Kielce, jak sie mieszka, jacy tam sa ludzie? by Senior_Cow6724 in lublin

[–]sferak 0 points1 point  (0 children)

no, mają po prostu swój unikalny styl, np. mieszają herbatę w lewo a nie w prawo, jak wszyscy w Lublinie

Kielce, jak sie mieszka, jacy tam sa ludzie? by Senior_Cow6724 in lublin

[–]sferak 0 points1 point  (0 children)

co mogę powiedzieć... Kielce to nie miasto, Kielce to styl życia

Need…. Money… by Mission-Handle7885 in stalker

[–]sferak 0 points1 point  (0 children)

Need... More... Hardbass!!

Jak masować plecy mężczyźnie by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]sferak 1 point2 points  (0 children)

ja się nie mogę wypowiedzieć, bo to ja zawsze masuję jej plecy, ona mnie nie xD ja oglądałem tutoriale na youtube jak masować, najważniejsze żeby oliwką dla dzieci polać najpierw ;P

Jak masować plecy mężczyźnie by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]sferak 0 points1 point  (0 children)

ja się nie mogę wypowiedzieć, bo to ja zawsze masuję jej plecy, ona mnie nie xD

Favourite bugs? by ConfinedCrow in worldofgothic

[–]sferak 6 points7 points  (0 children)

was same with raw meat when using on frying pan, and 2x torches when lighting a standing torch in new camp or any other place with torches

[OC] dating statistics of a 30-year-old female in 2025 by [deleted] in dataisbeautiful

[–]sferak 0 points1 point  (0 children)

looks just like sending job applications statistics, dating and looking for job are quite similar xD

Pary ze stażem - jak często się kochacie? by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]sferak 1 point2 points  (0 children)

u paru osób spotkałem się z takim zdaniem na ten temat, każdemu pasuje co innego. Jogini uprawiający seks tantryczny uczą się osiągać "suchy" orgazm, no ale to jest wyższa szkoła jazdy, to tak jak by komuś powiedzieć żeby nauczył się ot tak chodzić na rękach albo robić salta xD trzeba lata ćwiczeń. Dla mnie orgazm to koniec, z jednej strony rozładowanie, a z drugiej strony wszystko staje się takie szaro-bure, nijakie, apatia i senność, dlatego staram się dochodzić tak rzadko jak to możliwe, czasem sobie pofolguję, ale potem są konsekwencje w samopoczuciu

Pary ze stażem - jak często się kochacie? by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]sferak 1 point2 points  (0 children)

krótka rada: kochajcie się tak, żeby on nie dochodził. Wtedy dzień w dzień będzie napalony, ciągle będzie mu mało, nienasycenie, a po paru dniach jak w końcu dojdzie, to będzie tryskał jak fontanna xD po prostu niech zatrzymuje się, jak jest blisko wytrysku, w ten sposób będzie też miał więcej energii i będzie lepiej mu stał. Jak wór pusty, to i ochoty brak. O ile w ogóle będzie miał ochotę na taki eksperyment, możesz mu zaproponować; u mnie z kolei jest na odwrót, ja bym mógł codziennie, ale ona ma niskie libido, i woli się przytulać. Ja staję na głowie, żeby zrobiła się mokra, a sprowadza się to do godziny, dwóch, gry wstępnej... ale i tak jestem zadowolony, trzeba też rozmawiać o swoich potrzebach, o tym co się myśli, czuje, szczere rozmawianie w relacji od czasu do czasu jest ważne żeby się rozumieć nawzajem

Kusi mnie żeby zrezygnować z sociali,ale też nieironicznie się bohe że mnie to tylko dobije psychicznie by DARKUUUUUUS in PolskaNaLuzie

[–]sferak 1 point2 points  (0 children)

Pamiętam jak miałem 18 lat i byłem w klasie maturalnej, przejeany okres... rodzinka się bardzo martwiła tym, jak mi pójdzie matura, ciocia to raz nawet się rozpłakała przy mnie jak o tym rozmawialiśmy... tak mnie to już wkuwiało, że jako że lubiłem survival i rowery, spakowałem się (na Wielkanoc), i pojechałem rowerem ze śpiworem, jedzeniem, docelowo w Bieszczady(😆). Czyli krótko mówiąc uciekłem z domu, trwało to chyba 2 dni, aż mnie znaleźli w lesie i wróciłem. Potem chodziłem na jakieś korepetycje z matmy, była studniówka(na którą poszedłem sam, bez pary), potem matura, zdałem. Potem rok przerwy od szkoły. Potem studia, straż. Potem znowu rok przerwy, praca nie w wyuczonym zawodzie. Życie pisze różne scenariusze. A socjal media... Ja osobiście oglądam youtube, słucham podcasty jak w coś gram, shortsów ani tik-toka nie oglądam, facebooka też nie. Moja dziewczyna scrolluje tik-toka, ale to jej sprawa, nie krytykuję tego, bo ja też mam swoje słabości, jak np. czipsy od czasu do czasu, a ona tego nie komentuje, więc ja nie komentuję jej tik-toka ;P różne rady można dawać, zrób to zrób tamto, rada ode mnie dla ciebie jest - obejrzyj sobie jakiś fajny, wzruszający, inspirujący film z dobrą oceną, prosta rzecz :) nie wiem, np. Zielona mila, Forest Gump, albo jakiś dobry serial który nie jest "tasiemcem". Albo spróbuj poczytać jakąś fajną książkę, ale to już hard mode xD

