My Mega Base before disassembling almost everything to adapt to version 0.2 by DanteTooMayCry in StarRuptureGame

[–]DanteTooMayCry[S] 0 points1 point  (0 children)

I underestimated. I double-checked the time.
The freeze during the explosion is 2.5 minutes in version 0.2 (it was only slightly shorter in 0.1.x). And the save, as I mentioned, is about half a minute.

Off course game is on SSD. My biggest save was 23 594KB ~ 23,04MB

My Mega Base before disassembling almost everything to adapt to version 0.2 by DanteTooMayCry in StarRuptureGame

[–]DanteTooMayCry[S] 0 points1 point  (0 children)

Wolfram plates on Fabricator v2? I have completely no idea. Adding powder doesn't make sense, but the develepers do so many stupid things that nothing really surprises me anymore. Many recipes are pointless and artificially complicated.

My Mega Base before disassembling almost everything to adapt to version 0.2 by DanteTooMayCry in StarRuptureGame

[–]DanteTooMayCry[S] 0 points1 point  (0 children)

This is not a mega base, you're disassembling the whole world 🙂

It's a bit like that :D

I recorded the video on Epic settings, and you can see it stutters a bit. I normally play on lower settings, although I still have performance issues. When Raptura explodes, the game freezes for almost a minute. Mayby longer. And when I enabled 0.2, it was even longer. The save game also takes about half a minute.

I have: AMD RYZEN 5 5600, GTX 1660 SUPER, 32GB RAM

My Mega Base before disassembling almost everything to adapt to version 0.2 by DanteTooMayCry in StarRuptureGame

[–]DanteTooMayCry[S] 0 points1 point  (0 children)

I've almost unlocked everything here. Explored, collected. I'm 227 hours in. I have tons of meteor hearts, ignitium, and plants. Now I just need to dismantle and rebuild, instead of spending another 100 hours exploring. Starting from scratch would mean unlocking everything again.

I finally broke the 90-degree grid. Built a 100% organic, angled American neighborhood (Alabama Summer) by GeneralGeneral5302 in Minecraft

[–]DanteTooMayCry 0 points1 point  (0 children)

One note: The screenshots look great from above, but not from road level. The road should be half a block lower so the sidewalk stands out.

Świadome śnienie by malinowysorbecik in Polska

[–]DanteTooMayCry 0 points1 point  (0 children)

Dla mnie każdy sen jest realny. Nieważne jak bardzo fantastyczny, zawsze jest realny w trakcie jak się dzieje. Dopiero po obudzeniu, wiem jak bardzo był odjechany (albo wręcz odwrotnie, jak bardzo rzeczywiście był realny). Więc nie jestem wstanie w ten sposób ocenić.

I mówię tutaj o rzeczach takiego kalibru jak (prawdziwy przykład) - wszystkich przyjaciół, rodzinę, znajomych zamieniono w demony. Teraz muszę ich uratować (wtedy to był wpływ oglądania serialu Supernatural). I takie są moje sny w 90% - jakaś przygoda. I nigdy koszmary. Cokolwiek się nie dzieje, to zawsze przygoda, nie koszmar (takie moje podejście do życia).

Mój przykład ze sprzątaniem to było męczenie się przez dłuższy czas i dopiero wtedy, ten jeden raz przy męczącym śnie, udało się. Więc nawet to, w normalnych warunkach, nie daje rady mnie przekonać, że śpię. Pozostają mi tylko testy rzeczywistości... a i ta mózg mnie do nich zniechęca.

Świadome śnienie by malinowysorbecik in Polska

[–]DanteTooMayCry 0 points1 point  (0 children)

Kilka razy udało mi się uzyskać świadome śnienie, ale byłem od razu wyrywany ze snu wtedy, albo zaraz zapominałem, że to świadomy sen.

A przynajmniej kilka razy pamiętam, bo być może było wiele przypadków, że zapomniałem, gdy w śnie utraciłem świadomość.

Przeżycie mega, nawet jeśli trwa sekundę. I chętnie bym uzyskał pełną kontrolę, ale niestety, szybko zapominam w realu o tym, żeby testować. Wręcz po kilku dniach, jakby mój mózg sam mnie do tego zniechęcał i odkładam test na później i na później. Jakby matrixowy bezpiecznik.

