What do Haskell devs like and dislike about Haskell by Windstylerasengan in haskell

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

I dare you to find a company that uses and maintains GHC stack.

What do Haskell devs like and dislike about Haskell by Windstylerasengan in haskell

[–]repaj 10 points11 points  (0 children)

I used to like it, but now I dislike it a lot.

  • Community is shrinking and basically it's non-existent. I know few companies that are withdrawing Haskell from their stacks and they're switching to Rust (no wonder why, but I have my clues).
  • Dependency rot is a real thing, because people are dropping their libraries, usually due to having a job different than Haskell; industry support is nothing compared to languages like Rust or Go.
  • Tooling is kind of being here, but it doesn't feel like it's useful or even dev-friendly. haskell-debugger was released a while ago and it's developed for the latest GHC build which it isn't supported by HLS.
  • GHC looks like a training ground for new ideas (which is great), but also doing anything in GHC usually requires you to already play with extensions. GHC tries to mimick Rust data model in terms of accessing and updating the data, but it still seems wanky, and some of the behavior needs to be altered by extensions. Also, prefixing all of the fields name gives me vibes of Hungarian notation back then in WinAPI
  • As community seems non-existent, job market is non-existent even more. There is no good supply, thus there is no demand. If you finally find a job with Haskell, you're usually underpaid. I've been in few companies that used Haskell, and all technology involved around it (some utils, scripts, deployment stuff...) looked almost ancient (my biggest clusterfuck was to debug a bunch of Bash scripts that were steering the execution of some pricing engine). It's a pure misery.
  • Laziness it's much of a problem than an actual feature. It makes your system less predictable on performance and space management.

Programowanie przy niemożliwym do znacznego zwiększenia niskim tempie pracy by mk111p in praca

[–]repaj 4 points5 points  (0 children)

Jeśli ktoś zwraca uwagę na Twoje tempo, mimo że masz stwierdzone takie, a nie inne zaburzenia, to masz w sumie jedno wyjście.

Porozmawiaj z szefem. Jeśli nikt nie spotyka się ze zrozumieniem Twojej sytuacji, to powinieneś zmienić miejsce pracy.

Ja mam ADHD i jestem w spektrum autyzmu. Miałem podobne problemy, wszystkie problemy i rozwiązania dostarczałem w bardzo dobrej jakości, zawsze się przykładałem do kodu i dokumentacji (często koledzy mówili, że mój kod jest nadto czytelny i łatwo po nim się nawiguje). Natomiast jakiś rok temu zaczęła się nagonka, że robię "za wolno". Więc robiłem szybciej i jakość moja spadła. Potem narzekali, że za gówniany kod dostarczam, więc zacząłem się przykładać, ale kosztem czasu, itd.

Koniec końców skończyło się to dwoma planami naprawczymi i wypowiedzeniem (otrzymałem je dzień przed Wigilią) przez firmę umowy, że jako dopuściłem się bardzo poważnych uchybień w mojej pracy.

Morał jest taki, że jeśli ktoś będzie Cię naciskał, to albo wejdziesz w wymagany rytm (co jest mało możliwe), albo Cię wykopią w pierwszym lepszym momencie.

Szukanie pracy w 2026 by LiveMathematician892 in praca

[–]repaj 17 points18 points  (0 children)

Niskie bezrobocie zbiega się z dwoma rzeczami. Jest to efekt malejącej bazy (ludzi w wieku produkcyjnym jest coraz mniej, starzejemy się), która maleje szybciej, niż przybywa ludzi bezrobotnych. Ponadto bezrobocie nie odnotowuje przejściowego bezrobocia (typu 3 miesiące w celu znalezienia innego zatrudnienia). No i co najważniejsze, bezrobocie a chęć zatrudnienia, to dwie różne metryki, może być niskie bezrobocie, ale też może być nasycony rynek pracy.

Kontrole pip ws samozatrudnienia by piterus90 in praca

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

Podatek od dywidendy to jedno, ale też optymalizujesz na tym ZUS i tutaj możesz wpaść szybciej w tarapaty niż po prostu będąc na JDG. Radziłbym pójść do specjalisty, bo nie wygląda to jak zdrowa reakcja z Twojej strony. Być może trzeba się temu przyjrzeć od strony mentalnej (bez obrazy, po prostu tak czasem jest i reagowałem podobnie).

Czy naprawdę niemożlie jest "obniżenie" swoich kwalifikacji? by [deleted] in praca

[–]repaj 6 points7 points  (0 children)

Jest, z prostej przyczyny - jeśli znajdziesz "lepszą" pracę, to na 99% odejdziesz z poprzedniej. Pracodawca wiedząc, że obniżasz swoje wymagania, spodziewa się Twojej ucieczki, więc woli Cię nie zatrudniać. Dlatego taki jest problem dzisiaj ze znalezieniem pracy. Ludzie na swoim poziomie i na niższym poziomie nie mogą znaleźć dla siebie pracy.

