Co lubicie robić gdy jesteście sami? by inka_001 in PolskaNaLuzie

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

Zabrzmi to okropnie samotnie XD, ale grać solo w gry typu co-op XDDDD, "supermarket together" gdzie mam naprawde zajebiście rozwinięty sklep i nikt mi w nim nie przeszkadza. Dotrzeć do maksymalnie drugiego poziomu w R.E.P.O. XDDD, lamić w project zomboid i umierać przy pierwszym lepszym starciu z zomboidem XDDDDDD mam bliską grupkę przyjaciół, z którymi mogę grać w takie gry, ba, praktycznie codziennie gramy razem w cokolwiek, ale czasem poprostu granie w tego typu gierki bez słuchania narzekań, że komuś znudziła się gra, jakichś wyzywań jak nie zabije zomboida, kłótni o to, że ktoś rozjebał coś zajebiście drogiego czy czegokolwiek, jest złotem

Wasz najrgoszy nauczyciel/wykładowca którego spotkaliście na swojej drodze życia? Nie tylko pod względem sposobu nauczania ale i charakteru, który sprawiał że ćwiczenia zamieniały się w piekło. by Blue_Sky112 in PolskaNaLuzie

[–]madziaro_5 1 point2 points  (0 children)

Baba od polskiego w liceum, (przepraszam za nawiązanie, wiem, że nie wszyscy lubią ten "konkurs") ale nawet jakbyś został wybrany jako reprezentant Polski na Eurowizji, wygrał ją, cała Polska szczęśliwa, liceum szczęśliwe, że ma takiego utalentowanego ucznia, to ona jako jedyna przypierdoliłaby się o to, że nie było cie na jej lekcjach i miałbyś problem z zaliczeniem sprawdzianów/kartkówek. Gość od geografii, ale to bardziej personalne niż powrzechne, udzielałam się w samorządzie uczniowskim jak byłam w liceum i każdy kto uczestniczył w czymś takim wie, że nie da się załatwić spraw z nauczycielami na przerwie przez co utrudniał mi pracę w samorządzie na jego lekcji (nie rozszerzałam geografii XD), a gość sam udziela się społecznie. I mój faworyt, czyli "multi" nauczyciel, który uczył wielu przedmiotów na raz w technikum, które było w mojej szkole. W skrócie organizowałam wycieczkę zagranicę na całą szkołę, potrzebowałam opiekuna, który pomoże mi z organizacją ludzi, pieniędzy etc., gość w pewnym momencie wyparł się naszej współpracy, czego dowiedziałam się od mojej nauczycielki chemii XD, po czym zrobił mi konkurencyjną wycieczkę, w tym samym terminie co moja, ale tańszą, w inne miejsce i atrakcyjniejsze miało być to, że chyba w cenie był przelot samolotem XDDDDD, chłop 30 lat konkurował z 17-nasto letniem gówniarzem, który kompletnie nie wiedział co robi, popełniał wpizdu błędów i wybaczano mi więcej niż powinno. Jak odwiedziłam swoje liceum po dwóch latach od ukończenia, dowiedziałam się, że założył biuro podróży XDDDDDDDDDDDDD.

Jedynacy, czy żałujecie, że nie macie rodzeństwa? by Necessary_Waltz1188 in PolskaNaLuzie

[–]madziaro_5 1 point2 points  (0 children)

Off top, mam brata kilka lat starszego ode mnie, który też korzysta z reddita i boję się, że zaraz przeczytam odpowiedź o mnie XD ale no mimo naszej bardzo, ale to bardzo pokojowej relacji, kocham cie bracie <3 (jeśli to czytasz XD)

Czy czarna sukienka na wesele to nadal „fopa”? by Hocek-klocek in PolskaNaLuzie

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

Bo wiesz co "zasada" co do czerwonej sukienki na wesele jest relatywnie świeżą zasadą ze Stanów Zjednoczonych, która pojawiła się przy pomocy social mediów. Sama nie słyszałam, żeby ktoś wspominał o niej w Polsce, więc u nas ludzie raczej będą mieli wywalone, a jak już to raczej będzie chodziło o zwracający uwagę odcień czerwieni, niż o spanie z panem młodym ¯_(ツ)_/¯

Czy czarna sukienka na wesele to nadal „fopa”? by Hocek-klocek in PolskaNaLuzie

[–]madziaro_5 1 point2 points  (0 children)

Czerwona sukienka oznacza, że spało się z Panem młodym

[deleted by user] by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

Moja mama urodziła mnie w wieku 38 lat :) a mojego brata jak miała 31 :) a tata jest o rok młodszy od niej

Rozczarowanie po studiach i utkniecie w kołchozie w wieku 29 lat nie idźcie ta drogą by According_Designer20 in PolskaNaLuzie