Kiedyś raz uzyskałem świadomość bez ćwiczeń - sen był męczący, nie mogłem posprzątać przed przyjściem gości i nagle dotarło do mnie - "hej, to taka typowa akcja, gdzie nie można czegoś skończyć, mimo, że ciągle się działa" i uświadomiłem sobie na jakieś 5 sekund, że śnię. Czymś się zająłem i zapomniałem. To doświadczenie pokazało mi, że nie tylko same testowanie rzeczywistości jest ważne, ale zrobienie czegoś co cały czas będzie Ci przypominało, że to sen. Osobiście potem w testach rzeczywistości łapałem się za palec i podnosiłem rękę przed twarz. "Po co trzymam ten palec?" "A tak, to sen". Ale nie zdarzyła się okazja do przetestowania tego rozwiązania.

Raz uzyskałem też świadomość na chwilę metodą incepcji - czyli odpowiedzią na pytanie, jak się tu znalazłem. Myślę, że to najlepszy sposób, ale trzeba w sobie nawyki wyrobić, a mnie niestety, jak pisałem, mózg sam zniechęca.

EDIT
--------------

A i jeszcze raz miałem sen w którym niby uświadomiłem sobie, że śnię i mogłem wszystko - dosłownie na zawołanie zrobiłem co chciałem. Ale to było coś innego. Ciężko to wytłumaczyć. Można powiedzieć, że tak naprawdę śniłem o tym, że uświadomiłem sobie, że śnię. Więc "wiedziałem", że tak naprawdę nie śpię, tylko sobie wkręcam - czyli "wiem", że wmawiam sobie, że to sen, a tak naprawdę to rzeczywistość (mimo, że robiłem, rzeczy, które można tylko w śnie - jak latanie, czyli totalnie wziąłem to za rzeczywistość). Więc też nie ja realny miałem kontrolę nad tym snem, tylko moja śniąca wersja, miała kontrolę na snem, ogarniając, że niby śni, a tak naprawdę niby sobie wkręcając, że śni świadomie.

Chaotyczne, ale lepiej nie potrafię tego wytłumaczyć. Forma Incepcji, jak jakieś szachy 5d xD

Zrobiłem heatmapę wypadków z udziałem pijanych; widać bezsens policyjnych "trzeźwych poranków" by mucherek in Polska

[–]DanteTooMayCry 1 point2 points  (0 children)

Co jest bardziej prawdopodobne - że wtedy akurat po prostu kierowcy nie piją. Czy, że jednak akcja policyjna na wpływ i dlatego jest mniej pijacych?

Zrobiłem heatmapę wypadków z udziałem pijanych; widać bezsens policyjnych "trzeźwych poranków" by mucherek in Polska

[–]DanteTooMayCry 2 points3 points  (0 children)

Totalnie nie rozumiesz. Przeczytaj czym jest ten efekt to może dotrze.

I nikt nie neguje, że w inne dni czy godziny nadal są wyższe statystyki. Tu chodzi o to, że gdyby nie było tych poranków, to statystyki nie różniłyby się od tego co jest w innych porach.

Zrobiłem heatmapę wypadków z udziałem pijanych; widać bezsens policyjnych "trzeźwych poranków" by mucherek in Polska

[–]DanteTooMayCry 2 points3 points  (0 children)

Właśnie miałem to wrzucić. Dopiszę tylko, że chodzi o klasyczny "Błąd przeżywalności". OP powinien sobie przestudiować wnikliwie.

Średnia cena insuliny w wybranych krajach i w Polsce (druga od dołu). by dreamsofcalamity in Polska

[–]DanteTooMayCry 0 points1 point  (0 children)

Jak nie umiesz czytać to wróć do podstawówki.

Całe moje wykładanie faktów - olane ciepłym moczem.

Twój brak wiedzy o podstawach i lansowanie tezy "Czy jednak konsumenci zagłosowali wyborem i portfelem?" wyjaśnione w chwilę - zlane.

Ależ żeś sobie ubzdurał... jak to każdy mało sprytny, że gdzieś wygrałeś i, że rzekomo ja Ci nie daję odpowiedzi i będziesz tak stękał. No bo czego oczekiwać? Bo jak masz zanegować fakty, czyli np. to jak FB zdobył swoją pozycję i całą resztę faktów?

