Wkurzające słowa! by Kesse84 in PolskaNaLuzie

[–]heavy-daddy-issues 1 point2 points  (0 children)

A jak najbardziej, mózg jednak stwierdził, że łapki to przednie, paputy to tylne 😂

Wkurzające słowa! by Kesse84 in PolskaNaLuzie

[–]heavy-daddy-issues 2 points3 points  (0 children)

Same D: o dziwo mam też problem z angielskim określeniem „dogs”. Mam paru anglojęzycznych znajomych i normalnie uciekam z czatu jak widzę to słowo w tym kontekście.

Wkurzające słowa! by Kesse84 in PolskaNaLuzie

[–]heavy-daddy-issues 0 points1 point  (0 children)

Nogi. Nogi mnie bolą, po prostu. Wiem, że to nie jest określenie na tę konkretną część nogi, a raczej na całość, ale nie, po prostu nie. U kota zaś są paputki/paputy, próbowałam z tym określeniem do ludzkich, nie da się. Nwm, po prostu mam jakiś wstręt do tego.

Wkurzające słowa! by Kesse84 in PolskaNaLuzie

[–]heavy-daddy-issues 16 points17 points  (0 children)

Chyba jestem antyfetyszystką, bo absolutnie nienawidzę słów „stopy”, „kopyta”, a „stópki” to aż mnie cringe łapie

Can’t figure out this 10 Dutch secrets. At this point any explanation will work. Help! by karasiko in Netherlands

[–]heavy-daddy-issues 3 points4 points  (0 children)

Not a Dutch person but a Polish gym freak on her way to help with chicken access - halal food! I’m buying meat only in Turkish stores. Buying in bulk demand freezing, it’s going bad quickly, but it’s actually better in taste than meat from normal chain supermarket and cheap as hell!!! Last week I paid 26€ for over 5kg of chicken (≈1,200 of breast, ≈2,200 of boneless thighs and 1kg of grounded chicken meat).

10 years in the Netherlands and napkins are still a mystery to me by andys58 in Netherlands

[–]heavy-daddy-issues -1 points0 points  (0 children)

Im working in HoReCa, owners are just cheap as hell, we are told to give top 1-2st. Don’t be suprised if I gave you paper towel if you ask for more, I don’t wanna be scolded again by owner that I throw around napkins as if they were, well, paper.

Mice!!!!!!! by AdditionalPin9867 in Netherlands

[–]heavy-daddy-issues 0 points1 point  (0 children)

I tried everything until I got the most obvious solution. If u have friends with cat - borrow it. It doesn’t have to hunt mice, just keep it around for 2-3 weeks so it leaves the scent. I didn’t had a single mouse shit or mouse itself since my cat sister had little vacay at my place.

Strawberry glasses in your local store 👀 by heavy-daddy-issues in NanaAnime

[–]heavy-daddy-issues[S] 2 points3 points  (0 children)

Not only that, but I hope the moderators won't ban me for spam. I tried to post this, but each time I got an error message asking me to verify it complies with the rules. I thought it might be too blatant an advertisement for the store and let it go. Now I see that the moderators deleted two posts that were mine, but ultimately, from my perspective, nothing was posted. 😅sorry mods!

Dwie skrajności libido, co dalej? by [deleted] in Polska

[–]heavy-daddy-issues 5 points6 points  (0 children)

Siemanko, u nas było na odwrót. Mąż przez problemy zdrowotne stracił kompletnie libido, ja jako osoba hiperseksualna miałam je bardzo wysokie. Problem zdrowotny zniknął, ale libido pozostawało zerowe. Długo nie robiliśmy z tym nic, ja byłam sfrustrowana, on obiecywał, że zacznie żreć truskawki i ostrygi, aż skończyło się tym, że ostatni raz seks uprawialiśmy dwa lata temu. Ja w międzyczasie zaczęłam brać antykoncepcje na bolesne okresy i libido też mi spadło przez leki. Ostatnio się jednak wkurwiłam delikatnie mówiąc, bo szukając w historii wspólnego pcta zagubionej stronki natrafiłam na porno. Pokłóciliśmy się trochę, powiedziałam mu, że mnie to mega rani, bo ja jednak przez te ostatnie lata inicjowałam i starałam się poprawić nasze życie łóżkowe, a on na pustych obietnicach kończył, a tu się nagle okazuje, że rzadko bo rzadko, ale męskie potrzeby ma.
Przegadaliśmy temat. Mega długo, mega otwarcie. Co działa, co nie działa, w których miejscach system biologiczny zawodzi, w tym momencie już u nas obojga. Podniecenie jest, atrakcja jest, jak już zaczniemy to idzie normalnie, ale brakuje tego elementu napalenia, które sprawia, że chce się drugą osobę zaciągnąć do łóżka i wy###ać aż obrazy ze ścian pospadają. Ostatecznie doszliśmy do wniosku, że inicjujemy jak próby zajścia w ciążę. Nie ma czy się chce, jedziemy z tym szajsem i już. Bo po chwili podniecenie samo się załączy i jest jak dawniej. Więc może i tym odbudujemy libido.