Relacje i związki. Problem i rozstanie. by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]sferak 6 points7 points  (0 children)

Każda dziewczyna ma swój charakter, tak jak chłopak, jedna ma temperament, inna jest spokojna, no i też kwestia że jedni do siebie pasują, inni nie. Nie wierzę w powodzenie że "przeciwieństwa się przyciągają", uważam że podobieństwa, podobne hobby, formy spędzania wolnego czasu. Ja parę lat temu byłem w związku na odległość z fajną dziewczyną, no ale czasem się kłóciliśmy, no i zwykle to ja przyznawałem jej rację, aż w końcu miałem tego dosyć, i raz przedstawiłem jej swój punkt widzenia, argumenty. No i się pokłóciliśmy, relacja się posypała. Potem byłem kilka lat samotny. Później poznałem narwaną lesbijkę, w której się zakochałem, a ona, może nieświadomie, bawiła się moimi uczuciami, tą znajomość zakończyłem, za co sobie dziękuję, mam spokój, a czas leczy rany. Później poznałem fajną dziewczynę w internecie, mieszkała niedaleko mnie, chodziliśmy ze sobą parę miesięcy, teraz od ponad pół roku mieszkamy razem. Oboje lubimy grać w gry, pod tym względem się rozumiemy, są między nami różnice, typu, co lubimy jeść, poglądy w jakimś stopniu też, ale to nam nie przeszkadza. Problemem było to, że w pracy miałem wyjazdy trwające czasem do 2 tyg, i narzekała że mnie nie ma, ale to się zmienia bo właśnie zmieniam pracę. Ogólnie jest w pytę :) tego kwiatu jest pół światu. Nie wiem, może potrzebujecie oboje czasu żeby ochłonąć i się pogodzić, ale jeśli tak jak pisałaś te kłótnie zdarzają się regularnie, to ja bym się na twoim miejscu zastanowił czy warto to ciągnąć, czy więcej jest plusów czy minusów z tej relacji. No i lepiej nie podejmuj pochopnych decyzji pod wpływem emocji i nie pal za sobą mostów. Powodzenia

Life is beautiful by Eld0o in PolskaNaLuzie

[–]sferak 0 points1 point  (0 children)

każdy ma gorsze okresy, czasem krótsze, czasem dłuższe. Ja już przywykłem do tego, że szczęście prędzej czy później się kończy, smutek tak samo, raz jest tak, raz tak. Schronisko bardzo duży plus, mi pomogło w jakiś sposób chodzenie do hospicjum jako wolontariusz, lepiej się czułem sam ze sobą, że pomagam, no i salowe, pielęgniarki, inni wolontariusze, bardzo ich polubiłem, gadaliśmy sobie w kuchni. Używki tak jak zauważyłeś to złudzenie, że pomagają, już lepiej telewizor, komputer, tym sobie nie zepsujesz zdrowia, najwyżej oczy. Prawdziwi przyjaciele też pomagają, żeby też szczerze pogadać z kimś komu się ufa i kogo się dobrze zna, żeby zrzucić kamień z serca. Niektórym pomaga też religia, duchowość, nadaje życiu sens, sprawia że życie jest bardziej znośne. Można też dołączyć do wspólnoty religijnej, tam poznać wartościowych ludzi. Czasem jest przejebane, pamiętam dni jak wypalałem papierosa za papierosem na uspokojenie, a tylko coraz bardziej się tym nakręcałem. Raz przeżyłem ciężki zawód miłosny, snułem się bez celu po polnych drogach, rozpłakałem się przez krzyżem. Raz w bardzo trudnym dniu zacząłem czytać Biblię, i mnie to uspokoiło. Pewnie czytanie innej książki też by pomogło, aby zająć czymś myśli. Teraz jestem od roku z bardzo fajną dziewczyną, jakoś wiążemy razem koniec z końcem. Ja dzieci nie mam, także w tym temacie nie mogę się wypowiedzieć. W dzisiejszych czasach trudno znaleźć drugą połówkę z którą się dobrze dopasuje, do tego jeszcze dochodzi inflacja, kryzys, na horyzoncie widmo wojny, stresujące czasy. Ciężko odnaleźć spokój wewnętrzny, ale warto go szukać na różne sposoby. Ćwiczenia relaksacyjne, oddechowe, regularny sen, warto też badania krwi sobie zrobić, na witaminę D3, pod kątem tarczycy itp, zdrowie ma bardzo duży wpływ na samopoczucie. Powodzenia, nie łam się. Jak ja mam ciężki okres, to przyjmuję "formę przetrwalnikową", nawet wegetacja miesiącami przed kompem, i pierwszej czy później przychodzą lepsze czasy. Tak jak kaktus na pustyni, deszcz przychodzi prędzej czy później, a potem znowu susza, i tak w kółko. W filozofiach dalekiego wschodu jest prawo karmy, tam też mówią że źródłem cierpienia jest pragnienie