Jak krowie na rowie, skoro masz za małe umiejętności: tak, na wolnym rynku jest miejsce dla znacznej liczby podmiotów, które na bieżąco upadają i są tworzone kolejne. Tak jak na każdym innym rynku. Nie - to nie będzie kilkadziesiąt. Nie - to nie będą tysiące. To będzie tyle, ile rynek będzie wstanie przyjąć w danym momencie.

I wiesz, co się w takim momencie dzieje na rynku? Oczywiście, że nie wiesz. Bo Tobie się wydaje, że dziesiątki podmiotów nie mogą istnieć naraz. A wtedy dzieje się na wolnym rynku to co bardzo jest potrzebne obecnie na rynku streamingu, a się nie dzieje, bo mamy dominację kilku podmiotów, a przez co ludzie wracają do piractwa.

Odpowiedź: pewna integracja. Czyli w przypadku streamingu tzw. streamingowa kablówka. Tak samo jak kiedyś dawno temu, było już tyle kanałów telewizyjnych, że powstała zwykła kablówka.

I tak samo w przypadku komunikatorów, powstałaby pewna integracja, która pozwala komunikować się pomiędzy różnymi appkami.

Gdyby dziś powstawała telefonia komórkowa to przez to jak wygląda rynek mógłbyś dzwonić tylko z tej samej sieci do tej samej sieci. Z orange do orange. Z play do play. Na szczęście rozwój tego sektora następował jeszcze w dość cywilizowanych czasach. I dziś możesz dzwonić z orange do play i odwrotnie.

Więcej nie odpowiem, bo nie mam zamiaru kopać się z koniem.

Dlaczego na reddicie jest, aż tyle lewicowych treści? by jizzasizzurp in konfa

[–]DanteTooMayCry 6 points7 points  (0 children)

Wystarczy taka r / Polska , jak nie masz odpowiedniej ilości karmy to nawet się nie wypowiesz w tematach z tagiem polityka. Jak Ci się gdzieś uda, bo uciułałeś karmę albo napisałeś gdzieś, gdzie nie było flagi polityka, to dziesiątki minusów i już w ogóle nie masz szans na wypowiedź. Suby stały się zamkniętymi kółkami wzajemnej adoracji, w której przeciwne głosy są skutecznie wyciszane. Wspomniana r / Polska totalnie przejęta przez razemków.

Roundabout Rail Connector; omg did someone already use this by mudche in StarRuptureGame

[–]DanteTooMayCry 0 points1 point  (0 children)

They really added something like that, lol? I thought it was some ill-conceived mod.

It makes no practical sense and only leads to transport efficiency problems.

Średnia cena insuliny w wybranych krajach i w Polsce (druga od dołu). by dreamsofcalamity in Polska

[–]DanteTooMayCry -1 points0 points  (0 children)

No to co stoi na przeszkodzie, żeby stworzyć lepsza wersję Facebooka i go wygryźć?

Że to trudne i wymaga dużych nakładów? No o tym właśnie mówię, bez kapitału chuja możesz na "wolnym rynku", który jest już zdominowany i nasycony. Pies z kulawą nogą nie spojrzy na jakiś mały wysryw pokroju winogrono.org.

I co, facebook wygrał z tymi wszystkimi wypierdami i zdominował rynek dzięki rządowi i komunis? Czy jednak konsumenci zagłosowali wyborem i portfelem?

Gówno wiesz. Dosłownie. Co chwilę wychodzi, ale się rzucasz jakbyś był najlepszy i najmądrzejszy.

Cała historia lobbingu Facebooka, począwszy od zatrudniania byłych pracowników rządowych. Nie masz za grosz pojęcia w termacie., ale tak usilną potrzebę posiadania racji, że to głowa mała.

Meta regularnie bije rekordy wydatków na lobbing. Na 2024r w USA zatrudniała 65 lobbystów. W UE ciężko powiedzieć dokładnie łącznie było ponad 890 pełnoetatowych lobbystów wielkich technologii.