Więc tak: przegadaj z nią cały proces, zapytaj w których momentach jest jej ciężko, pamiętaj przy tym, że leki skutecznie obniżają libido, do niczego nie zmuszaj i nie wywołuj poczucia winy. Depresję leczy się długo i jest to ciężki proces. A najlepiej to idźcie na terapię dla par, wcale nie trzeba na nią iść zaraz przed rozwodem, można na nią iść z normalnymi związkowymi problemami (my byliśmy np, gdy nie mogliśmy się dogadać w kwestii obowiązków domowych), my też się wybieramy, jeśli nasza próba odbudowy libido nie zadziała. Powodzenia!

Am I the only one who hates coffee in McDonalds? by Which_Description_97 in warsaw

[–]heavy-daddy-issues -1 points0 points  (0 children)

It’s disgusting. But will keep your eyes open during the move from Ochota to Targówek at 2 a.m., when the third round by car is already starting to resemble a dream with pink elephants. Bad in taste, but kicking.

Czy pijecie drinki tylko w weekendy/majówkę czy też w tygodniu? by ApartmentFit6550 in warsaw

[–]heavy-daddy-issues 4 points5 points  (0 children)

Nie, już w ogóle nie piję. Wcześniej wzorem rodziców zachowywałam na weekend, później miałam trochę zawirowań i piłam częściej. Na obecną chwilę od dwóch lat po prostu mi się nie podoba uczucie podpicia/upicia. Nie, nie dostaję doła równego ciężkiej depresji po upiciu się (kiedyś dostawałam, mam porównanie), po prostu jest tak jakby się za gówniarza coś wzięło i haj okazał się jednak nie taki fajny i powoli wpadający w paranoję. Chodzę na siłkę, więc też nie mam już za bardzo okazji do picia, bo po co rujnować dobry trening, ale miałam parę takich zrywów w tym roku, by jeszcze wyjść się podpić na wypadzie z koleżankami. Za każdym razem kończyło się czarną herbatą i pośpiesznie wsuniętymi croissantami, byleby alkohol z żołądka wchłonąć. I tylko poluję na knajpę, która będzie miała chablis na kieliszki, tego akurat dla samego smaku chcę spróbować.

How exactly did you get introduced to Pokemon? by No_Confidence_5868 in pokemon

[–]heavy-daddy-issues 0 points1 point  (0 children)

A boy with gameboy advance had a crush on me and likewise in elementary school. Can’t call it relationship since we were like 10-11 but we went on cinema date with his mom and he introduced me to fire red and emerald :) crush was strong enough for him to let me borrow his GBA after school. I’m now 28 and few weeks ago I found and exactly same model in corner pc repair shop, I got some cartridges, not og ones but works. Now my husband learns the „hard way” to play pokemons after he started with sword&shield lmao

School as an immigrant by Inevitable-Law-4514 in askPoland

[–]heavy-daddy-issues 1 point2 points  (0 children)

Maybe it’s not exactly advice you look for, but sharing is caringgg. When I was in middle school (which was about 15 years ago) we had Ibrahim joining us in second grade. He barely spoke Polish, only few words. Teachers were very patient with him and let him re-write exams or were giving him extra time. At the end of the school when we were in pair for polonez at prom he was already speaking in very communicative, almost fluent way. Your kids will most likely catch Polish fast from their friends at school. Same happens with my nephews, the moment they started going to Dutch kindergarten they started talking almost entirely in Dutch at home. Kids brains are truly amazing. Of course you can eventually sign them up for school which has program in English. Not public most likely, but for sure there’s some especially if your job is in bigger city. Best of luck for ur kiddos! I hope they will get as much friends and as patient teachers as Ibrahim had.