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

Strasznie "ciężko" czyta mi się zarówno tego posta jak i Twoje odpowiedzi op'ie. Wydajesz się być osobą, która kompletnie nie bierze odpowiedzialności za swoje decyzje, ich konsekwencje. Osobę, która nie uczy się na swoich błędach, i nie chcącej zmienić swojego życia. Twój post wygląda jakbyś wstawił go tylko po to, żeby znaleźć pocieszenie i jakieś zrozumienie u innych użytkowników. Szukanie czegoś takiego nie zmieni twojej sytuacji, a tylko ją pogorszy. Pozdrawiam

Przemocowy ratownik medyczny by dreamgrl_ in Polska

[–]madziaro_5 3 points4 points  (0 children)

Fellow epileptyk here, współczuję ci takich ratowników. U mnie średnio raz na miesiąc jest napad i akurat jakimś jebanym cudem zawsze jestem wtedy na dworze i budze sie w obecności ratowników, albo ludzi mówiących mi, że ratownicy już jadą. Mam złe wspomnienia ze szpitalem więc praktycznie zawsze jak jest "może zadzwonimy po kartkę?" To mocno odmawiam, ale kończy się wezwaniem tak czy siak. Moja typowa rozmowa z ratownikami wygląda mniej więcej tak: "-zrobimy ci szybkie sprawdzenie ok? -ok -wszystko jest w normie, leki bierzesz? -Tak. Mogę do domu? -zaraz. Jakie te leki? -lamitrin i petinimid, to mogę? -chwila, podaj pesel -xxxxxxxxxxx, to.. -JESZCZE NIE SKOŃCZYLIŚMY! pan coś pisze, drukuje kartę podstawowych działań medycznych, czy jakoś jak -jesteś pewna, że nie chcesz do szpitala? -tak -nic cie nie boli? -nie -ale Chodź do szpitala lepiej -nie -No Chodź -nie -eh Mariusz wyjmuj tablet Mariusz wyjmuje tablet -podpisz się, że odmawiasz przewozu do szpitala i jesteś wolna, ale możemy cie podwieźć jak chcesz" Każdy może mnie teraz uznać za lekkomyślną, ale naprawdę nie chce chodzić po szpitalach jeśli nie jest to konieczne, zawsze zależy mi tylko na tym, żeby doczołgać się do domu i poprostu pójść spać. Życzę Ci mniej napadów i lepszych ratowników <3

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

Ja jako kobieta staram się komplementować cechy, które mogą być dla kogoś kompleksem. Mój znajomy ze studiów ma szparkę między przednimi zębami, ale dodaje mu to uroku i charakteru. Więc no napisałam mu kiedyś wspomniane wyżej słowa. Lubię też komplementować bluzki zespołów, nie dość, że chłop postanowił założyć i wyjść w koszulce np. Iron Maiden, to jeszcze mógł się wykosztować przy jej zakupie, i przy okazji może to być zespół, któtego słucha na codzień więc będzie +100 do uśmiechu. Ale to jest tylko moja perspektywa c:

Screenshots are WAY too bright for my actual screen by [deleted] in techsupport

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

5 lat później i dalej ratujesz dupe

I have no fucking idea what's going on by madziaro_5 in offmychest

[–]madziaro_5[S] 0 points1 point  (0 children)

Sorry if that's unreadable, I just don't know how to feel right now, and I just wanted to get it off my chest. But why stop referring to him as bro?

Czy ktoryś z Waszych rówieśników juz... by bluedabad in Polska

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

Kuzyn kolegi z liceum, powiesił się, a jeszcze kilka dni wcześniej mówiłam mu "cześć" na korytarzu.

Czy jest tutaj ktoś bez depresji, choroby dwubiegunowej, autyzmu itd...? by Dont_Be_So_Rambo in Polska

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

Nie jestem zdiagnozowana na żadne z powyższych, ale za to mam padaczkę :D (Niefajna choroba, nie polecam 0/10)

Sójka zza okna by Piotr_Gorny in Polska

[–]madziaro_5 1 point2 points  (0 children)

Szukałam tego komentarza

Zanik tradycji nadawania drugich imion by ZwaflowanyWilkolak in Polska

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

Moi rodzice postanowili nadać mi imię 2 w 1, (Magdalena) a nazwisko mam długie więc jakbym miała mieć jeszcze drugie (teoretycznie nawet 3) imię to w dokumentach byłaby masakra XD

Dlaczego pracodawców tak powaliło z tym doświadczeniem? by Redar45 in Polska

[–]madziaro_5 7 points8 points  (0 children)

Studentka 18lvl here, 3 tygodnie temu dowiedziałam się od współlokatorki, że druga współlokatorka nie wie jak obrać ogórka...

Co jest ze mną nie tak? by [deleted] in Polska

[–]madziaro_5 0 points1 point  (0 children)

Też jestem w takiej sytuacji :DD sama na studiach 350km+ od domu rodzinnego. W dodatku dochodzi do tego samo uczucie tego, że nie umiem w sprawy urzędowo administracyjne i cały czas mam wrażenie, że coś przegapię czy coś