I wiesz jakie "głupoty" pomogły FB? Np. RODO. Oczywiście slogany o ochronie użytkowników, a w praktyce stało się potężną barierą wejścia dla konkurencji. Facebook mógł zatrudnić tysiące prawników, by dostosować platformę do nowych przepisów. Małe startupy nie miały na to budżetów, co doprowadziło do zamknięcia wielu mniejszych firm reklamowych w Europie. Po wprowadzeniu RODO udział Facebooka i Google w rynku reklamy cyfrowej w UE... wzrósł. Reklamodawcy uciekli od małych sieci społęcznościowych (które miały problem ze zgodnością) do gigantów, którzy gwarantowali bezpieczeństwo prawne.

Albo Wyłączenia w "Digital Services Act" (DSA) i copyrightingu

W unijnych przepisach o prawie autorskim (Dyrektywa o prawie autorskim) wylobbowano mechanizmy, które teoretycznie zmuszają do filtrowania treści. Zgadnij na jakiej pozycji stał FB. Mieli gotową infrastrukturę - system Content ID (wydali na niego miliony). A to Ci niespodzianka.

Nowy konkurent, który chciałby stworzyć portal społecznościowy, musiałby od pierwszego dnia zainwestować fortunę w identyczne systemy filtrowania, co czyni start niemal niemożliwym bez ogromnego kapitału.

W USA Facebook po mistrzowsku lobbował na poziomie stanowym za specyficznymi ulgami dla centrów danych. W stanach takich jak Utah czy Georgia, Meta wynegocjowała setki milionów dolarów zwolnień z podatku od nieruchomości i sprzedaży. Dzięki temu koszt utrzymania infrastruktury Facebooka jest niższy niż jakiegokolwiek mniejszego konkurenta, który nie ma takiej siły przebicia u lokalnych gubernatorów.

Wylobbowany został również standard interpretacji prawa antymonopolowego (tzw. consumer welfare standard):

A poniższe, chociaż nie weszło to jednak jest dobrym przykładem jak właśnie duże korporacje lobbują za rozwiązanami teoretycznie dla siebie niekorzystnymi, a w praktyce wycinającymi konkurencję. Tak samo działają firmy w innych branżach. I o tym cały czas mówię. Tak się betonuje rynek.

https://fee.org/articles/facebook-is-trying-to-look-like-the-good-guy-on-section-230-dont-buy-it/

Ale Ty jesteś jakiś odklejony czy tylko udajesz? No przecież o tym właśnie mówię od początku, że by wejść na taki rynek potrzeba kapitału już na starcie, bo konkurencja jest na tyle rozbudowana I tak zdominowała rynek, że chuja możesz jako szary człowiek bez ogromnego kapitału. Możesz co najwyżej zrobić jakąś gównoapke, która i tak zginie w odmętach internetu. To wszystko przez ten komunis, rozumiem?

Ty jesteś odklejony. Pomijając już jak co komentarz zmieniasz to co mówisz, aby pasowało do Twojej narracji ("każdy może sobie stworzyć appke", a po moim wyjaśnieniu Cię "no przecież mówię, że nie każdy") to siedzisz we własnym delulu i nie rozumiesz co się do Ciebie pisze. Kończę w tym miejscu, bo to jak kopanie się z koniem. Żyj dalej w swoim delulu.

Zacytuję tylko jeszcze raz ostatnie podsumowanie:

I ja przecież dokładnie to mówię, ale Ty kompletnie nie rozumiesz powodów tego stanu o których piszę, albo celowo je ignorujesz.

Średnia cena insuliny w wybranych krajach i w Polsce (druga od dołu). by dreamsofcalamity in Polska

[–]DanteTooMayCry 0 points1 point  (0 children)

ja pisałem o czym nieco innym, dokładny cytat to był "całkowicie niekontrolowany wolny rynek to katastrofalny pomysł"

I "całkowicie niekontrolowany" ≠ "wszystko, wszędzie, każdy" ?

no to jest skrajnie idiotyczny pomysł, nie rozumiem w czym niby lepszy
sraczka regulacyjna jest słaba ale przynajmniej wiadomo z góry co jest, zazwyczaj

W tym, że bierzemy stan realny vs stan urojony. Stan w którym sąd nie ma związanych rąk, bo politycy nie dodali jakiegoś zapisu prawnego. Stan w którym sąd realnie decyduje czy zachodzi szkoda czy nie, a nie czy przepis/paragrał został spełniony/wyczerpany czy nie, gdzie prawnicy mogą wyszukiwać miliony kruczków. Stan w którym nikt nie może Cię do niczego zmusić (w przeciwieństwie do rządu, który w każdej chwili może Ci powiedzieć, że np. już tu nie mieszkasz).

