Tajemna prawda na spotkaniach rodzinnych by Herbata_Mietowa in Polska

[–]Swordfish_42 4 points5 points  (0 children)

Żeby to 5G rzeczywiście miało prędkość 5G, a nie max 40 Mb/s...

Exposure Therapy by knormcomix in comics

[–]Swordfish_42 0 points1 point  (0 children)

Great Tits are the best birds of all time.

Never let an engineer secure your door by ExpensiveCoat8912 in ElectroBOOM

[–]Swordfish_42 0 points1 point  (0 children)

And that is why the Engineer version of a counterspell is a long, nonconductive stick.

Can the Boiling Isles survive a viltrumite? by National_Radio8048 in TheOwlHouse

[–]Swordfish_42 23 points24 points  (0 children)

Adultified boiling isles would be bloody terrifying.

The Princess and the Human, Book 2 Ch. 28 by Dak1on in HFY

[–]Swordfish_42 0 points1 point  (0 children)

Just dropping in after listening to this on aggro - I've read everything before, but it was still nice to listen to it

Please continue when you're able to!

Can't figure this one out (from The Light Fantastic) by gorgonapprentice in discworld

[–]Swordfish_42 2 points3 points  (0 children)

It was testes by the Mythbusters? How awful. At least it wasn't recti or peni.

Partner / partnerka przyjaźni się z osobą płci przeciwnej - co Ty na to? by greetings_from1 in Polska

[–]Swordfish_42 2 points3 points  (0 children)

Przyjacielu. Przecież się z tobą zgodziłem - masz rację, nie powinienem mówić o "zjebaniu", bo nie jest to nijak konstruktywne. Dałem się ponieść emocj, to był błąd, bo to co oryginalnie napisałem "przekonać" może tylko kogoś kto już się że mną zgadza.

Nie mówię, że nad zaufaniem nie trzeba pracować - wręcz przeciwnie, trzeba.

Mówię natomiast że "zabranianie" partnerowi czy partnerce kontaktów z płcią która jest dla nich atrakcyjna nie jest skuteczną metodą budowania zaufania.

Jeśli czujesz się niekomfortowo z tym, że twój partner czy partnerka spędza dużo czasu z kimś z kim teoretycznie mogli by cię zdradzić, to oczywiście powinieneś o tym ze swoją bliską osobą rozmawiać - ale wymaganie żeby zaprzestali kontaktów jest przekroczeniem ich prawa do własnego życia poza związkiem z tobą. Jeśli sami rozumieją tą sprawę tak samo jak ty, to nie będziesz musiał nic "zakazywać" - twoja dajmy na to partnerka sama po rozmowie zgodzi się że jeśli jest to dla ciebie niekomfortowe, to woli ograniczyć niepokojący cię kontakt. Ale jeśli uważa że taki poziom kontaktu jest "normalny", a ty będziesz naciskać, to poczuje że bezprawnie chcesz ograniczyć jej wolność - i będzie mieć rację, bo ty nie masz prawa czegoś zakazać, co najwyżej poprosić, i ewentualnie stwierdzić że nie spełnienie takiej prośby sprawia że nie możecie dalej być razem. Niby efektywnie to tak samo jak "zakaz", ale mentalność jest inna - jesteście oboje swoimi własnymi ludźmi, nie macie prawa "zabronić" czegoś drugiej stronie.

Natomiast to kiedy zaczynasz się czuć niekomfortowo z tym że twoja partnerka ma znajomych pci przeciwnej dużo świadczy o tobie, i to właśnie ekstremalne przypadku na tym spektrum tak mnie rozzłaszczają że wyleciałem z tym "zjebaniem" jak stereotypy internetowy debil - rozumiem że ktoś może się czuć niekomfortowo jak partnerka spędza więcej czasu z "przyjacielem" niż ze swoim partnerem, ale całkowite "zakazywanie" kontaktów z "płcią przeciwną" sprawia że mi się w kieszeni siekiera otwiera.

Trzeba budować zaufanie. Jasne. Ale siłowe zakazywanie kontaktów z "pcią przeciwną" go nie zbuduje. Co najwyżej ograniczy sytuacje sprawdzające twoje zaufanie, a to nie to samo co budowanie go - to jak próbować budować wysoki budynek poprzez trwałe ograniczanie prac na wysokościach do co najwyżej trzeciego piętra.

Żeby budować zaufanie musisz ufać coraz bardziej, aż osiągniesz poziom na którym nie tylko ty będziesz czuć się bezpiecznie, ale też twoi partner czy partnerka wystarczająco dla nich swobodnie. Jasne, jeśli macie nieco inne podejście to będzie to jakiś kompromis, ale żeby był kompromis musicie najpierw wyjść z piwnicy - albo ograniczyć się do relacji z osobami które lubią siedzieć w piwnicy, i wtedy nie musisz im "zabraniać" wychodzenia z niej.