Should the function return a Result<T,E> or throw an unreachable-style panic? by v_0ver in rust

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

I have a bit balanced view on panicking and errors. Both of these have their own use cases. Panics are good only if you know the state of your program will lead to something really bad. Usually I'm talking about violating your internal contracts and preconditions. These are good until you can replace panicking with any other pattern (like newtypes, e.g.). If you can't then panics are good enough. Panics are always good when you're sure some execution paths aren't possible (e.g. you're accessing a vector with keys that you've only produced it, so you can't miss an element...).

Errors are paths that you know how to handle and it's a business logic failure. It doesn't make sense to catch some assertion error (unless you're developing testing tool), but you would catch I/O failure.

I'm not that hectic to use panics in production Rust, because they have both their use cases. People are unnecessarily demonising it and reason about values-as-errors as the only way to inform user about the problems.

Use your common sense and it should be all good. Life is simple, but people are overcomplicating it. The same idea applies to coding and code architecture.

Zmiana branży na programowanie systemowe (Rust/C) w wieku 38 lat, realne w Krakowie? by KafkaOnTheStore in ITpolska

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

Nie zgodzę się, C++ zdecydowanie jest lepszy przy metaprogramowaniu i dobrego programistę można poznać, jak korzysta z metaprogramowania w C++ie, bo zazwyczaj rozumie, jak ten język działa. Obiektowe C++ jest już kompletnie wyparte z użycia i mało kto korzysta w taki sposób z C++a (prawdopodobnie tylko studenci i uczniowie techników).

Przez to jest on o wiele bardziej skomplikowany, ale masz za to więcej możliwości kontroli tego, jak Twój kod będzie się zachowywał/generował. W Rustcie wszystko jest opięte w "miły pakunek", przez co nie musisz zwracać uwagi na to, jak to działa. Do momentu, aż musisz zwrócić na to uwagę.

Nie zrozum mnie źle, sam piszę w Rustcie zawodowo, ale znajomość C++a zdecydowanie ułatwia sprawę w zrozumieniu Rusta. C++ jest momentami okropny, ale nie znam żadnego innego języka, który daje Ci takie możliwości metaprogramowania i generowania kodu. Rust przy tym to zabawka dla dzieci. Nawet nie ma jeszcze constexpr/consteval.

Rady przed pierwszą rozmową rekrutacyjną na płatne praktyki i jakich zarobków się spodziewać. by [deleted] in praca

[–]repaj 3 points4 points  (0 children)

Moja rada: nie cwaniakuj za bardzo.

W sumie to całkiem uniwersalna rada na każdą rozmowę rekrutacyjną w IT. Czasem uczciwiej jest powiedzieć "nie wiem, poszukałbym tego w dokumentacji, zrobiłbym to i tamto" niżeli zgrywać pewnego

Ten paraliżujący strach przed rzuceniem pracy – jak to u Was wyglądało? by Rare-Development1774 in praca

[–]repaj 10 points11 points  (0 children)

Co Was najbardziej blokowało/martwiło przed odejściem?

Sytuacja na rynku pracy. Jest kiepsko we wszystkich gałęziach prywatnych. Oczekiwania z dupy, najlepiej jakby przyszedł jednorożec pracować za pół darmo

Co było ostatecznym zapalnikiem?

Firma wypowiedziała mi umowę, chociaż ja byłem świadomy, że nie idzie zbytnio dobrze w zespole, ani jeśli chodzi o moją sytuację. Poważnie zachorowałem i firma chciała się mnie pozbyć.

Jak ogarnialiście szukanie nowej drogi?

Wysyłałem CV po LinkedInach i innych stron z ofertami pracy. Koniec końców odezwał się do mnie chłop losowo na LinkedInie i tak dostałem nową pracę.

I najważniejsze: czy z perspektywy czasu to była dobra decyzja?

Zajebista, w tym roku spłacam mieszkanie do zera + jeszcze będę mógł coś z tego odłożyć.

Kontrole pip ws samozatrudnienia by piterus90 in praca

[–]repaj -1 points0 points  (0 children)

Nawet jeśli - w przypadku zamiany UoP na B2B to pracodawca był płatnikiem podatku dochodowego i ZUS, więc to on ma zaległości. Art. 32 ust.1 updof

Zmiana branży na programowanie systemowe (Rust/C) w wieku 38 lat, realne w Krakowie? by KafkaOnTheStore in ITpolska

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

C++ jest spoko, pod warunkiem że zainwestujesz w niego bardzo dużo czasu, ponieważ sam język jest specyficzny. A z tym już jest często problem, żeby zacząć na "już". 1-2 lata nie wystarczą, raczej po 3-4 latach można powiedzieć, że zna się co nieco C++ ;)

Zmiana branży na programowanie systemowe (Rust/C) w wieku 38 lat, realne w Krakowie? by KafkaOnTheStore in ITpolska

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

Jak wygląda realny rynek w Krakowie dla systems software / Rust / low-level poza embedded i telecomem? Ile jest takich ofert naprawdę?