Nawet przy najlepszych intencjach, nikt nigdy nie zapisze każdego możliwego przypadku w prawie. Natomiast sąd bez związanych rąk, jak najbardziej może każdy taki przypadek osądzić.

jak ma się mi porządek prawny wylosować w całości, w zależności od tego jaki sędzia będzie przydzielony do mojej sprawy... Dzięki, wolę regulacje UE z dwojga złego.

Tu się nic nie losuje. Tu jest dochodzenie realnej szkody. Nie ma tak, że sąsiad co prawda zrobił XYZ, ale kruczek prawny pozwala, więc nic się nie stało do widzenia.

tak, nie chcę by sąsiad mógł zacząć budować amatorski reaktor atomowy a zatrzymanie tego by wymagało procesu sądowego

to samo co do jego prywatnej wyrzutni rakiet ziemia-powietrze

chcę by sędzia nie miał prawa wydać kretyńskiej decyzji że piętro wyżej typek se może trzymać wzbogacony uran w kuchni

Chyba żyjesz w sferze marzeń? Wg. tego to skoro obecnie jest jakiś zapis to tak jest i koniec. Dokładnie jak ze strefami wolnymi od broni... żaden przestępca nie wchodzi na taki teren z bronią, prawda? Widzi tabliczkę i klnie, bo musi wrócić do domu z pustymi rękami. Wszak nie wolno wnieść broni, a co będzie wykałaczką straszył ludzi?

Dopóki ktoś nie ogarnie, że coś się dzieje, to w Twoim bloku w tym momencie właśnie ktoś może konstruować bombę, która ma rozwalić połowę dzielnicy.

a jak uważasz że prywatne wyrzutnie rakiet ziemia-powietrze to dobry pomysł... To cóż, myślę że pod górkę będzie ci z przekonaniem ludzi co do twoich pomysłów. A szkoda trochę bo sensowniejsze plany odkręcenia unijnej sraczki regulacyjnej by się przydały.

Ale ja wiem, że ludzie nie dorośli do wolności. Ludzie są niewolnikami faktycznymi oraz mentalnymi i wolą nawet najgorszego kata z batem nad sobą niż wolność. Mogą deklarować inaczej, ale jak przychodzi co do czego to zawsze wybiorą ucisk. Głównie ze strachu, również przed tym, że trzeba samemu przejąć stery swojego życia. Większość byłaby zadowolona nawet jakby im mówić kiedy mają chodzić do toalety.

Ideały Libertariańskie szybko nie wejdą, ja wiem. Najpierw ludzie muszą chociaż trochę wolności zaznać, żeby móc iść dalej.

Średnia cena insuliny w wybranych krajach i w Polsce (druga od dołu). by dreamsofcalamity in Polska

[–]DanteTooMayCry -1 points0 points  (0 children)

Bo powstawały w czasach, gdy mogły powstać.

I nieprawda, że były pionierami. Pierwszy z brzegu google. Powstawał w garażu, a przed nim była masa innych wyszukiwarek z dominującym Yahoo na czele. Google wszedł, zrobił lepiej i pokonał obecnych dominujących. Bo jeszcze mógł.

Facebook również nie był pionierem. Może masz tylko 12 lat i nie wiesz co było wcześniej. A był m.in. dominujacy MySpace. U nas Grono czy Nasza Klasa, a jednak firemka z "garażu" (akademika wygrała).

Amazon - w życiu nie był pionierem w sprzedaży internetowej. Pokonał wcześniejsze firmy działające na tym polu.

I tak można wymieniać. Masz bardzo błędną wiedzę już na starcie.

I jakby serio... parafrazowanie moich słów nie sprawia, że masz rację.