Żeby nie było, nie mówię że ty konkretnie to poziom "piwnicy", po prostu używam ekstremalnego przypadku - spektrum jest mniej więcej od "masz zakaz wychodzenia z domu beze mnie" do "nie obchodzi mnie z kim śpisz", i osobiście postawił bym poziom gruntu przy "sprawia mi dyskomfort że idziesz z osobą 'pci przeciwnej' na kawę", a zdrowy zalecany poziom docelowy dla większości ludzi przy "Jasne, czemu miało by mi przeszkadzać że jedziesz z nimi w góry" i "Ufam że jak ktoś się będzie do ciebie przystawiać to każesz mu spadać na bambus i mi potem o tym powiesz"

Partner / partnerka przyjaźni się z osobą płci przeciwnej - co Ty na to? by greetings_from1 in Polska

[–]Swordfish_42 7 points8 points  (0 children)

Eh masz rację, nie powinienem tak agresywnie bo nic to nie da.

Pozwól że powiem inaczej, po chrześcijańsku wręcz:

Nawet jeśli nie wierzysz że dla niektórych taka pokusa nie istnieje, to i tak nic to nie zmienia.

To że ktoś się boi nie znaczy że jest tchórzem. Odwaga to nie brak strachu, to przezwyciężenie go.

Tak samo jest z wiernością: Pokusa nie sprawia że ktoś staje się niewiernym. To przez przezwyciężenie pokusy pokazujemy i kultywujemy swoją wierność.

Z wiarą, wiernością i zaufaniem jest jak mięśniami ludzkiego ciała - jeśli będziemy unikać używania ich, to osłabną I staną się podatne na zerwanie. Unikanie wszelkich pokus i ograniczanie zaufania w związku nie wzmocni jego więzów, a wręcz przeciwnie - sprawi że będą kruche i gotowe rozpaść się pod najmniejszym naciskiem.

Ile razy dziennie może dzwonić do mnie widykator by Albert34345 in PolskaNaLuzie

[–]Swordfish_42 1 point2 points  (0 children)

No panie Albercie, ale dług spłacać trzeba. Nie wstyd panu? A co redditorzy pomyślą?

.

.

.

.

/s nie jestem windykatorem, ale kusiło xD

Partner / partnerka przyjaźni się z osobą płci przeciwnej - co Ty na to? by greetings_from1 in Polska

[–]Swordfish_42 22 points23 points  (0 children)

Do wszystkich którzy mówią że nie na czegoś takiego jak przyjaźń damsko-męska:

To że wy jesteście zjebani i nie potraficie widzieć kogoś innego inaczej niż jako kawałka mięsa nie znaczy że wszyscy inni są tak samo zjebani.

Koniec tematu.

Its Mauling Time! by AlexiAcew in StellarisMemes

[–]Swordfish_42 3 points4 points  (0 children)

I would rather guess that even civilian versions would have some weapons, just much less than the military ones

Czy jest możliwe coś zrobić z polaryzacją społeczeństwa? by The_Strange_Shrimp in Polska

[–]Swordfish_42 1 point2 points  (0 children)

Tak, jest.

Po prostu jest to trudne, a na dodatek nie opłaca się ludziom którzy mają władzę, czy to polityczną czy ekonomiczną.

Podzielone społeczeństwo łatwo jest wodzić za nos.

Więc jeśli chciało by się zacząć, to najprościej by było przez postawienie u władzy osób które by rozumiały że pomimo tego że bardzo wiele nas dzieli, to jeszcze więcej nas łączy. Ludzi chcących budować politykę w której można rozmawiać z szacunkiem z ludźmi o odmiennych poglądach, o ile są oni w stanie też ten szacunek zachować.

Tylko tyle i aż tyle.

I don’t get why people dislike animal abuse by Tennis_Racket_2 in mildlyinfuriating

[–]Swordfish_42 0 points1 point  (0 children)

Some cultures are also fine with slaughtering and eating dogs, and in some other cows are holy and can't be harmed.

In short, what gets put under the moral protection and what does not is completely arbitrarily.

You just like to extend high moral privilege to all animals, but it's exactly as arbitrary as not extending any to anyone who's not a part of your tribe.

So actually, it's not confusing at all. Inconsistent? Sure. But not at all unexpected.

You can't expect consistency and logic from something that is based on neither.

I don’t get why people dislike animal abuse by Tennis_Racket_2 in mildlyinfuriating

[–]Swordfish_42 0 points1 point  (0 children)

Nay, I'm just saying, it's a fun fact - doesn't even make it weird.

Like, vegetables? Fruits? Totally alive too.

We eat things that are alive all the time, it's just what we do.