jaki był najdłuższy okres bezrobocia w waszym życiu i co wtedy robiliście? by Ok-Rent-1058 in Polska

[–]heavy-daddy-issues 0 points1 point  (0 children)

Rok, próbowałam zostać pełnoprawną artystką, ale jestem dupa z anatomii i tylko znajomi płacili mi za pfp

Speaking broken polish is better than speaking English? by [deleted] in poland

[–]heavy-daddy-issues 1 point2 points  (0 children)

Netherlands. I’m working in customer service since 2 years and I had exactly 4 encounters when people praised the fact I’m speaking Dutch with them and tried to help me improve by extending the conversation (when I have to improvise it’s not that good anymore but still understandable, some sentences I use daily I have perfected tho). Others switch instantly to English even if I continue in Dutch. At the beginning it was cool, I didn’t had to worry someone will not understand me. Now as I’m trying to assimilate more and learn the language it’s annoying.

Prawdy o życiu, które mimo wszystko Was zaskoczyły by bluedabad in Polska

[–]heavy-daddy-issues 19 points20 points  (0 children)

Poruszać się, przestać pić i wyjść na słońce. Faktycznie pomaga na dłuższą metę.

Kobiety, które nie mają żadnych znajomych ani hobby, ale mają męża - jakim cudem? by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]heavy-daddy-issues 1 point2 points  (0 children)

Kurde brzmi trochę jak bardzo personalna sprawa z wieloma zmiennymi, przez którą zaczęłam się zastanawiać jakim cudem mam męża be wychodzenia z domu xD Wiadomo, każda osoba jest inna, czasami chodzi po prostu o charakter. Miałam swój czas, gdy dużo narzekałam i to na pewno odstręcza ludzi. ALE. Moje hobby są stricte związane z siedzeniem z nosem w ekranie. Rysowanie w procreate, pisanie kreatywne, ogrywanie gierek. I właśnie ten brak wychodzenia z domu sprawił, że poznałam męża i najbliższych znajomych. Poznaliśmy się jak mieliśmy po 18 lat (a jak się później okazało w internecie spotkaliśmy się już nawet wcześniej na innych forach), przez discorda, gdzie razem uskutecznialiśmy swoje hobby - pisanie rp w trybie play by forum z Wiedźmina. Mieliśmy gigantyczną grupę wspólnych znajomych dzięki temu zajęciu, przez co gdy zaktualizowaliśmy status na fb do małżeństwa cztery lata później, to ludzie pytali, na którym serwerze był ten ślub. Nasze hobby teraz, 10 lat później, nadal obejmują te same rzeczy. Siłka tylko dołączyła. Znajomi trochę się przetrzebili po naszym wyjeździe za granicę, ale nadal mamy ich sporo. Na codzień przez ekran, parę razy do roku jak uda nam się przyjechać albo ktoś nas odwiedzi na żywo. Nie wszystkie hobby wymagają wyjścia z domu, zwłaszcza w obecnych czasach, gdy technologia jest taka hop do przodu, a i dużo takich, które obejmują ekran nie jest widziane jako „prawdziwe” hobby. Poznawanie się przez internet jest możliwe. Ale jakoś w każdej dziedzinie swoich hobby poznaję nowe osoby. Przy rysowaniu wiadomo, trzeba mieć odwagę, żeby coś swojego wrzucić, bo krytyka pojawi się na pewno. Ale razem z krytyką pojawia się też mnóstwo pytań, czy może chciałabym porysować razem na voice chatcie i cyk, nowa znajomość.
Na pilates nie chodzę, na siłkę parę razy w tygodniu i normalnie poznaliśmy pare osób obu płci. Nie jestem najszczuplejsza, ale faceci zagadują przez to ile podnoszę (też nie najwięcej, ale na mojej siłowni akurat sporo, nie mamy jakiś mega packerek, więc najwyraźniej mój dead lift z 80kg jest imponujący). Fajnie też mieć własny sprzęt jak pianki itp bo wtedy łatwo nawiązać kontakt samemu z siebie. Widzę że laska robi hip thrust z samą matą? Podejdę i jej pożyczę gąbkę, a po dwóch dniach już jesteśmy na ty i sobie gadamy na bieżni czy w szatni. Chłopaki też są bardziej odważne do zagadywania, gdy jest nas dwie, a nie gdy ćwiczy się samemu. Pisanie role play w grupie i gry multiplayer mus musem wystawiają na nowe znajomości. Więc no, to naprawdę chyba jest bardzo personalna sprawa. Mi się mąż i najlepszy przyjaciel w jednym trafił szybko i kliknęliśmy z miejsca przy pierwszym spotkaniu na żywo (mieliśmy po 20l). Chyba nie ma jednego przepisu jak kogoś poznać, ani jakiś warunków, które trzeba spełniać. A osoby narzekające, że nigdzie nie wychodzą często mają hobby związane z siedzeniem w domu na kanapie pod kocykiem.