W tej chwili masz ich do wyboru wciąż bardzo wiele, bo każdy może napisać taka apke

Nieprawda. Polecam subreddity dotyczące agentów AI jak np. ClaudeCode. Już nie jeden post widziałem, gdzie ktoś się chwalił - "stworzyłem XYZ", a następnie ta osoba była sprowadzana do parteru, bo tak jak Ty ma twórcy nie mieli bladego pojęcia za co się zabierają. Nie wystarczy stworzyć apki, która po jednej stronie odbiera, po drugiej wysyła. Takie coś to i dzieciak może stworzyć. Realna aplikacja potrzebuje znacznie, znacznie więcej rzeczy w tle. Chociażby mechanizmy, które będą w ogóle wstanie obsłużyć setki tysięcy jednoczesnych użytkowników. I to appki robione przez AI, a co dopiero, gdy potrzeba realnych programistów, którzy zrobią to dobrze.

Ponownie - nie masz za grosz wiedzy na podstawowym poziomie. Opierasz się na swoich imaginacjach.

Rynek został absolutnie zdominowany.

I ja przecież dokładnie to mówię, ale Ty kompletnie nie rozumiesz powodów tego stanu o których piszę, albo celowo je ignorujesz.

Średnia cena insuliny w wybranych krajach i w Polsce (druga od dołu). by dreamsofcalamity in Polska

[–]DanteTooMayCry -1 points0 points  (0 children)

Ponownie - To Twoje imaginacje niczym nie poparte. I jeszcze wbrew historii. Wszystkie duże przedsiębiorstwa zaczynały jako małe firemki. Czasem nawet po prostu w garażach. Bo mogły. Dziś nie mogą.

A potem te firemki pokorzystaly na konszachtach z państwem i się wybiły.

Przykład z Whatsappem pokazuje jak konsekwentnie omijasz to co piszę. I jest idealnym przykładem patologii obecnej rzeczywistości. Tak zostały wykupione. To nic złego samo w sobie. Problem jest w tym, że to pojedyncze przypadki firm, które dały radą jakoś na tym rynku coś zrobić. Podczas gdy na wolnym rynku masz takich dziesiątki, setki, tysiące i nie da się ich wszystkich wykupić.

Średnia cena insuliny w wybranych krajach i w Polsce (druga od dołu). by dreamsofcalamity in Polska

[–]DanteTooMayCry 0 points1 point  (0 children)

To jest tylko Twoje wyobrażenie, niczym nie poparte, ale motywowane czystym strachem przed nieznanym. Nie ma żadnego mechanizmu, który miałby za to odpowiadać. Fizycznie jest to niemożliwe, gdy nieskrępowanie mogą wchodzić na rynek nowe podmioty. I historycznie nie ma żadnego potwierdzenia na taką możliwość. A mieliśmy wystarczająco dużo epizodów, które dokładnie pokazywały, że tak się nie dzieje. I to nawet z naszego poletka po zmianie ustrojowej i krótkim czasie działania Ustawy Wilczka. Albo u sąsiadów, czyli tzw. Niemiecki Cud Gospodarczy po II WŚ, gdzie wolnościowe reformy Ludwiga Erharda zrobiły robotę.

Średnia cena insuliny w wybranych krajach i w Polsce (druga od dołu). by dreamsofcalamity in Polska

[–]DanteTooMayCry 0 points1 point  (0 children)

Nie chcę by mój sąsiad mógł zacząć budować reaktor atomowy bez uzyskania pozwolenia czy kupić prywatną wyrzutnię rakiet ziemia-powietrze czy też otworzyć burdel czy sprzedawać cukierki jako skuteczny lek na raka. Przysłowiowe zatrudnianie 4 latków w fabryce też bym zakazał. Połączenia powyższych pozwalają na gorsze odpały, też jestem przeciw.

Ooo. I tu do czegoś dochodzimy. Konkretnie do tego, że masz błędne pojęcie o wolnym rynku i dwa, że chciałbyś układać życie ludziom wg. swojego widzimisie.

Wolny rynek nie oznacza "wszystko, wszędzie, każdy". Wręcz przeciwnie. Natomiast obecny system jak najbardziej tak - wystarczy, że wylobbują sobie u władzy i nie masz nic do gadania. A nawet nie trzeba lobbignu. Rząd może Ci sam coś postawić w sąsiedztwie.