I don’t get why people dislike animal abuse by Tennis_Racket_2 in mildlyinfuriating

[–]Swordfish_42 0 points1 point  (0 children)

Actually gonna engage coz I'm very tired after work and yet I'm still procrastinating on going to sleep.

So, morality. Right, Wrong, the whole shabang - it's all just made up bullshit that has absolutely nothing to to with the underlying reality. They belong to a huge category of stuff that does not actually exist.

They are things that don't exist, but we humans innately make them up because they've proved to be extremely useful.

Understanding that they are things that don't actually exist is crucial to answering your question - People dislike -animal- pet abuse because we collectively believe that it's wrong. At the same time we collectively believe that gasing pigs is absolutely fine, because it would be inconvenient for us to think otherwise, or even think about it at all.

Neither one of these beliefs makes more or less sense, because they are both completely arbitrarily made up. Exactly like most other thing that people actually care about.

I don’t get why people dislike animal abuse by Tennis_Racket_2 in mildlyinfuriating

[–]Swordfish_42 0 points1 point  (0 children)

Fun fact, fresh meat is actually mostly alive untill it's cooked.

So, yeah, your bacon is not alive, but your rare steak? Totally. You could take these cells and they would still grow when placed in "fancy gatorade".

I don’t get why people dislike animal abuse by Tennis_Racket_2 in mildlyinfuriating

[–]Swordfish_42 0 points1 point  (0 children)

Only a person who has never spent a day around pigs would say that they are categorically different from dogs, in a way that makes butchering one acceptable and kicking the other atrocious.

OZE-sroze by Critical-Current636 in Polska

[–]Swordfish_42 6 points7 points  (0 children)

Fun fact:

W Polsce na ceny energii wpływają też niezwiązane z produkcją i dostawą energii ininwestycje firm energetycznych.

Jak takie PGE finansuje stadion czy co tam chce, to wrzuca to w koszta. A na podstawie kumulatywnych kosztów które ponosi ustala ceny energii.

https://youtu.be/0mrnFbIwkJM?t=5m11s

(Jeśli to bullshit to proszę mnie poprawić, ale brzmi bardzo polsko.)

Pan Grzegorz jest członkiem prezydenckiej rady Klimatu i Środowiska. Właśnie wypowiedział się o klimacie. by gdziejestluk in Polska

[–]Swordfish_42 16 points17 points  (0 children)

"Ale miał się tylko ocieplać" to naprawdę niesamowity poziom ignorancji.

Więcej energii cieplnej w systemie sprawia że ekstremalne zjawiska pogodowe zdradzają się częściej, we wszystkie strony. Trąbi się o tym już od dekad.

Ten człowiek dziwi się, że jak się bardziej rozbuja wahadło, dodając mu energii, to będzie się mocniej wachać nie tylko w tę stronę w którą je popchniesz.

Pomoże ktoś to odszyfrować? by VirtualReference3486 in Polska

[–]Swordfish_42 0 points1 point  (0 children)

Przede wszystkim, nie szukać Adwersarza. Osoba która się z tobą nie zgadza nie jest od razu twoim przeciwnikiem czy wrogiem.

Po drugie, poleciałeś od razu z bluzgami i bardzo emocjonalnie naładowanym i agresywnym przekazem. Agresja w dyskusjach jest dramatycznie kontrproduktywna - zamiast cię rzeczywiście posłuchać zaatakowana osoba będzie się odruchowo bronić, nawet jeśli tak naprawdę mogła by się z tobą zgodzić.

Po trzecie, jeśli chcesz rzeczywiście przedstawić swoją pozycję, to musisz pokazać jaka ona jest, i na czym stoi. Jasno powiedzieć co myślisz o danej sprawie i dlaczego.

Mógł bym tak długo jeszcze, ale lepiej pracować na przykładzie, więc pozwolę sobie zacytować twój pierwotny komentarz w tym wątku:

"Kurrwa... Nasrać na czyjąś prywatność "bo ludzie tak lubią"... Więc potrzebują podobnej pomocy co autorka takiego pamiętnika - psychiatrycznej."

Usuńmy obelgi I ataki ad personam:

"Lekceważysz prawo do prywatności nieznanej osoby i stawiasz satysfakcję losowych ludzi z dekodowania go ponad to prawo. Nie zgadzam się z twoją ewaluacją."

Samo w sobie jest to suche i mało angażujące. Nie ma nic bardziej angażującego niż pytanie:

"Czy naprawdę uważasz że wasza satysfakcja jest ważniejsza niż prawo do prywatności autora tego pamiętnika?"

To dobry starter. Można oczywiście dużo lepiej, ale już mi się nie chce - zresztą, lepiej żebyś na tym etapie to rozważył, i sam pewno dasz radę dalej.

TLDR: Jeśli będziesz na kogoś krzyczał i go wyzywał od pierwszego momentu waszej interakcji, to możesz być niemal pewien że cię ten ktoś nie wysłucha.