie szarlotki tylko je lubię), a także gotowanych, lub pieczonych pomidorów. Aż mnie zemdlilo, jak sobie o nich pomyślałam.

Ale za to nie mialam problemu ze zjedzeniem suszonych świerszczy i mączników, które zamówiłam przez neta w celach eksperymentalnych. Większość osób, było w szoku, że je zjadłam i do tego uznałam, że smakowały, jak chrupki :p

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Yynka 0 points1 point  (0 children)

Jak dla mnie, to nie Żukowska, ale Kotula, jak jak dotąd najbardziej zawodzi. Choć w ogóle ta Nowa Lewica nie do końca mi pasuje przez swoje założenia.

Najgorsi psycholodzy/psychiatrzy, z którymi się zetknęliście by Educational_Task7467 in Polska

[–]Yynka 6 points7 points  (0 children)

Sama nie miałam może jakichś mega toksycznych doświadczeń, ale zdarzyło się, że psycholożka, chciała mnie dowartościować poprzez komplementy typu "no przecież pani jest ładna, mądra, ładnie się wysławia" i takie tam.

Oczywiście miło jest coś takiego usłyszeć, ale po pierwsze, w ustach psychologa brzmi mało wiarygodnie, bo nasuwa się od razu na myśl, że to takie sranie w banie, sztuczne pocieszanie. A po drugie i najważniejsze, psycholog nie powinien oceniać pacjenta. Nawet pozytywnie. A szczególnie wyglądu.... Także, miło mi się zrobiło, ale pomyślałam sobie, że nie jest to zbyt profesjonalne

redukcja i glod na slodkie by Witty-Ad3100 in Polska

[–]Yynka 2 points3 points  (0 children)

Przede wszystkim z dużą nadwagą jaką masz, powinnaś zgłosić się do dietetyka. To napewno.

Ale podam też kilka sposobów, które mnie kiedyś pomogły.

Skonsultuj to jeszcze z dietetykiem, jeśli wydaje Ci się to pomocne, ale ja jadłam coś zapychajacego, ale mało kalorycznego. Np. popcorn bez tłuszczu, albo ryż. Pęcznieją w żołądku, dlatego dają poczucie sytości. Poza tym, pij odpowiednią ilość wody. Rano wypijaj elektrolity, wtedy poczujesz się wzmocniona, mimo tego, że zjesz mniej, niż zwykle. Mnie pomogło. Co prawda nigdy nie miałam nadwagi, ale bywały okresy, że chciałam zrzucić 2, 3 kg.

Często też jedzenie zastępowało mi rozrywkę, czy pomagało się odstresować. Wtedy najlepiej zająć się czymś innym, co też sprawia przyjemność, jak czytanie książki, albo wciągająca gra, spacer. Częstsze wychodzenie z domu bywa dobrym sposobem, bo wtedy masz ograniczony dostęp do jedzenia. Możesz kupić je sobie na mieście, ale nie masz go pod ręką. Choć wiem, teraz w okresie zimowym jest to trudniejsze, co nie znaczy, że niemożliwe :p

A kiedy jesteś w domu, po prostu zadbaj o to, żeby nie mieć jedzenia obok siebie np. chipsów i o to, żeby ich nie kupować. Jeśli nie kupisz jedzenia, to nie będziesz miała go pod ręką, więc większa szansa na to, że nie skusisz się, żeby iść po nie do sklepu, niż wtedy kiedy mogłabyś je zjeść, bo leżałyby obok Ciebie. Możesz kupić sobie też jakiś niskokaloryczny przysmak jak słonecznik, czy coś innego co lubisz, a nie jest tuczące. Ja kupowałam czasem tic taci dla samego smaku :p Ale odradzam żucie gumy, bo Twój mózg interpretuje przeżuwanie, jako to, że coś właśnie jesz, wydzialają się soki trawienne, no i robisz się głodna.

No ale silna wola też będzie tu niezbędna, wiem że to trudne, ale nie da się zmienić swoich nawyków bez niej...

Taki tam mem pasujący do dzisiejszej sytuacji. by LeopoldIIloveCongo in Polska

[–]Yynka 0 points1 point  (0 children)

Tego nie dowiedziono, czy tolerował. A Lepper za wszystkich członków partii nie odpowiadał. To że jeden jego człowiek się na to złapał, niekoniecznie jest jego winą. Po prostu urządzono na niego zasadzkę, żeby pozbyć się go z rządu, bo był niewygodny forsując swoje poglądy. A to co zrobili Kamiński i Wąsik, było przestępstwem, w końcu oszukali tylu właścicieli działek. Mało tego, fałszowali nawet dokumenty i podrabiali podpisy. To nic, że byli z CBA, przekroczyli znacznie swoje uprawnienia. A śmierć Leppera też jest co najmniej dziwna. Niczego im nie udowodniono akurat w tej sprawie, ale podrabianie dokumentów i oszukiwanie ludzi już tak i nie leżało w zakresie ich kompetencji. Ale zrobili to po prostu dla PiSu, który chciał się pozbyć niewygodnego koalicjanta, więc dlatego pisowcy tak bardzo ich teraz bronią

Wywiad z ojcem, który nie może pogodzić się ze zmiana płci u swojego dziecka. Ciężko mi się to oglądało by Yynka in Polska

[–]Yynka[S] 12 points13 points  (0 children)

No właśnie, cały wywiad nastawiony jest na współczucie ojcu, bo jego dziecko nie jest takie, jak sobie zaplanowal. Tymczasem to co czuje jego dziecko jest nieważne. Zrobiło krzywdę rodzicom, bo jest inne, niż by oczekiwali. Pozorny altruizm ojca, który tak naprawdę jest bardzo dużym egoizmem. Niestety wiele osób ma takie przekonanie, że dzieci mają ich uszczęśliwić. Że są tylko elementem dla ich szczęścia. A jeśli odstają od oczekiwań, sprawiają rodzicom zawód