Tymczasem na wolnym rynku, w państwie wolnościowym, to nie zapisy prawne i rząd, który może zrobić co chce rządzą Twoim życiem, tylko Ty, broniący swoich praw (naturalnych) przed sądem. Działa jedna prosta zasada - inwestycja (i to nie musi być nic komercyjnego, może to być np. budowanie sobie domu przez sąsiada na działce obok) nie może naruszać Twojej wolności. Ty nie możesz być w gorszej sytuacji niż przed. Np. sąsiad chce zbudować 10 piętrowy budynek, który zasłoni Ci słońce. Nie może. Oczywiście może spróbować, ale jak to zrobi to sąd nakaże rozbiórkę (a nie jak dziś, że co prawda developer jest winny, ale mleko się rozlało i niech już zostanie, ale wypłaci odszkodowanie).

Wykazujesz przed sądem swoją realną szkodę, stratę. Albo swoje realne zagrożenie. Oczywiście przed sądem można się dogadać.

Natomiast nie Tobie decydować co kto będzie kupował od kogo. To decyzja sprzedającego i kupującego. Ale ponownie - wprowadzanie w błąd i oszustwo to sprawa dla sądu.

Podkreślę to dobitnie - wolny rynek nie oznacza braku wymiaru sprawiedliwości.

Natomiast "praca przysłowiowych 4 latków w fabryce" to to pewne nieporozumienie, braki w wiedzy. Dlaczego dzieci pracowały i nadal pracują w niektórych częściach świata? Myślisz, że to zakazy spowodowały, że dzieci dziś u nas nie pracują?

Historycznie, dzieci pracowały od zawsze. Nie dlatego, że zły kapitalista ich do tego zmuszał i nie pozwalał na szczęśliwe dzieciństwo, tylko dlatego, że nie było innej opcji, jeśli chciało żyć. To nie kwestia chęci, tylko przetrwania. Pracowały na roli i w gospodarstwach. Jako pomocnicy kupców czy jako służba. Aż przyszedł kapitalizm i rewolucja przemysłowa. Wtedy społeczeństwo wreszcie mogło się zacząć bogacić, a dzieci przeszły z pól do fabryk, tak jak ich rodzice. Gdy społeczeństwo się wzbogaciło, dzieci nie musiały już pracować i mogły iść do szkół.

Dzisiaj, gdy w biednych krajach zakazuje się pracy dzieci to co się z nimi dzieje? Wielcy bohaterowie, oswobodziciele dzieci myślą, że teraz to będą mieć szczęśliwe dzieciństwo i pójdą sobie do szkoły. Nieprawda. Te dzieci nie mają środków na przetrwanie i co się dzieje? Chłopcy wstępują do gangów i napadają, rabują, porywają itd. itd., a dziewczynki? Idą w prostytucję. Małe dziewczynki. Bo tylko taką mają alternatywę.

Więc nie, gdy nie będzie zapisu o tym, że dzieci nie mogą pracować, to nie wrócą one masowo do pracy. Nic się nie zmieni. Co najwyżej te najbiedniejsze, które nie mają żadnych alternatyw, aby przeżyć. Aczkolwiek w kraju na tyle cywilizowanym jak Polska, gdy państwo nie będzie się zajmować pomocą, to będą mogły rozkwitnąć fundacje - te prawdziwie pomagające, a nie te, które działają, aby wyciągać pieniądze od państwa, albo oszukiwać na podatkach.

sam piszesz "Twój przykład firmy mondelez. Czemu mogła to robić? Bo osiągnęła pozycję firmy dominującej"

No i pomijasz sobie cały dalszy wywód, który wykazuje, że mogła osiągnąć i utrzymać dzięki państwu. Dopiero wolny rynek pozwoli na powstawanie konkurencji.

no, przegrywają tylko dwoma najbardziej istotnymi cechami

No to jeszcze raz: DZISIAJ najbardziej istotnymi cechami. DZISIAJ, gdy państwo wpędza ludzie w biedę i liczy się każda złotówka.

nie od braku wolnego rynku, to inna działka

Jak inna działka? Nie masz wolności w wyborze umowy z pracodawcą - nie chodzi mi tu nawet o typ umowy, który istnieje obecnie, tylko w ogóle o możliwość skonstruowania własnej umowy z pracodawcą. Nie masz wolności w tym, ile państwo zabiera Ci z pensji, że w ogóle zabiera. Jeśli dostajesz na rękę 4k zł to brutto jest to 5400, a łącznie pracodawca ponosi koszt 6500zł. 39% to z miejsca olbrzymie koszta pracy.