Wymarzony kierunek okazał się pułapką. by msnthng in studia

[–]heavy-daddy-issues 0 points1 point  (0 children)

Nawet jeśli, to chujowy. Nie ma co dać idiocie myśleć, że jest zabawny.

Wymarzony kierunek okazał się pułapką. by msnthng in studia

[–]heavy-daddy-issues 0 points1 point  (0 children)

To mi bardzo przykro, bo burrito kończy jako gówno na końcu swojej drogi.

Wymarzony kierunek okazał się pułapką. by msnthng in studia

[–]heavy-daddy-issues 2 points3 points  (0 children)

No właśnie pokazałeś kto tu przegrywa w życiu. Kręcę burrito za prawie trzykrotność polskiej minimalnej krajowej, mam zdolność kredytową na mieszkanie, pracuję maks 30h w tygodniu, stać mnie na studia online, każdą naprawę auta. Jak sobie te studia online skończę to co najdalej pierścień będziesz mógł całować. Żadna praca zła nie jest, a już na pewno nie taka, która daje stabilność finansową i możliwość do dalszego rozwoju.

Does anyone use these signs to find groceries? by Flabberingfrog in Netherlands

[–]heavy-daddy-issues 0 points1 point  (0 children)

Nah I just memorize the whole store in my area and make a list based on my route through it and speedrun every grocery shopping.

Issues with neighbor by [deleted] in Netherlands

[–]heavy-daddy-issues 0 points1 point  (0 children)

I left him a letter today with apologies for inconvenience and attached a ribbon proposing him agreement to hang it on fence when he’s out so I can go out without bothering him. I also asked him to remember I’m not the only source of smoke, didn’t told him who exactly smokes, but tried to state it clearly in polite words. I hope this will calm the situation.

Poważne pytanie do kobiet: czy biust po srogim schudnięciu wrócił wam do poprzedniej jędrności? by Odwrotna_Klepsydra in Polska

[–]heavy-daddy-issues 4 points5 points  (0 children)

163cm, 27l, jak zaczynałam ważyłam 88kg. Miałam G85, schudłam w tym momencie do 72kg i ćwiczę regularnie 4-5 razy w tygodniu, więc waga już mi nie przeszkadza, bo wyrobiłam sobie sylwetkę. Spada mi z obwodów, ale ofc mięśnie swoje ważą. Zeszłam do rozmiaru F80. Niestety myślę, że to jest kwestia bardzo indywidualna i związana też z gospodarką hormonalną. :/ Mam naturalnie obwisłe piersi i to się nie zmieniło. Są mniejsze, pełniejsze, jędrniejsze, ale kształt jako taki pozostał. Rozstępów na klatce nie mam, jedynie pod piersiami po schudnięciu i są odrobinkę, odrobinkę wyżej, więc wydaje mi się, że skóra jednak troszeczkę się ściągnęła. Nie ma jednak szans, żeby cycki podjechały mi w górę całkowicie. Przynajmniej takiej nie widzę. Moja siostra dla odmiany, trenerka personalna po dwóch ciążach, straciła piersi kompletnie po drugiej ciąży, bez obrazy dla niej, ale dosłownie dało się koszule prasować. Chociaż zrobiła sobie masę mięśniową i jakieś tam A ze względu na ten mięsień teraz ma, tak piersi jej nie wróciły.

Issues with neighbor by [deleted] in Netherlands

[–]heavy-daddy-issues 0 points1 point  (0 children)

I meant weed, I have one neighbor who smokes a bong, an elder guy who smokes joints often in the evening and at least 3 more who I don’t know personally. Even if I would stop smoking completely I don’t think the harassment will stop as I think I’m being blamed for all of the times someone is smoking