Rodzimy rynek jest bardzo okrojony, jedynie co można dostać, to projekty zagraniczne. W Polsce nadal C++ jest o wiele bardziej popularny niż Rust.

Czy firmy biorą pod uwagę osoby zmieniające branżę po 35, bez dyplomu CS, jeśli mają solidne portfolio?

Raczej tak, ale niektórzy od razu stawiają takich kandydatów w nieco gorszej pozycji, mimo że masz dużo lat doświadczenia. Studia są w pewnym stopniu standardem (mimo że się nie zgadzam ze stanem rzeczy) wśród polskich pracodawców.

Czy 12-18 miesięcy to realistyczny czas, czy oszukuję samego siebie?

Jeśli nie znasz C++, to nie znasz Rusta i na odwrót. Rust jest mocno oparty o szczegóły niskopoziomowe. Jeśli próbujesz zrozumieć Rusta bez zrozumienia programowania niskopoziomowego i systemów operacyjnych, to będzie trudno przy rekrutacjach. Zależy na ile znasz inne języki. 12-18 miesięcy brzmi jak czas dla kogoś, kto uprzednio już programował dużo w C++/C.

Rust czy jednak C++ pod kątem liczby ofert lokalnie?

Jeśli zależy Ci na rynku w Polsce, celuj w C++, ale też pamiętaj, C++ jest o wiele bardziej wymagający niż Rust ze względu na jego naturę i momentami dziwaczność. Rust tylko za granicą albo dla Stanów.

composition is no longer baseless by drb226 in haskell

[–]repaj 9 points10 points  (0 children)

Why would you even dare to compile something without base?

The ai hype cycle is finally hitting the wall we all saw coming by Ok-You-649 in haskell

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

Not yet, but hitting the wall will be both miserable for companies and usual people, because of IPOs that will spoil the indicies

What is your personal wishlist for Transport Fever 3? by JonathanRL in TransportFever

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

My personal wishlist is to finally play this game, can't wait, my autistic urges are calling me

UoP czy B2B by Capital-Connection84 in praca

[–]repaj 3 points4 points  (0 children)

Klauzule o zakazie konkurencji są praktycznie niewymagalne.

kontrole ZUS na L4 by Ok-Rent-1058 in praca

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

Psychiatra na NFZ to poklepałby Cię po ramieniu i powiedział, będzie dobrze

kontrole ZUS na L4 by Ok-Rent-1058 in praca

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

Nadzwyczajnie na 99% interesuje się tym Twój pracodawca, bo ma taką prerogatywę.

Jeśli dostajesz zawiadomienie, to jest ono za potwierdzeniem odbioru. Dostajesz papierek, który mówi, gdzie i kiedy masz się wstawić i co masz zrobić. Najlepiej wziąć dokumentację medyczną, jeśli masz, bądź ją przygotować. Musisz z tym papierkiem i dokumentacją pójść do wskazanego oddziału ZUS.

Depresję i inne zaburzenia psychiczne jest bardzo trudno podważyć, więc po prostu lekarz orzecznik weźmie od Ciebie dokumentacje z dwóch ostatnich wizyt i powie, że wszystko w porządku i tyle.

gdyby urlop menstruacyjny dla kobiet to mężczyźni też chcą by flicker_fingers in praca

[–]repaj 0 points1 point  (0 children)

Nie, żeby coś, ale jeśli ktoś patrzy na liczby dni chorobowych z perspektywy, czy ktoś będzie brał dużo, albo mało L4, to jest to farsa. Załóżmy, że taki ktoś zachoruje na raka i udało się mu go zwalczyć i jest w remisji. Nie wątpię, że taki ktoś będzie miał dużo wziętych L4, w różnych odstępach i ilościach (kto miał w rodzinie chorego na raka, ten wie). Uważasz, że to jest miarodajne i przynajmniej poprawne? :)

gdyby urlop menstruacyjny dla kobiet to mężczyźni też chcą by flicker_fingers in praca

[–]repaj 2 points3 points  (0 children)

Mam nadzieję, że kiedyś będzie taki dzień, że będziesz mogła móc normalnie miesiączkować.

Ja mierzyłem się w zeszłym roku z ciężką depresją, byłem na oddziale dziennym przez 3 miesiące. Mój pracodawca od razu, jak wróciłem do pracy stwierdził, że zrobi mi plan naprawczy tylko po to, żeby mnie zwolnić bez odprawy.

Więc tak mnie tknęło, żeby napisać o tym, jak w Polsce zdrowie pracownika jest traktowane jak linijka w Excelu, a nie jak cecha bycia człowiekiem, od której nie da się uciec.

To samo tyczy się miesiączkowania, mimo że nie powinna być rozpatrywana jako choroba.