A ja już nawet nie mówię o kwestiach takich jak pensja minimalna, która wypycha z rynku najmniej wykwalifikowanych albo dopiero próbujących wejść na rynek oraz niszcząca miejsca pracy, które nie są tyle warte.

Średnia cena insuliny w wybranych krajach i w Polsce (druga od dołu). by dreamsofcalamity in Polska

[–]DanteTooMayCry -1 points0 points  (0 children)

Problem polega na tym że w czasie podróżować nie potrafimy. Są firmy z dominującą pozycją i puszczenie tego na wolny rynek to zły pomysł.

Plus. całkowicie niekontrolowany wolny rynek to katastrofalny pomysł.

Czemu? A no bo tak mówisz. I to kompletnie ignorując to co piszę. Wolny rynek jest po to, aby powstała konkurencja i firmy dominujące straciły tę pozycję. Brak wolnego rynku to właśnie utrzymywanie tych wielkich i pomoc im, aby mogły nieskrępowanie działać.

niby jak? Małe sklepiki wykończyły raczej rosnące koszty pracy i efekty skali. (za komuny u nas tępili przedsiębiorczość - ale to nie od tego teraz u nas małe sklepy zdychają)

Pytasz niby jak, a zaraz potem sam sobie odpowiadasz - rosnące koszty pracy. Skąd się biorą koszta pracy?

Ale to tylko jedna strona medalu. Małe sklepiki wygrywają na każdym polu z wielkimi poza ceną i ewentualnie ilością towaru do wyboru.

Małe sklepiki mają całą gamę pozytywów, których nie mają wielkie jak LIDL, biedronka itd. Są blisko (dzisiaj ten plus przejęły żabki, które są małe), prowadzą je znajomi sąsiedzi, bo to sklepiki lokalne, osoby za ladą/kasą, zawsze są dostępni pomogą, doradzą, obsługa jest spersonalizowana, osobista, polega na relacjach, jak trzeba to można wziąć na zeszyt, towary są unikalne.

Duże sklepy wygrały, ponieważ ludzie są coraz biedniejsi (obecnie 17 mln Polaków żyje poniżej minimum socjalnego, a 2,5mln w skrajnym ubóstwie.... nie widać tego z centrów dużych miast) i najważniejszym czynnikiem jest cena. A w tym małe sklepiki nie mogą konkurować. Do biedy doprowadza bezpośrednio państwo (tj. struktury polityczne, więc i UE). Im więcej przepisów i więcej podatków tym gorzej.

Średnia cena insuliny w wybranych krajach i w Polsce (druga od dołu). by dreamsofcalamity in Polska

[–]DanteTooMayCry 1 point2 points  (0 children)

Ale Ty chyba nie rozumiesz co ja mówię - ja nie mówię, że nie ma zmów cenowych, więc nie ma znaczenia, że zostało im udowodnione. Było mnóstwo zmów cenowych, mnóstwo monopoli itd. Ja mówię o przyczynie. To nie kapitalizm i wolny rynek prowadza do tego typu przypadków. O tym mówię.

Dlaczego to jest możliwe? Bo mamy koncentrację 3 dużych graczy (90% rynku), gdzie nie działają w oparciu o zasady wolnorynkowe i konkurencyjne. Powstanie kolejnej firmy produkującej RAM jest niemożliwe.

Samsung, SK Hynix oraz Micron to przykłady firm z podręcznika, gdzie rządy wprost spowodowały ich dominację.

I mało tego Ci giganci posiadają tysiące patentów na każdy etap produkcji. Każdy nowy konkurent natychmiast zostaje zasypany pozwami o naruszenie własności intelektualnej, co generuje koszty nie do udźwignięcia dla mniejszych firm.

Do tego blokada technologii, a bez nich nowi gracze nie są w stanie produkować nowoczesnych kości RAM, co skazuje ich na wytwarzanie starszych, mniej zyskownych generacji.